6/04/2013

DERMIKA Revisage - japońskie bibułki matujące!

Już kilka razy mogłyście poczytać na moim blogu o bibułkach matujących. Wiem, że część z Was nie może się bez nich obejść, zwłaszcza w ciągu cieplejszych dni czy przy tłustej cerze. Ja ten gadżet uwielbiam i nie wyobrażam sobie dnia bez bibułki :) Ktoś kiedyś pisał mi, że jemu wystarczą zwykłe chusteczki, ale ja wolę nie ryzykować ze starciem makijażu! Ok, dziś przedstawię Wam kolejny produkt, który zaciekawił mnie swoją nazwą. Chodzi mi o hasło : ... japońskie.... !!!

 
DERMIKA Revisage - japońskie bibułki matujące
 
Opracowane w Japonii bibułki przeznaczone są do usuwania świecącej warstwy sebum i potu występującej na twarzy, szczególnie często w okolicach czoła, nosa i brody.
 
Sposób użycia:
 
Pojedynczy płatek przyłożyć do świecącej się skóry twarzy i na chwilę mocno przycisnąć. Nie pocierać skóry, żeby nie uszkodzić makijażu. Tak oczyszczoną skórę można ponownie przypudrować. Wyrób jednorazowy.
 
 
Opakowanie to taki zwykły złoty kartonik, który zawiera 50 sztuk.
Wygodnie się go otwiera i idealnie zmieści się do torebki.
Jest też informacja o tym, że produkt testowano dermatologicznie.
Cena : 25,00 zł ( jak dla mnie bardzo wysoka za bibułki )
 
 
Pierwsze co rzuca mi się w oczy to brak wypisanych składników tych bibułek!!!
Skąd mamy wiedzieć z czego są one zrobione???
Poza tym, czym jest ta japońska innowacja zastosowana w tym przypadku???
Czy może jest to jakiś tajemniczy składnik????
Według mnie to strasznie słaby chwyt marketingowy, a taka marka powinna wypisać skład na opakowaniu!!!
 
Kolejna sprawa to oczywiście sama bibułka.
Jest ona bardzo delikatna i cienka.
Lekko zabarwiona na żółto.
Ściągać sebum ściąga, ale trzeba ją dość mocno przycisnąć, by zrobiła to dokładnie.
Używałam już innych bibułek i te chyba są najsłabsze!!!
Cena przeraża, jak za taką jakość. 
 
Pamiętacie bibułki, które kupiłam w Douglas'ie???
Też wyprodukowano je w Japonii, opakowano w Korei i kosztowały tylko 9,90 zł
Tu producent udostępnił skład!!!
Poza tym różnica w samej bibułce jest niewielka, a działanie dużo lepsze.
Produkt Cettua znacznie lepiej wchłania sebum i ściąga nadmiar tłustej warstwy niż DERMIKA
Porównajcie sobie, podaję Wam link:
 
 
Jak widzicie, chwyty marketingowe mają siłę przyciągania klienta, ale jakość produktu nie zawsze idzie w parze z jego ceną!
 
XOXO

17 komentarzy:

  1. Oj to dobrze wiedzieć bo u mnie bibułki to podstawa a te nie powiem kusiły ale cena odstraszała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Cena jest zaporowa a produkt słaby :(

      Usuń
  2. Niestety Dermika mnie rozczarowuje każdorazowo. Jestem ostrożna jeśli chodzi o ich produkty. A już kaszmirowa baza.....obawiam się,że całą rolkę bibułek musiałabym mieć ze sobą. Okropność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam ochotę wypróbować właśnie tą bazę, ale później zwiedziłam internet i niestety nie wszystkie opinie były pochlebne :)

      Usuń
  3. Ja z Dermiki ubóstwiam tylko peeling enzymantyczny do cery mieszanej i tłustej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam kilka ulubionych maseczek i tylko ich się trzymam z tej marki :)

      Usuń
  4. czasem jak mi zabraknie bibułek wspomagam się chusteczkami,ale to nie to samo bardziej ścieram podkład niż matowię skórę. Ja używam od lat inglota, nie chce mi się już szukać innych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post! Bo właśnie jest na nie promocja w SP i zastanawiałam się, czy ich nie kupić, teraz już wiem, że jednak im podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi aktualnie bibułki matujące nie są potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam te bibulki :) i powiem szczerze, że to super wynalazek na świecącą skórę, której nie da sie na długo zmatowić. próbowałam juz makijaże na rózne sposoby ale i tak po kilku godzinach się bardzo świece. nakładanie grubej warstwy podkładu lub dokładanie w ciągu dnia nie bardzo mi pasuje bo buzia potem spływa albo sztucznie wygląda. Od kiedy trafiłam na te bibułki, a raczej koleżanka mi podpowiedziała, ze takie istnieją skończył sie mój świeceniowy problem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez uwielbiam te bibułki. Na tłustą cerę wręcz wyposażenie konieczne damskiej torebki. Tłusta cera to nie lada problem dla właścicielski, ponieważ juz po kilku godzinach od nałożenia makijażu skóra zaczyna się świecić a te bibułki pomagają zebrać paskudne sebum bez konieczności poprawiania lub nakładania nowego make up. Co w pracy moglby byc nieco uciążliwe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ruszam się bez tych matujących bibułek, na żadne imprezy. Wesele w lipcu nie może się bez nich udać. Nie wyobrażam sobie jak można tańczyć w upalny dzień i wyglądać świeżo, a bibułkę przykładamy, czekamy chwilkę i pojawiamy się na parkiecie świeżutkie, nie błyszczące z perfekcyjnym makijażem na twarzy . Super

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla tłustej i przetłuszczającej się skóry to faktycznie coś MUST HAVE. Bibułki są bardzo delikatne i ratują mnie zawsze, kiedy po kilku godzinach od zrobienia makijażu zaczyna mi się świecić buzia. Bez konieczności poprawiania całości wystarczy lekko dotknąć bibułka do tłustej skóry i całość niepotrzebnego sebum natychmiast wsiąka w bibułkę a buzia pozostaje piękna matowa i naturalna. Bibułki są bardzo miłe w dotyku i bardzo skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bibułki Dermiki kupiłam przed wyjazdem służbowym, ponieważ szukałam wsparcia dla mojego makijażu. Były tylko te... i tak zaczęła się moja miłość do nich. Produkt bardzo ładnie matowi buzie i od razu poprawia wygląd makijażu. Japoński ryż jak widać nadaje sie do kosmetyki idealnie. bibułki są bardzo wytrzymałe i delikatne zarazem. To bardzo luksusowy produkt ale jakże przydatny każdej kobiecie z przetłuszczającą się cerą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mam do nich żadnych zastrzeżeń i używam ich w takich wyjątkowych sytuacjach jak imprezy, kiedy nagle niebezpiecznie nasza twarz zaczyna się błyszczeć i świecić jak choinkowa bombka i jeszcze mogą przecież wystąpić na niej kropelki potu :) :). No i wtedy bez tych bibułek- ani rusz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo jestem z nich zadowolona ! Idealnie pochłaniają nadmiar sebum i tez nie niszczą przy tym makijażu - bardzo fajne produkty, mam tez podkład revisage - również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W ubiegłym tygodniu miałam po raz pierwszy okazje przetestować te bibułki. Na weselu w upalny dzień i super się sprawdziły

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION