11/24/2014

EVREE MAGIC ROSE - upiększająca kuracja do twarzy i szyi

Wiele razy wspominałam Wam, że jesień i zima to najlepszy okres na wszelkie kuracje i bardziej odżywiające, regenerujące czy też nawilżające kosmetyki. Nasza skóra jest mocniej przesuszona. Potrzebuje większej odbudowy, jak i ochrony. Są takie produkty, do których uwielbiam wracać w tym sezonie, ale pojawiły się też nowości, a wśród nich olejek, o którym będzie mowa w dzisiejszym poście...


Już od starożytności olejek różany był uznawany za źródło piękna i młodości. Dlaczego? Otóż owy olejek posiada wyjątkowe właściwości łagodzące podrażnienia skóry, niweluje przebarwienia i pajączki oraz uszczelnia naczynia krwionośne. Pobudza produkcję kolagenu, działa przeciwzmarszczkowo i przyspiesza odnowę naskórka. Już od pierwszego zastosowania skóra stanie się bardziej jędrna i wygładzona.
Olejek jest idealny także do cery tłustej gdyż reguluje produkcję sebum odpowiedzialnego za błyszczenia się skóry.



Olejek może być stosowany także do skóry wymagającej i z problemami.
Nie zawiera olejów mineralnych, silikonów czy parabenów.
Został przetestowany dermatologicznie.

Opakowanie jest szklane z wygodną pipetką.
Zawiera 30 ml olejku.
Przydatność od otwarcia to okres 6 miesięcy.

Na kartoniku znajdziemy instrukcję, jak stosować produkt na wiele sposobów, np.
jako serum
jako maseczkę
do wykonywania demakijażu
do robienia masażu
można dodawać go do kremów

Oprócz tego, jeśli macie ochotę właśnie na masaż twarzy z użyciem tego kosmetyku na kartoniku znajdziecie dokładny opis i rysunek z kolejnymi do wykonania krokami!!!

Skład:


Oprócz olejku różanego mamy tu również olejek ze słodkich migdałów, olej winogronowy, olej ze słonecznika, olejek ryżowy, witaminę E, kwas BHA, związki zapachowe i troszkę chemii.



Olejek możemy stosować zarówno rano jak i wieczorem, wprowadzić go do naszej codziennej pielęgnacji, jak też potraktować jako upiększającą kurację do twarzy i szyi.
Jego formuła jest lekka, wodnista, ale nie klejąca.
Barwa żółta, a zapach totalnie różany!

Ogromny plus dla producenta za dokładnie opisane zastosowanie oraz rysunek przedstawiający masaż twarzy. Jeszcze nie spotkałam się z takimi dodatkami na opakowaniach.
Kolejna dobra wiadomość to wydajność, bo wystarczy tylko kropelka tego eliksiru by rozprowadzić ją na twarzy. Mój sprawdzony sposób to roztarcie odrobinki olejku w dłoniach, rozgrzanie go, a następnie delikatne wgniatanie pełną dłonią w skórę!
Na początku troszkę przeszkadzał mi zapach, bo nie przepadam za takimi różanymi tonami. Przy aplikacji jednak szybko ulatniał się ze skóry, więc nie musiałam się zbytnio marwic.
Wypróbowałam ten kosmetyk na kilka sposób, ale najbardziej przypadł mi do gustu jeden.
Przy zmywaniu nim makijażu zauważyłam, iż dokładnie nie wymywał mi tuszu do rzęs.
Przy aplikacji jako serum zbyt wolno się wchłaniał na mojej buzi.
Za to zastosowany do masażu był fantastyczny!!! Ułatwiał mi wykonywanie każdego ruchu. Nie wchłaniał się z prędkością błyskawicy, więc też nie musiałam dodatkowo go dokładać, a pozostałości po wykonanych czynnościach pozostawiałam do całkowitego wchłonięcia, jak dodatek pielęgnacyjny.
Co zauważyłam? Przede wszystkim skóra stała się bardziej nawilżona i odżywiona. Zyskała delikatną jędrność i gładkość. Wypryski na brodzie znaczniej mniej się pojawiają, choć z tym błyszczeniem się skóry mogę polemizować.
Olejek nie podrażniał ani mojej skóry, ani moich oczu ( gdy robiłam demakijaż ).
Nie zapchał mi też porów i nic mi po nim nie wyskoczyło.
Duży plus za dostępność ( widziałam w Super Pharm i Rossmann ).
Cena też nie jest wysoka, jak za tak przyjemny produkt.
Widziałam, iż można nabyć również inne wersje olejku i z wielką przyjemnością je przetestuję.


A czy Wy sięgnęłyście po Magiczną Różę?
Kto z Was już próbował?
A może polecanie inne wersje olejku?

XOXO

5 komentarzy:

  1. DO masażu twarzy stosuję go dla Juniorka.
    A jako serum dla siebie - mieszam 2 kropelki olejku z 2 kropelkami kwasu hialuronowego

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam inną wersję 7oils i jest tak samo genialna ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Planuję zakup jakiegoś z olejków Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie czaję się na tę wersję

    OdpowiedzUsuń
  5. Testowałam olejek, ładnie odżywia skórę twarzy ;) Jednak miks olejków sprawdza się u mnie troszkę gorzej od tych stosowanych solo. Polecam olejek jojoba lub z czarnuszki (wkrótce poświęcę im post na blogu) ze Starej Mydlarni - u mnie dały niesamowite efekty ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION