7/31/2013

TECHNIC HIGH LIGHTS - rozświetlacz do twarzy

Kolejny produkt, jaki zakupiłam na Minti Shop niestety mnie nie zachwycił! Choć wiele z Was bardzo go lubi, to nie jest rozświetlacz dla mnie. Dziś dowiecie się, dlaczego. Zapraszam...

 
Kilka słów od producenta:
 
Technic High Lights można używać do podkreślenia kości policzkowych, uwydatnienia ust czy rozświetlenia powiek.
Rozświetlacz zamknięty jest w szklanym słoiczku zaopatrzonym w pędzelek.
Można stosować go na kilka sposobów, sam lub zmieszać z kremem lub podkładem.
 
 
 
Produkt jest niewielki, choć jego pojemność do 12 ml.
Cena regularna : 10,99 zł, obecnie w promocji 8,79 zł
 
Dostępność:
 
 
 
 
Konsystencja jest lekka, kremowa, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze.
Nadaje się do rozcierania, jak i wklepywania.
Zawiera jasne, możne nawet delikatnie różowe tony, przy czym po aplikacji daje efekt rozświetlenia i rozjaśnienia.
Nie zawiera drobinek brokatu itp.
Bardzo długo utrzymuje się na skórze, nie spływa i nie podrażnia.
Pozostawia ciekawy, nawet naturalny efekt.
I tyle jeśli chodzi o jego plusy, a teraz minusy!
Po pierwsze, okropny pędzelek!!! Zobaczcie same, jak wygląda po wyjęciu z buteleczki! Nie wiem, czy tylko u mnie tak się dzieje, ale nie można nim pracować, a tym bardziej nakładać produktu.
Do tego nabiera masakrycznie dużą ilość kosmetyku!
 
 
 
Kolejna sprawa, należy uważać przy aplikacji z ilością nakładanego produktu.
Można zrobić sobie nim plamy na twarzy. Jedna kropelka jest ok, więcej nie polecam.
Moim zdaniem nie nadaje się też do ciemnej karnacji czy mocno opalonej skóry.
Nakładając go powyżej kości policzkowych, przy moim kolorze podkładu + bronzera robił delikatny efekt pandy. Zaczynał się odznaczać jasnymi plackami.
Oczywiście jest to związane z bardzo jasną kolorystyką rozświetlacza oraz jego różowymi tonami.
Być może zimą, gdy moja skóra będzie jasna ten produkt spełni swoją funkcję.
Na obecną chwilę nie jestem z niego zadowolona i muszę odstawić na okres po wakacjach.
Sprawdzę wtedy kolejny raz i dam Wam znać, czy zmieniłam zdanie, czy też nie.
Mimo iż cena jest korzystna, ten nieszczęsny pędzelek daje mi odczucie tandety!
Napiszcie w komentarzach, czy też miałyście podobne przygody?
Czy może ja posiadam jakiś wybrakowany egzemplarz?
Jakie jest Wasze zdanie o tym rozświetlaczu??
 
XOXO

25 komentarzy:

  1. Pędzelek w moim egzemplarzu jest identyczny ale mi to za bardzo nie przeszkadza, faktycznie nałożony w za dużej ilości potrafi robić plamy ale znalazłam na niego sposób ;-) Nie aplikuję go bezpośrednio kropeczkami na kości policzkowe jak robi to większość dziewczyn lecz nakładam go sobie na dwa paluszki, rozcieram w obydwu rączkach i dopiero nanoszę na buźkę. W taki sposób nie ma mowy o plackach ścierającego się podkładu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Musze go przetestować :)

      Usuń
    2. Polecam, koniecznie daj znać czy się sprawdzi ta metoda ;-)

      Usuń
    3. Ja też tak robię - rozcieram na palcach - środkowy + serdeczy - i wtedy delikatnie wklepuję.

      Usuń
  2. pierwszy raz widzę ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  3. Oktopny pędzelek!
    Oj nie, nie dla mnie ten rozświetlacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój pędzelek wygląda bardzo podobnie. Bardzo lubię ten produkt, ale odstawiłam go teraz, ponieważ mam ciemną karnację i zupełnie mi na lato nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zostawię go na zimę ;)

      Usuń
  5. Słyszałam już dużo o tym produkcie, jednak póki co chyba go nie potrzebuję, moja buzia świeci się bez jakichkolwiek produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam go, ale mam coś podobnego, High Beam z Benefit i uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że przy mojej karnacji byłby super. Ale rzeczywiście pędzelek wygląda tragicznie. Może się skuszę, bo rozświetlacza w mojej kosmetyczce brak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boję się płynnych rozświetlaczy ;) Takim na pewno zrobiłabym sobie krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście trzeba z nim uważac ;)

      Usuń
  9. Nie mam go i jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam z nim jeszcze styczności...

    OdpowiedzUsuń
  11. z moim pędzelkiem tak się nie dzieje na szczęście, a jasny kolor rozświetlacza służy mojej jasnej cerze :) Ja lubię ;) też pisałam juz jego recenzje;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fakt sam pędzelek już odstrasza ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz spotykam się z takim produktem i jestem średnio zachwycona po przeczytaniu recenzji.. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej, pędzelek wygląda jakby go ktoś molestował no :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha dokładnie tak wygląda ;)

      Usuń
  15. Faktycznie pędzelek wygląda okropnie, ale może po prostu trafiłaś na kiepski egzemplarz ;)
    jeżeli dobrze się sprawdza to warto spróbować nakładać inaczej, nawet fajne kosmetyki mają jednak jakieś wady :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Jutro przetestuję nowy sposób aplikacji i zobaczymy, jak będzie ;)

      Usuń
  16. Też go mam i, jak pisałam wyżej, nakładam palcami, delikatnie już roztartego. Czasami, przy nakładaniu delikatnego , niekryjącego podkładu, rozświetlacz nakładała POD podkład - efekt też jest bardzo fajny. Nie próbowałam jeszcze nakładania pędzlem.
    Ostatnio jednak zrezygnowałam z higl lights na rzecz Soft & Gentle od MAC, a od dzisiaj jestem również szczęśliwą posiadaczką MUA Undress Yourself - przecudnego rozświetlacza.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION