1/23/2014

JOHN FRIEDA full REPAIR - mgiełka do włosów!

Ten produkt był w zestawie z szamponem i odżywką i pewnie gdyby nie to, sama bym po niego nie sięgnęła. Widziałam wiele opinii na jego temat. Pozytywnych i mniej pozytywnych :) Generalnie, nie jestem przekonana do tego, by mgiełki miały jakieś specjalne znaczenie w pielęgnacji, ale... Skoro go miałam, przetestować trzeba było, a u mnie nic się nie marnuje. I co się okazało? Jesteście ciekawi?

 
 
JOHN FIREDA full REPAIR - mgiełka do włosów
 
Mgiełka z olejkiem Inca Inchi bogatym w kwasy omega - 3, nie pozostaje jedynie na powierzchni zniszczonych włosów, ale natychmiast w nie wnika. Odbudowuje, pozostawia uczucie gładkości, objętości i zdrowe włosy bez ich obciążania. Pomaga w ochronie przed łamaniem się włosów podczas zabiegów stylizacji z użyciem wysokiej temperatury.
 
Skład:
 
 
Dość bogaty! Znajdziemy tu glicerynę, konserwanty, pantenol, związki zapachowe, witaminę E, składniki pielęgnujące włosy, regulatory lepkości, proteiny itd. Sporo chemii!
 
 
Opakowanie to plastikowa buteleczka o pojemności 75 ml z wygodnym atomizerem.
Produkt przydatny od otwarcia przez 12 miesięcy.
Zalecany do włosów farbowanych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi.
Cena: ok. 40,00 zł
Dostępny w drogeriach.
 
Mgiełka ma przyjemny, delikatny zapach.
Całkiem dobrze rozpyla się na włosach.
Stosowana na mokre ułatwia ich rozczesywanie.
Nie skleja i nie przetłuszcza.
Totalnie nie czuć jej na włosach i za to ogromny plus.
Po wysuszeniu włosy są miękkie, gładkie, ale nie nadaje im połysku :(
Zapach nie utrzymuje się długo i tyle.
Przy stosowaniu na suche włosy również ułatwia rozczesywanie i nie skleja.
Na początku nie zauważyłam żadnej różnicy. Nie działo się nic oprócz wyżej wymienionych efektów i byłam troszkę zawiedziona, bo skoro szampon i odżywka z tej serii dobrze się spisały to dlaczego mgiełka wypadła tak słabo?
Pod koniec zawartości buteleczki widzę, iż moje włosy mniej się łamią podczas rozczesywania.
I nie jest to zasługa szczotki, choć może właśnie kombinacji szampon + odżywka + mgiełka.
Połysku jak nie było tak nie ma.
No i jeszcze jeden minus! Wydajność!
Małe opakowanie , wysoka cena, a mgiełka szybko się zużywa.
Przy moich długich włosach max 3 tygodnie.
 
Podsumowując:
 
Mgiełka wypadła dość słabo w porównaniu do szamponu i odżywki.
Mało wydajna, droga, małe opakowanie i brak połysku po jej zastosowaniu.
Nie zauważyłam ogromnej regeneracji moich włosów tylko zmniejszoną ich łamliwość.
Obawiam się, że ten efekt nie utrzyma się zbyt długo :(
Nie polecę Wam tego produktu, bo w tej cenie można dostać o wiele lepsze kosmetyki do pielęgnacji włosów.
Czy też macie podobne odczucia po użyciu tej mgiełki?
A może u Was sprawdziła się całkiem dobrze?
 
XOXO
 

12 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam kosmetyków tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za mgiełkami do włosów, ciężko znaleźć dobrą, widzę, że ta także się nie sprawdza..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest w tych mgiełkach, że słabo się sprawdzają.

      Usuń
  3. Miałam i nie przypadła mi do gustu...wole odżywkę i szampon z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O odżywce z tej serii słyszałam dużo pozytywnych opinii i mam zamiar ją wypróbować, jednak na mgiełkę się chyba nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka i szampon sprawdziły się u mnie bardzo dobrze :)

      Usuń
  5. Mam szampon i odżywkę ale z serii brilliant brunette i jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jaszcze nie miałam nic tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam ta serię w Hebe na przecenie jednak skusiłam się tylko na szampon. Może i dobrze, bo szampon mnie zawiódł...

    OdpowiedzUsuń
  8. A myślałam, że będzie mega zachwyt, bo odżywka z tej serii jest świetna. W takim razie daruję sobie jej zakup i zostanę przy sprayu Gliss Kura.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION