2/06/2014

GLISS KUR Million Gloss czyli kuracja 10 dni połysku!

Od jakiegoś czasu możecie znaleźć w sklepach nową serię GLISS KUR Million Gloss, która ma zapewnić naszym włosom piękny połysk do 10 dni. Zachęcona marketingowym hasłem postanowiłam spróbować. Moje włosy potrzebują właśnie takie blasku, więc produkt mógł być dla mnie. Pytanie tylko czy się sprawdził? 10 dni minęło od pierwszej aplikacji, a nawet więcej odkąd stosuję dwa produkty z tej serii i dziś poznacie moje zdanie na ich temat...

 
Postawiłam na dwa produkty, czyli szampon i maskę choć w serii dostępna jest też odżywka.
 
Kilka słów o samym szamponie:
 
Zamknięty w standardowym opakowaniu o pojemności 250 ml, przezroczysty szampon o ciekawym zapachu bardzo dobrze się pieni i równie dobrze oczyszcza włosy. W swoim składzie ma SLS, olej z pestek moreli, pantenol, płynną keratynę, kwas cytrynowy, związki zapachowe, barwniki, substancje myjące itd. Nie podrażnia mojej wrażliwej skóry głowy, ale również nie robi nic specjalnego z włosami. Przy pierwszych podejściach miałam szorstkie włosy i bez połysku. Później uczucie szorstkości minęło, ale blask się nie pojawił. I tyle na temat szamponu :)
 
Teraz czas na maskę, o której będzie troszkę więcej!
 
 
Ta maseczka ma zapewnić nam połysk, który będzie trwał do 10 dni, natychmiast po zastosowaniu.
Przeznaczona do włosów matowych bez połysku.
Zamknięta w wygodnym opakowaniu o pojemności 150 ml.
 
Skład:
 
 
Tu również mamy olej z pestek moreli, pantenol, płynną keratynę, kwas cytrynowy, związki zapachowe i barwniki. Ale znajdziemy jeszcze glicerynę, parabeny, konserwanty itd.
 
 
 
Konsystencja maski żelowo - kremowa o delikatnym niebieskim odcieniu.
Zapach identyczny, jak w przypadku szamponu, nie pozostaje długo we włosach.
Po zmyciu włosy są gładkie, dobrze się rozczesują, ale połysku jak nie było tak nie ma!
Producent zaleca stosowanie obu produktów razem dla uzyskania dobrego efektu.
Tak też robiłam! Po pierwszym użyciu nic, o kilku zastosowaniach nic i tym bardziej po kilkunastu dniach NIC!
Albo moje włosy są już tak zniszczone, że nie reagują, albo te dwa produkty powinny być przeznaczone do naturalnych włosów bez połysku, a nie farbowanych!!!
U mnie seria się nie sprawdziła, a nawet posilę się stwierdzić, że są to dla mnie "zwyklaki"!!!
Polecać Wam nie będę, choć nie neguję też, iż u Was się nie sprawdzą.
Ja już więcej nie kupię!!!
 
Dajcie znać, czy już próbowałyście?
Jak reagują Wasze włosy?
I co najważniejsze, połysk był? Utrzymał się 10 dni?
 
XOXO

24 komentarze:

  1. moja koleżanka miała i też narzekała

    OdpowiedzUsuń
  2. Hasła reklamowe to tani chwyt i w wypadku tych produktów to idealnie pasuje. Na szczęście używam tylko sprawdzonego szamponu i maski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też używam sprawdzonych, ale czasem lubię testować nowości :)

      Usuń
  3. Nie używałam. Niestety hasła reklamowe są tylko hasłami, i nie mają pokrycia w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie strata kasy! Gliss Kur ma lepsze produkty od tych!

      Usuń
  4. Widać połysk producent oferuje jedynie na opakosaniu, bo pudełka mają śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, opakowania są super, ale nic poza tym!

      Usuń
  5. Czyli pewnie u mnie ta seria też się nie sprawdzi, bo moje włosy są teraz suche i trochę poniszczone ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takich włosów nie polecam. Są lepsze produkty!

      Usuń
  6. dobrze, że przeczytałam twoją opinię... szkoda, że tylko ładnie wyglądają a już gorzej z ich działaniem ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio widziałam tę serie w drogerii, ale jakoś mnie nie skusiła! Teraz się utwierdziłam w tym, żeby ich nie kupować ;-)!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ich jeszcze nie miałam i raczej nie kupie. nie przepadam za gliss kurem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe jak oni wyobrażali sobie ten 10cio dniowy połysk. przecież przez 10 dni i tak by się myło włosy, a one po myciu zawsze są bardziej błyszczące... wtf xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta seria kusi mnie od kiedy tylko pojawiły się w prasie pierwsze wzmianki. Gdy weszła do rossmannów uznałam, że jest za droga i czekam na promocję. Teraz się doczekałam, ponieważ od 10 lutego jest na nieznacznej obniżce. A tu widzę, że napaliłam się jak szczerbaty na suchary, bo najprawdopodobniej nic nie daje :/

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatnio macałam tą serie ale jednak się nie skusiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam odżywkę bez spłukiwania i szalu nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że się nie sprawdziły, bo właśnie rozglądam się za produktami, które dodają włosom blasku. Kiedyś używałam odżywkę tego typu marki L'Oreal (w różowym opakowaniu) i byłam z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja mimo wszystko chętnie wypróbuję na swoich włosach ;) Zastanawiam się tylko jakie produkty kupić, bo w tej nowej serii bardzo ich dużo...

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepsze w tych produktach sa opakowania, swietnie wygladaja:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Opakowanie i zapach jest tak kuszący, że wiele kobiet i tak się skusi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja sie skusze poniewaz na każdych włosach kosmetyk inaczej działa ja mam włosy matowe wiec przy najbliższej okazji kupie sobie odzywkę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szampon wysuszył mi skórę głowy. Ale maskę uwielbiam, daje mi polysk!!! Mam wlosy cienkie, proste. Zapach jest dla mnie okropny, duszący.. zastanawiam się nad zakupieniem odżywki i serum z tej serii. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION