6/24/2014

PALLADIO Rice Powder, czyli puder ryżowy w roli głównej!

Dzisiaj poznacie ostatni produkt marki PALLADIO, jaki posiadam. Będzie to oczywiście puder ryżowy. Jak już doskonale wiecie, tego typu kosmetyków pojawia się coraz więcej, a różne marki chcą mieć puder ryżowy czy bambusowy w swojej ofercie. Dużym powodzeniem cieszy się puder PAESE, a jak myślicie, ten też daje radę? O tym przekonacie się w dalszej części posta. Zapraszam...


Absolutny hit marki! Puder ryżowy Palladio Rice Powder dostępny w trzech odcieniach idealnie dopasowuje się do naturalnego koloru skóry. Otrzymuje się go z mączki ryżowej zwanej Oryza Sativa. Proszek ryżowy już w starożytności wykorzystywany był w sztuce Ayurveda, a także w praktykach uzdrawiajacych, w których działał łagodząco na stany zapalne skóry. Od XVI w. azjatyckie kobiety używały go do oczyszczania skóry, a także makijażu. Puder ryżowy znany jest ze swoich właściwości absorbujących. Świetnie absorbuje nadmiar sebum, zapobiega błyszczeniu się skóry, a tym samym stanowi idealne wykończenie makijażu zarówno dziennego jak i wieczorowego.

 
Skład:
 
 
Mamy tu mączkę ryżową, talk, parabeny, związki zapachowe, tlenek żelaza oraz barwniki.
Nie jest źle ;)
 
 
Puder zamknięty jest w małym, plastikowym opakowaniu z sitkiem i gąbeczką.
Oczywiście sama gąbka do niczego się nie nadaje i nie jest wygodna w użyciu. Można wykorzystać ją jedynie do przykrycia sitka.
Opakowanie zawiera 17 g produktu, a jego przydatność od otwarcia to 12 miesięcy.
Cena: 23,00 zł
 
 
Ja posiadam odcień RPO2 TRANSLUCENT, ale dostępne są jeszcze dwa inne.
Konsystencja bardzo dobrze zmielona, niczym delikatny puder.
Nie ma tu żadnych grudek, a tym bardziej brokatowych drobinek.
Ten odcień idealnie dopasowuje się do każdego koloru ceny, nie robi plam i też nie wybiela twarzy.
Zapach świeży, lekki, słabo wyczuwalny.
Puder nie zapycha porów, nie podrażnia skóry i nic po nim nie wyskakuje.
Podczas aplikacji dobrze matuje, ale nie ściąga i nie daje efektu maski.
Co bardzo przypadło mi do gustu to piękne, lekko satynowe wykończenie.
Jak jest z utrwaleniem? Jeśli nałożymy go podczas chłodnych dni, gdzie temperatura nie przewyższa 20 stopni C wtedy możemy liczyć na wielogodzinne utrwalenie. Jeśli natomiast zaaplikujemy go w upalne dni, wtedy możemy liczyć na kilku godzinne zmatowienie. Według mnie to całkiem dobry rezultat.
Jedyny minus tego kosmetyku to moim zdaniem opakowanie.
Po pierwsze, nie ma szans na wrzucenie pudru do torebki bez obaw, że się nie wysypie. Tak niestety się stanie, gdyż wieczko nie posiada dobrego zatrzasku.
Po drugie, wydobywanie pudru z opakowania też jest mało przyjemne. Trzeba to robić na wieczko, ale jest ono zbyt małe i produkt może osypywać się na zewnątrz.
Po trzecie, puder jest tak dobrze zmielony, że podczas wydostawania go z opakowania troszkę się pyli.
Wszystkie te minusy można rozwiązać zmieniając tylko opakowanie, bo sam w sobie puder jest wart uwagi!!!
 
Mogę przyznać mu 4 na 5 punktów, odejmując 1 za opakowanie. Do reszty nie mogę się przyczepić!
Jeśli macie ochotę wypróbować puder ryżowy to polecam Wam ten.
Znajdziecie go tutaj:
 
 
 
Przypominam Wam, że zostało już tylko kilka dni do końca rabatu, jaki otrzymacie podczas zakupów w sklepie YASUMI na wszystkie kosmetyki do pielęgnacji oraz " kolorówkę " PALLADIO!!!
 
Polecam również:
 
 
 
 
XOXO

8 komentarzy:

  1. Już wieki temu chciałam go wypróbować, po przeczytaniu pozytywnych wypowiedz na wizazu. Ciekawe jak u mnie by się sprawdził. Obecnie używam jedwabnego pudru dr Hauschka

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy produkt, szkoda że opakowanie nie jest praktyczne, bo wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam pudry sypkie, bo zazwyczaj jest ich o wiele więcej w opakowaniu i na dłużej starczają, ale masz rację, gąbeczki w większości to istna porażka ;))

    http://eye-shadoow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używam głównie sypkich i myślę, że ten byłby idealny, a jeszcze jak matuje...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. opakowanie urocze, ale liczy się funkcjonalność. nie daj Boże właśnie jak się rozsypie w torebce. o to nie boję się gdy noszę puder lilylolo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez nie lubie takiego typu opakowań nabieranie i zabieranie ze sobą to utrudniona sprawa :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupie sobie mąkę ryżową, dodam delikatnie ekologicznego sypkiego pudru do koloru, i nie będę miała ani parabenów, ani związków zapachowych, nie mówiąc o kolosalnej oszczędności, bo mąki jest 1 kg za 6 zł :D I unikam chemii. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja dzis go wreszcie mam w swoich lapkach i tak patrze i patrze i nie wierze, ze go tam jest 17 g :/ cos male opakowanie to jest, porownujac z pudrem z Wibo ktorego jest 5,5 g to wydaje mi sie, ze Palladio jest podobnie- ok 6 g... a nie 17! czy to oszustwo?? ktos ma wage i to sprawdzil? czy o co tu chodzi?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION