10/22/2013

Mój demakijaż krok po kroku!

Dziś pogadamy sobie o demakijażu! Przedstawię Wam, jak wygląda mój codzienny, wieczorny rytuał! Przykładam do niego bardzo dużą wagę, bo jest to jeden z najważniejszych etapów pielęgnacji. Jak byłam młodsza zdarzały mi się wpadki i np. z czystego lenistwa chodziłam spać w makijażu. Obecnie nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Zawsze, nawet po imprezie zmywam twarzy, nakładam krem i dopiero mogę położyć się do łóżka. Skóra w nocy regeneruje się, przyjmuje wszystkie dobre substancje, ciężko pracuje, podczas gdy my śpimy. To właśnie noc jest najlepszym sprzymierzeńcem piękności i młodości. Warto wypracować sobie nawyk demakijażu, wprowadzić do pielęgnacji sprawdzone kosmetyki i pozwolić naszej skórze odpocząć od zanieczyszczeń, promieni słonecznych czy makijażu...

 
Pierwszym krokiem jest oczywiście usunięcie makijażu.
Jeszcze jakiś czas stosowałam mleczka, ale udało mi się odkryć płyny micelarne, które nie podrażniają mojej wrażliwej skóry oraz oczu, idealnie zmywają zabrudzenia, a sam ten krok jest bardzo przyjemny. Te dwa kosmetyki ze zdjęcia to moje faworyty. Brakuje tu jeszcze micela z Biedronki, do którego również często wracam.
Przy pomocy tych kosmetyków zmywam makijaż z twarzy i oczu. Posługuję się wacikiem.
Staram się by ruchy były delikatne, a przy powiekach nie ciągnę skóry.
Lubię powracać to metody OCM. Pozwalam sobie na nią np. zimą, gdy moja skóra jest wyjątkowo przesuszona. Obecnie nie czuję takiej potrzeby, ale nigdy nie mów nigdy :)
 
 
 
 
 
Drugi krok to dalsze oczyszczanie, ale już w inny sposób.
Nie wyobrażam sobie mojego demakijażu bez użycia wody. Skoro myjemy nasze ciało, dlatego mamy oszczędzać skórę na twarzy???
Ktoś może powiedzieć, że idealny micel powinien zmyć cały makijaż i zabrudzenia!!!
Nie jest tak i tak to nie działa :)
Zawsze pozostanie coś na skórze, nie jesteśmy w stanie domyć czy oczyścić dokładnie porów bez użycia wody lub środka pieniącego. Ten krok jest bardzo ważny!!! Zwróćcie uwagę, iż kosmetyczki również używają wody i specjalnych chust przygotowując klientkę do zabiegu!!!
Co ja robię? Już od kilku lat z ogromną przyjemnością wracam do kremu myjącego The Body Shop z witaminą E. Lubię go za zapach, a także doskonale wiem, iż nie podrażni on mojej skóry.
Do tego zabiegu stosuję również szmatkę muślinową, którą dodatkowo wykonuję peeling oraz masaż. Po całej tej czynności mam pewność, iż moja skóra jest dobrze oczyszczona i mogę wykonać trzeci krok....
 
 
 
 
No właśnie trzeci krok to tonik!
Wiele z Was pomija ten krok, bo twierdzi, że tonik nic nie daje itp.
Kochane moje, ten produkt przede wszystkim wyrównuje pH Waszej skóry, które często jest zmieniane przez inne specyfiki wcześniej użyte właśnie przy demakijażu!!!
Dzięki kwaśnemu odczynowi naszej skóry, mamy zapewnioną obronę przed zasiedleniem się grzybów czy bakterii, które często przyczyniają się do powstawania wielu schorzeń dermatologicznych. Pamiętajcie o wprowadzeniu toniku do Waszej codziennej pielęgnacji :)
Dodam jeszcze, iż po przemyciu twarzy tym specyfikiem odciskamy nadmiar toniku na papierowym ręczniku lub chusteczce. W ten higieniczny sposób nasza skóra jest gotowa na przyjęcie kremów, serum itd.
 
 
 
A na koniec pomocnicy codziennego demakijażu!
Oczywiście waciki :) To od Was zależy, czy będą większe, mniejsze, karbowane itp. Ważne by były w 100 % bawełniane. A jeśli macie taką możliwość, by w ogóle z nich zrezygnować to jeszcze lepiej :) Nasze palce sprawdzają się najlepiej przy demakijażu, choć zmycie tuszu z rzęs może być uciążliwe. Nie mniej jednak wybór pozostawiam Wam.
Patyczki również przydają się podczas demakijażu. Korzystam z nich przy oczyszczeniu dolnej powieki, by nie naciągać skóry w tym miejscu ( zmarszczki - wiecie!!! )
Tak, jak wspomniałam wyżej również szmatka muślinowa lub miękkie szczoteczki, czy np. dobrze znany Clarisonic będą także pomocne przy demakijażu.
 
Polecam Wam znalezienie idealnych kosmetyków, które Wasza skóra polubi. Same zobaczycie, iż za dobrze wykonany demakijaż Wasza skóra będzie się Wam odwdzięczać!
 
Dajcie znać, jakie są Wasze sprawdzone specyfiki, jak Wy wykonujecie ten wstępny etap pielęgnacji i co najlepiej się u Was sprawdza!!
 
XOXO

14 komentarzy:

  1. też nie wyobrażam sobie, żeby nie umyć twarzy wodą :) a to po jaki produkt myjący zależy od kondycji skóry, a nawet od nastroju ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja nie wyobrażam sobie położyć się do łóżka w makijażu. Bardzo fajny post, przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to ja pomijam tonik, ale wysusza mi skórę, każdy niestety. Cała reszta i u mnie się zgadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W myślałaś o kupieniu tych profesjonalnych toników, które dostępne są w hurtowniach kosmetycznych?

      Usuń
  4. Demakijaż to absolutna podstawa! Nie wyobrażam sobie pójść spać bez wcześniejszego dobrego oczyszczenia skóry!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajnie to opisałaś ;)
    u mnie również żel lub pianka do mycia, płyn micelarny i tonik to podstawa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie zmywanie twarzy tylko micelem to głupota...Koniecznie trzeba jeszcze umyć twarz żelem/pianką i wodą....

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wyobrażam sobie iść spać bez demakijażu, a pamiętam że parę razy mi się to w życiu zdarzyło...
    Ale myślę, że każda z nas tak miała.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION