10/25/2013

Moja pielęgnacja włosów!

Zacznę od tego, jakie są moje włosy. Po pierwsze farbowane! Po drugie długie i grube! Po trzecie przetłuszczające przy skórze głowy i suche na końcówkach. Nie mam problemów z rozdwojonymi końcówkami, ale borykam się z wypadaniem włosów. Nie unikam stylizacji, suszarki i sięgam też po prostownicę. Lubię wiązać włosy w kucyk lub koczek. Używam lakieru itd. Same widzicie, że nie odmawiam sobie katuszy, ale tak już mam. Dlatego też moja pielęgnacja musi być dobrze dobrana do wszystkich tych nawyków. Dodatkowo cierpię na wrażliwą skórę głowy i nie wszystkie kosmetyki są dla mnie dobre. Z czasem wypracowałam sobie już stałą linię obrony, a także rozpoznaję czego moje włosy potrzebują w danym momencie. Dziś przedstawię Wam każdy etap mojej pielęgnacji włosów. To co? Zaczynamy?

 
Po pierwsze mycie!
Stosuję zasadę podwójnego mycia włosów. Najpierw szampon, który oczyści je z zabrudzeń i środków do stylizacji. Przy tym pamiętam, by myc włosy tylko delikatnymi ruchami bez wcierania szamponu w skórę głowy. Nie chcę by szkodliwe czynniki dostały się do cebulek!!!
Przy tej czynności stosuję produkty z niższej półki oraz te ogólnie dostępne. Na zdjęciu widzicie dwa szampony marki Green Pharmacy, które sprawują się nawet dobrze. 
Kolejny krok to kolejne mycie, ale tym razem sięgam po profesjonalny kosmetyk. Moje włosy najbardziej takie lubią. Myję całe końcówki, a także skórę głowy. Teraz możemy przejść do odżywek :)
 
 
 
Odżywki stosuję na całe końcówki, ale nie nakładam ich na skórę głowy.
Zawsze czekam do 2 minut, przy czym lubię w tym czasie wmasowywać je we włosy.
Następnie spłukuję ciepłą wodą, a na sam koniec zamykam łuski włosów używając zimnego strumienia.
 
Odżywki muszą już być lepsze jakościowo. Przekonałam się, że te drogeryjne nie działają dobrze na moje włosy. Często powracam do Goldwell'a i uwielbiam tą czerwoną serię z maliną. Także apteczne odżywki to dla moich włosów zbawienie. Widzę różnicę w pielęgnacji i to najważniejsze.
 
 
 
Oczywiście posiadam oddzielny ręcznik do włosów! Nikt inny niż ja go nie używa :)
 
Po lekkim przesuszeniu włosów rozczesuję je szczotką Tangle Teezer. Pisałam Wam już, że nie uważam jej za fenomen. Dobrze rozczesuje, ale przy moich grubych włosach nadal je ciągnie. NIESTETY!
Grzebień bambusowy The Body Shop to jedno z moich ulubionych akcesoriów. Ma szerokie ząbki i idealnie nadaje się przeczesywania maseczki czy odżywki na włosach.
 
W tak przygotowane włosy wcieram olejek.
 
 
 
Już od dawien dawna stosuję olej arganowy na włosy. Wypróbowałam ich wiele, także różne marki. Zwróciłam uwagę, iż te naturalne w składzie najlepiej wpływają na moje włosy.
Ostatnio stosowałam Olio di Argan marki PHYTORELAX, ale już mi się skończył. Do buteleczki z atomizerem przelałam Złoto Maroka kupione na targach kosmetycznych.
Jeśli chodzi o L'OREAL Mythic Oil to jest to również jeden z moich ulubieńców z tych mniej naturalnych. Nim wykańczam fryzurę. Oznacza to, iż po wysuszeniu włosów i wyprostowaniu ich nakładam jedną lub dwie pompki produktu na włosy. Dzięki temu zapobiegam puszeniu się ich w ciągu dnia czy podczas wilgoci.
 
Nie stosuję jedwabiu!!! Nie sprawdza się on u mnie i dodatkowo sprawia, że włosy stają się szorstkie w dotyku.
 
Raz na jakiś czas stosuję różne kuracje. Wśród nich jest również olejowanie włosów i do tego celu używam różne mieszanki z oleju kokosowego, oleju arganowego czy nawet oliwy z oliwek.
Inne kuracje?
 
 
 
 
Raz lub dwa razy w tygodniu ( jeśli mam na to czas ) pozwalam sobie na maseczkę.
Od lat stosuję BIOVAX i wiem, że jest on dla mnie zbawieniem.
Ostatnio moją ulubioną serią jest właśnie ta z naturalnymi olejami. Cudownie pachnie, rewelacyjnie regeneruje i .... Co tu dużo pisać, sami poczytajcie:
 
 
W maseczce staram się siedzieć, jak najdłużej. Oczywiście czepek, ręcznik i podkręcenie działania ciepłym strumieniem powietrza to podstawa. Włosy po takiej kuracji są praktycznie idealne!!!
 
 
Ostatnim typem kuracji jest zapobieganie wypadaniu włosów.
W tej kwestii stosuję odżywkę JANTAR, którą przelewam sobie do takiego małego atomizera i spryskuję nią całą skórę głowy. Zawsze pamiętam o wmasowaniu produktu.
 
Raz na jakiś czas sięgam też po Seboradin, jednak ten lotion przetłuszcza mi włosy i dlatego lubię stosować go tylko po umyciu.
 
 
I na koniec suplementacja. Mogę Wam tu pisać o odpowiedniej diecie, witaminach, ale po co! Robiłam już taki post i polecam Wam poczytać:
 
 
 
Ja korzystam tylko z tych tabletek, które widzicie na zdjęciu. BIOTEBAL w tej wyższej dawce działa znakomicie na moje włosy. Jest zdecydowanie najlepszym suplementem ze wszystkich, jakie do tej pory stosowałam, a muszę to robić, bo jak wspomniałam wyżej borykam się z wypadaniem włosów.
 
Same widzicie, że moja pielęgnacja nie jest skomplikowana, ale wymaga bycie systematycznym. Moje włosy kochają produkty profesjonalne, maski BIOVAX oraz olejki.
Stosuję te wszystkie triki już od dawna, choć marki kosmetyków mogą się troszkę zmieniać.
Nie chcę też marudzić Wam o stylizacji moich włosów, kolorze farb, bo uważam iż jest to sprawa indywidualna każdej z nas.
Dajcie znać co sądzicie o mojej pielęgnacji?
Jakie Wy stosujecie kosmetyki i macie triki ?
A może chcecie poczytać o którymś z tych produktów osobno?
 
Życzę Wam udanego weekendu, a my widzimy się w poniedziałek!
 
XOXO

19 komentarzy:

  1. miałam stary i nowy Jantar, pierwszym razem byłam mega zadowolona, włosy rosły jak na drożdżach i były mega uniesione u nasady. Nowa wersja jest dużo gorsza... jeśli chodzi o Biovax męczę już prawie rok Latte, gdyż nie wiedziałam , że moje włosy nie lubią protein i muszę każdorazowo dolewać olejków żeby mi odpowiadała :) Jednak tę wersję mam ochotę wypróbować nie od dziś, więc muszę skoczyć do mojej ulubionej apteki i kupić ze 2 saszetki na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, skoro Twoje włosy lubią olejki to powinny polubić też tą maskę :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Goldwella i serię do włosów farbowanych! Miałam kiedyś maskę i sprawdzała się świetnie, tylko nie była wydajna, ale teraz kiedy mam ścięte włosy zastanawiam się czy do niej nie powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię produkty do pielęgnacji włosów Goldwell i rzeczywiście masz rację, ze seria do włosów farbowanych jest rewelacyjna :)

      Usuń
    2. Tak, tą serię uwielbiam :) miałam kiedyś jeszcze próbki szamponu i odżywki dodające objętości, szampon przypadł mi bardzo do gustu, bo był taki hmmm żelowy :))

      Usuń
  3. Szampony GP uwielbiam, moim ulubieńcem jest szczególnie przeciwłupieżowy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie używałam, ale ogólnie szampony tej marki są ok!

      Usuń
  4. Oj sporo do zapamiętania, ale skoro tak katujesz włosy stylizacją, szuszarką czy prostownicą to jest to konieczne i gdybyś tak o nie, nie dbała na pewno wyglądałyby znacznie gorzej.
    Jestem ciekawa tych tabletek, ja do tej pory używałam CP oraz Merz Spezial przy czym te drugie sprawdził się gorzej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biotebal często jest polecany przez lekarzy osobom po chemioterapii. W aptece można dostać dwie wersje, słabszą i silniejszą. Ja polecam zdecydowanie tą drugą. Już po 2 miesiącach używania widać ogromne rezultaty :)

      Usuń
  5. Uwielbiam tą maskę Biovaxa, ta i ta do włosów suchych i zniszczonych to chyba ich najbardziej udane maski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie szampony z green pharmacy się kompletnie nie sprawdziły ;/ Maskę biovaxu muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam maskę, a szampony rzeczywiście mogą nie każdemu pasować! Ich wielką wadą jest to, że często plączą włosy!

      Usuń
  7. Jantar jest tak popularny wśród blogerek, że aż trzeba by po niego sięgnąć. Choćby z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm... widzę tutaj bardzo dużo nieznanych mi produktów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Biovax to i dla mnie wybawienie :)

    kodeks-kosmetyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy po zimie niestety bardzo się przesuszyły więc muszę stosować pielęgnację bardzo nawilżającą http://fryzury.pl/pielegnacja/domowe-sposoby-na-regeneracje-suchych-wlosow-po-zimie/ na razie mimo tego nie umiem sobie z nimi jakoś poradzić :/ czy znasz jakieś remedium na taki stan?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION