7/29/2013

W7 Honolulu Bronzing Powder - kultowy czy przereklamowany?

Tydzień zaczynamy kolorowo! Pokazywałam Wam ostatnio moje zakupy w Minti Shop, a tam znalazł się właśnie ten produkt. Czytałam o nim wiele pozytywnych recenzji, aż sama postanowiłam go przetestować. Używam codziennie, ale czy przypadł mi do gustu??? Chcecie poznać moje zdania? Zapraszam do lektury dzisiejszego posta.

 
W7 Honolulu Bronzing Powder
 
Zacznijmy od słów producenta:
 
W7 Honolulu - bronzer do twarzy, który idealnie się do konturowania, gdyż nie zawiera drobinek.
Szeroki pędzel równomiernie rozprowadza kosmetyk na skórze.
Lekka formuła sprawia, że idealnie stapia się ze skórą a delikatny odcień dopasowuje się do każdej karnacji.
 
 
 
Produkt zamknięty jest w całkiem ładnym, papierowym kartoniku.
Dodatkowo chroni go folia, a także dołączony jest mały pędzelek.
 
Cena regularna to 13,90 zł, teraz w promocji za 11,12 zł
 
Waga netto: 6 g
 
 
Zacznijmy od pierwszej, bardzo ważnej kwestii czyli koloru!
Jakież było moje zdziwienie po otwarciu kartonika!
Producent obiecuje delikatny odcień, który dopasowuje się do każdej karnacji.
Totalna ściema!!!
Produkt jest niesamowicie ciemny i przyznam się Wam, że jeszcze nie miałam w swoim życiu tak ciemnego bronzera! Szok! Jak to jest możliwe, że tak wiele dziewczyn np. na Wizaż.pl twierdzi iż kolor jest idealny, delikatny, dla każdego itp.???
Zdecydowanie nie jest on przeznaczony do każdej karnacji!!! Nie polecam blondynkom, dziewczynom o jasnej i bardzo jasnej cerze. Sama jestem obecnie już dość opalona, mimo iż moje włosy są ciemne, ten bronzer nada się tylko na okres letni. Natomiast zimą będzie dla mnie za ciemny. Owszem, mocno napigmentowany i trzeba uważać przy jego aplikacji.
Przypomina mi troszkę kolorystycznie "Ziemię Egipską". Znacie ten produkt?
 
 
Sama formuła produktu jest bardzo przyjemna w użyciu.
Nie ma tu również złotych, delikatnych drobinek, tak więc można spokojnie konturować nim twarz.
Jest to też plus dla tych z Was, które nie lubią tego typu bronzerów.
Ale...
Pędzelek z opakowania nie nadaje się do użycia tego kosmetyku. Jest zdecydowanie za szeroki.
Ja używam pędzla Maestro do konturowania. Dzięki niemu produkt ładnie się rozprowadza i nie robi smug czy plam.
 
 
Jak widzicie, ten kosmetyk mocno odróżnia się na skórze.
Pozostawia jednak piękne, satynowe wykończenie, która bardzo mi się podoba.
Dodatkowo długo utrzymuje się na twarzy, schodzi równomiernie i nie robi plam.
 
Podsumowując:
 
Kolorystycznie klapa! Za ciemny, za mocny i nie jest do każdego typu karnacji.
Fajny na lato, do podkreślenia opalenizny.
Plus za brak drobinek i ładne wykończenie na skórze.
Przy rozcieraniu trzeba się troszkę napracować, ale wystarczy dobry pędzel by efekt był ok.
Sama nie wiem, czy przyznać mu max punktów czy raczej połowę?
Wiem, że będę używać go tylko w tym sezonie, a na zimę muszę z niego zrezygnować.
Wolę takie produkty, które sprawdzą się o każdej porze roku gdyż w makijażu jestem raczej monotematyczna i nie lubię wielkich zmian. Poza tym, tu chodzi o podkreślenie a nie przemalowanie!
Z drugiej strony za tak niską cenę warto jest wypróbować ten kosmetyk, by choć przekonać się czy jest tak dobry, jak o nim piszą.
Ja polecać Wam go nie będę! Same zdecydujecie czy go kupić czy też nie.
 
W7 Honolulu znajdziecie w necie oraz na stronie:
 
 
Życzę Wam udanego tygodnia!
Buziak
 
XOXO

27 komentarzy:

  1. Ja za to natomiast jestem nim oczarowana, na bok poszły wszystkie inne bronzery na rzecz właśnie W7, pędzelek sprawdza się świetnie do wyznaczenia linii zaś rozcieram go innym i pięknie prezentuje się na twarzy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie to kwestia gustu i przyzwyczajeń ;)

      Usuń
  2. nie stosuje bronzerów, więc nawet gdybyś zachwalała pod niebiosa nie czułabym się skuszona na kupno ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja go chciałam zkupić ale wlaśnie wydawał mi sięzawsze za ciemny dla mnie bo mam jasną karnację wiadomo ze w lecie opalona troszkę jestem ale wole produky na cały sezon ale presja jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam! Jak wspomnialam w poście moze byc za ciemny!

      Usuń
  4. Hmmm... to dupe Hoola Benefit. Wydaje mi się, że do konturowania będzie dobry dla mnie, ale jakoś się jeszcze nie skusiłam. Cały czas się zastanawiam czy kupić ten czy Benefita czy też z MACa.
    Ten przemawia ceną a tamte - jakością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, a moze warto wypróbować ten, a pozniej zdecydować o zakupie droższego i tym samym lepszego jakościowo? Osobiście uważam, ze MAC ma najlepsze kosmetyki do makijażu, ale ich cena jest wysoka :)

      Usuń
    2. No tak, najtańsze nie są, ale są duże wagowo.
      Porównując np. z różami Bourjois wychodzą cenowo bardzo podobnie :)
      B: 2,5 g - ok. 40 zł
      MAC - Soft & Gentle - 10 g - ok. 120 zł - czyli wychodzi taniej za 1g
      Nie pamiętam jaką wagę mają róże.

      Usuń
  5. Mnie nigdy do niego nie ciągnęło...

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie planuję zamówienie w mintishop i ten bronzer jest na liście zakupów :) Nie przeszkadza mi to, że jest ciemny, ponieważ mam ciemną karnację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mozesz byc nim zachwycona :)

      Usuń
  7. Też dużo pozytywów o nim czytałam, ale już po zdjęciach widzę, że kolor byłby dla mnie za ciemny. Nie wiem jak ktoś może twierdzić, że to odcień dla każdego :P Kogoś poniosło chyba ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi sie tak wydaje! Kolor jest ciemny i trzeba z nim uważać!

      Usuń
  8. Kiedyś miałam na niego ochotę, ale zrezygnowałam z zakupu i chyba jestem zadowolona z tej decyzji:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, nie spodziewałam się takiej opinii :)
    Jeśli chodzi o opinie na wizaż.pl, to już dawno tam nie wchodzę. Jedna wielka ściema i pisanie sponsorowanych, pozytywnych opinii. Już nie wspomnę, że sami pracownicy firmy nieźle tam ściemniają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co wyslawiac coś pod niebiosa, gdy nie jest idealne w 100% ?? A jesli chodzi o wizaz.pl to mam podobne zdanie! Strasznie dużo tam ach'ow i och'ow, co dla mnie jest podejrzane!

      Usuń
  10. Oglądałam już sporo zdjęć tego kosmetyku i też wydawał mi się on dość ciemny, myślałam jednak, że to kwestia fotografii, bo przecież raczej się go chwali za ładny i dość neutralny kolor. Jednak przeczucie mnie nie pomyliło:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Neutralnym kolorem zdecydowanie nie jest! Ciemny, moim zdaniem nawet za ciemny! ;)

      Usuń
  11. i u mnie się nie sprawdził! dziwą mnie te wszystkie ochy i achy. u mnie narobił plam, źle się rozprowadza i blenduje i nie ma nic wspólnego z Hoola Benefita, którą mam i wielbię. muszę właśnie zrobić porównanie tych dwóch produktów :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Może dziewczyny to uświadomi, że nie wszystko jest takie piękne w tym produkcie :) Czekam na porównanie!

      Usuń
  12. Swego czasu chciałam go kupić, ale skoro dla bladziochów się nie nadaje to chyba go sobie odpuszczę..:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam zachęcona kupnem tego bronzera bo sądziłam, że mimo ciemnego koloru pigmentacja nie będzie taka mocna i będzie można sobie go dozować. Teraz jednak już nie jestem tego taka pewna, bo moja karnacja jest jasna i nie chcę sobie nim zrobić krzywdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie on w ogóle nie interesuje, głównie za kolor, który byłby dla mnie za ciemny

    OdpowiedzUsuń
  15. Użyłam go parę razy i byłam w miarę zadowolona, ale fakt - kolor niesamowicie ciemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba jednak się nie skuszę, bo będzie dla mnie zbyt mocny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam go i uważam, że za te pieniądze jest ok, ale nie jest jakimś super hitem ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION