7/19/2013

W7 AFRICA Bronzing Powder - puder brązujący mozaika

Czytałam wiele recenzji na temat tego produktu, aż sama postanowiłam go wypróbować. Szczerze mówiąc spodziewałam się troszkę innej tonacji kolorystycznej, ale nie mówię NIE. Kupiłam go również z myślą właśnie o wakacjach. Poza tym korzystna cena również namawiała do zakupu...

 
Poznajcie dzisiejszego bohatera!
Jest nim oczywiście puder brązujący w postaci mozaiki AFRICA.
 
 
Puder w kamieniu, którego zadaniem jest nadać skórze złocisty, promienny a przy tym naturalny kolor. Może być stosowany jako róż do policzków lub w celu uzyskania naturalnej opalenizny.
Produkt zapakowany w oryginalny kartonik z pędzelkiem.
 
 
Dostępny jest w kilku internetowych sklepach. Ja swój zamówiłam w Minti Shop.
Opakowanie zawiera 8 g
Cena: ok. 15,00 zł
 
 
Po otworzeniu pudełeczka widzimy piękną, kolorową mozaikę.
Nie dajcie się jednak zwieść!
Z pudrem brązującym nie ma ona nic wspólnego.
Kolorystyka jest tak intensywna i mocna, iż w pierwszym momencie mamy wrażenie taniego różu  z bazaru. Złote drobinki, mało brązu i ciemny, intensywny różowo - fioletowy róż do policzków.
Totalny mix wszystkiego!!!
Tonacja zdecydowanie chłodna i dość mocny połysk.
Nie każdemu przypadnie do gustu i tym bardziej nie nada się do każdej karnacji.
 
 
 
Po zmieszaniu wszystkich odcieni uzyskujemy całkiem ciekawy efekt.
Brązu praktycznie nie widać, za to przeważa fuksja, mocne drobinki i duży błysk.
Moim zdaniem idealne połączenie jak dla róży, ogromne nie dla bronzera.
Bardzo ładne pokreślenie policzków i przy tym letniej opalenizny.
Na zimę, przy bladej skórze ten produkt zupełnie się nie nada.
 
Co więcej? Możemy go ładnie dozować. Jeśli chcemy uzyskać delikatny połysk na dzień bardzo ładnie wypracujemy go tym produktem. Jeśli, wieczorową porą chcecie troszkę zaszaleć, wystarczy nałożyć go odrobinę więcej. Plamy na policzkach nim sobie nie zrobicie :)
 
No i trwałość. Nie oczekiwałam zbyt wiele. Okazało się, że AFRICA trzyma się kilka dobrych godzin. Nie robi plam, nie rozmazuje się i schodzi równomiernie. Jak dla mnie ok :)
 
Na temat pędzelka się nie wypowiem, bo takiego nie stosuję. Jest miękki, ładnie wyprofilowany i tyle!
 
A tak prezentuje się na moich policzkach. 
 
 
 
Zdjęcia zrobione są w różnym świetle. Same możecie ocenić, jak ten bronzer - róż się prezentuje.
Dodam, że za tak niską cenę warto go wypróbować ( jeśli lubicie produkty nadające połysk ).
Oczywiście odradzam go wszystkim przeciwniczkom błyszczących drobinek, rozświetlaczy itd. bo w tym przypadku będziecie bardzo rozczarowane.
Przyznam się Wam, iż pierwsze wrażenie było mało pozytywne. Jednak po użyciu zmieniłam zdanie i uważam, że jest to bardzo fajny kosmetyk właśnie na lato.
 
A Wy co o nim sądzicie?
Miałyście AFRICĘ w domu?
A może taki efekt w ogóle do Was nie przemawia?
 
Przypominam jeszcze o rozdaniu, które za kilka dni się kończy!
 
 
Życzę Wam miłego i słonecznego weekendu!
 
XOXO
 

25 komentarzy:

  1. jabym chciała mieć produkt od nich ale raczej bronzef honolulu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie go zamówiłam i czekam na przesyłkę :)

      Usuń
    2. Czekam z niecierpliwością na recenzję, bo tez chcę go kupić :)

      Usuń
    3. Jasne! Oczywiście pojawi się, jak tylko go przetestuję.

      Usuń
    4. Tez czekam na recenzje honolulu.:-)
      Jak ja bym chciala miec taka cere!

      Usuń
  2. mam go i nie wiem od czego to zalezy ale u mnie drobinki nie sa tak widoczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć, może zależy to od ilości nakładania??

      Usuń
  3. Ostatnio zaopatrzyłam się w honolulu z w7 i jestem zachwycona ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam okazję widzieć u koleżanki, jednak nie zachwycił mnie ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, nie każdemu przypadnie on do gustu :)

      Usuń
  5. Próbuję bronzer z Lancome i mam mieszanie uczucia co do tego rodzaju kosmetyku. Uczę się go nakładać jednak jeszcze nikt mnie nie skomplementował że mam coś fajnego na twarzy, tak samo jak i w przypadku rozświetlacza, stąd taka niepewność. Zresztą drobinki w kosmetyku są dość niebezpieczne ze względu na uwidocznienie zmarszczek i bądź tu mądra :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy nakładaniu tego typu kosmetyków trzeba mieć troszkę wprawy. Owszem drobinki mogą podkreślić zmarszczki, ale jeśli użyjemy odpowiednią ilość produktu i dobrze to zrobimy to oczywiście nie ma się czego obawiać :)

      Usuń
  6. mam ten bronzer, a raczej jego tester, czyli bez pudełeczka. Jakoś mnie nie zachwyca ponieważ naprawdę trzeba z nim uważać aby nie zrobić z siebie buraczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go, ale oddałam w dobre ręce, bo nie podobał mi się efekt na skórze. Wolę subtelniejsze wykończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba ta Afryka, jednak mam w swoich zbiorach chyba już z cztery brązujące róże i na razie twardo się trzymam, żeby nie kupić piątego :P zobaczymy jak długo wytrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest ma mojej zakupowej liście ta Africa. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też dużo o nim czytałam pozytywów, jednak ja nie używam w sumie za bardzo czegoś takiego i od niedawna mam róż Bourjois więc dopiero uczę się tak naprawdę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A jest tam brokat? Podobał mi się ten produkt ale jak piszesz do zimnej karnacji to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi sie nistety nie podoba. Za bardzo podbija czerwonym kololorem. Chyba lepiej zainwestowac w cos innego

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam Honolulu, Africa kusi, ale poki co sobie ja odpuszczam, bo 19 rozy to za duzo :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie musisz pochwalić się resztą, którą zamówiłaś na Minti bo jestem strasznie ciekawa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. mi ten różo-bronzer jakoś nie podchodzi... jestem trochę za blada na takie kolory, a jego wielofunkcyjność mogłaby zrobić ze mnie pajaca :) z czystym sercem odpuszczam.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION