7/24/2013

Bell AIR FLOW Colour Boom Lip Gloss - błyszczyk do ust

Przy okazji zakupu kilku kosmetyków Bell ten błyszczyk również wpadł do mojego koszyka. Wzrok przyciągnął przepiękny kolor i niska cena. I choć produktów do ust mam całą szufladę, stwierdziłam iż jeden więcej niczego nie zmieni :) Dlatego też zapraszam Was dziś na kilka zdjęć i małą recenzję na temat AIR FLOW!!!

 
Błyszczyk do ust - trwały kolor
 
Lekka niczym owocowy nektar konsystencja błyszczyka nie klei się i nie obciąża ust. Szklista formuła ubiera usta w mokry, lśniący efekt, optycznie je powiększając i uwypuklając. Błyszczyk urzeka zapachem tropikalnych owoców a jego specjalnie wykrojony aplikator jest dopełnieniem komfortowej aplikacji kosmetyku.
Przygotowany w 2 odsłonach kolorystycznych.
Ja posiadam nr 32.
 
 
Błyszczyk ma bardzo ładne opakowanie i co również jest dla mnie dużym plusem to zewnętrzny, papierowy kartonik, który chroni nasz produkt!
Osobiście uważam, iż wszystkie kosmetyki powinny być tak pakowane, lub posiadać folię zabezpieczającą, a dobrze wiecie, że nie zawsze tak jest!
 
 
 
 
Aplikator zakończony jest miękką, dobrze wyprofilowaną gąbeczką i rzeczywiście bardzo przyjemnie nakłada się błyszczyk na usta.
 
 
 
Sama konsystencja jest kremowa.
Zawiera drobinki, których nie czujemy na ustach, ale dzięki którym błysk i efekt odbicia światła utrzymuje się całkiem dobrze.
Poza tym nie ma też mowy o "klejeniu się", gdyż formuła tego produktu jest lekka i jak wspomniałam wyżej kremowa.
Dodatkowo odczujemy nawilżenie ust, choć o powiększeniu ich czy uwypukleniu nie ma mowy.
Zapach i smak owocowy, nie przypomina owoców tropikalnych, a mi kojarzy się troszkę z witaminą C w tabletkach ( dziwne!!! )
Wytrzymałość i długość działania? Podobnie, jak z większością błyszczyków, więc nie co liczyć na cuda, trwałość do kilku godzin itp.
 
Jak produkt prezentuje się na ustach?
 
 
Przy moim naturalnym odcieniu ust ten błyszczyk nie zmienia praktycznie nic. Daje ładny połysk i może delikatnie podbija kolor. Drobinki są mało widoczne. Nic się nie klei. Nie ma obciążenia. Jest ok, ale bez rewelacji.
 
 
Przy drugiej warstwie pojawiają się schody. Zrobiłam zdjęcie w słońcu, by pokazać Wam jak prezentuje się ten odcień.
Usta nabierają delikatnego pomarańczowo - koralowego koloru.
Drobinki nadal są mało widoczne, ale...
Produkt zaczyna podkreślać suche skórki. Dodatkowo troszkę się klei i zbiera się w kącikach ust.
Nie schodzi już równomiernie, a zostawia taką mało estetyczną warstwę na ustach.
Co z tego, iż kolor oraz blask ładniejszy, jak efekt końcowy beznadziejny!?
 
Nie oczekuję nie wiem czego od błyszczyków za kilka złotych, ale tego troszkę mi żal. Kolor w opakowaniu jest przepiękny. Jedna warstwa na ustach też ok. Niestety więcej go nie kupię, bo nie lubię efektu, który pojawia się w przypadku drugiej warstwy.
 
Miałyście już produkty Bell do ust?
Używałyście takiego błyszczyka?
 
XOXO

22 komentarze:

  1. Podoba mi się;) Tani, a efekt ładny;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Posiadam błyszczyk z Bell French Chic, ma dość podobny kolor, może troszkę bardziej wpada w róż. Jestem bardzo zadowolona, ma piękny kolor, ślicznie pachnie, jest dość gęsty, ale usta się nie kleją. Uwielbiam go :) Przeważnie używam go na pomadki nude czy różowe, na nich prezentuje się świetnie. I jest to błyszczyk, który z pozostałych utrzymuje się najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie! Muszę na niego zwrócić uwagę przy następnych zakupach :)

      Usuń
    2. Polecam :) Nie ma błyszczących drobinek i nadaje lekko różowy kolor :) Posiadam numerek 01.

      Usuń
  3. A ja już od kilku dni przechodzę obok tego błyszczyka obojętnie. Ale! dnia pierwszego wzięłam do ręki i zastanawiałam się czy nie włożyć do koszyka, ale pomyślałam, że będzie za bardzo błyszczał na ustach, a ja jestem zwolenniczką matów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zrobiłaś, bo ten daje dość mocny błysk :)

      Usuń
  4. Mam ten błyszczyk w kolorze nude i bardzo go lubię. Taka chyba ich natura. U mnie przy drugiej warstwie zaczyna się nierównomiernie rozlewać dlatego pozostaje zawsze przy jednej, ale mimo wszystko bardzo go lubię! :)
    'choć produktów do ust mam całą szufladę, stwierdziłam iż jeden więcej niczego nie zmieni' :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie byłam ciekawa, czy z innymi też się tak dzieje. Dzięki :)

      Usuń
  5. Dla mnie taki zwyklaczek, poza tym nie przepadam za brokatowymi.

    OdpowiedzUsuń
  6. I wlasnie dlatego nie lubie błyszczyków, nie ma opcji zeby sie nie kleiły!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam błyszczyk z serii Air Flow, ale troszkę inny, w opakowaniu fioletowy, a na ustach śliczny róż :) No i mój suchych skórek nie podkreśla :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może mi się wyjątkowo jakiś taki trafił ;)

      Usuń
  8. Brrr..nie lubię błyszczyków, tak się kleją... ale na pomadkę w tym kolorze może bym się skusiła :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wygląda w opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, właśnie! W opakowaniu ;)

      Usuń
  10. Mam ten sam co Ty i takie same po nim wrażenia a na dodatek on sam w sobie wysusza usta dodatkowo ,nie polecam...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION