6/29/2015

LE PETIT MARSEILLAIS Huile Seche - suchy olejek do ciała w sprayu

Lato to najlepszy okres na używanie tego typu produktów. Zazwyczaj odkładamy tłuste i ciężkie masła gdzieś na dnie szafki, a sięgamy po kosmetyki, które szybko się wchłaniają, ale też dobrze nawilżają. I właśnie takie suche olejki fantastycznie sprawdzają się w swojej roli. Dziś chcę przedstawić Wam jeden z nich. W roli głównej kosmetyk do ciała w sprayu, który pięknie pachnie, ma fajny skład itd. ...




By spełnić potrzeby bardzo suchej skóry, LPM stworzył idealną kompozycję - połączył trzy wyjątkowe składniki z Południa: cudowne masło Shea, które odżywia i optymalnie nawilża, niezwykły olejek arganowy, magicznie wygładzający skórę, oraz wspomagające ich działanie słodkie migdały.


Suchy olejek LPM błyskawicznie wnika w głąb skóry nie pozostawiając tłustej warstwy. Dodatkowo skóra staje się nawilżona, jedwabiście miękka i cudownie pachnie.
 
Skład:


Znajdziemy tu między innymi olejek sezamowy, związki zapachowe, olejek arganowy, olejek ze słodkich migdałów, masło Shea, ale też troszkę chemii.


1. Produkt zamknięto w bardzo ładnej buteleczce z atomizerem o pojemności 150 ml. Jego przydatność od otwarcia to okres 12 miesięcy. Dostaniecie go w Super Pharm, Rossmann czy drogerii Natura.
2. Zapach jest przepiękny, słodki i dość długo utrzymuje się na skórze, co dla mnie jest dużym plusem.
3. Konsystencja to oczywiście olejek, który bardzo szybko się wchłania i tak, jak obiecuje producent nie pozostawia na skórze tłustej warstwy.
4. Nie podrażnia, nie zapycha porów w skórze.
5. Bardzo dobrze nawilża, wygładza skórę i sprawia, że staje się ona miękka i przyjemna w dotyku.
6. Mimo małej pojemności jest nawet dość wydajny.
7. Super alternatywa do tłustych maseł. Będzie również idealny po opalaniu, w celu zregenerowania skóry i przedłużenia opalenizny.

Fajny, tani i ogólnie dostępny produkt dla każdego. Zmieści się do wakacyjnej kosmetyczki, torby plażowej, ale może również zastąpić standardowe oliwki. Według mnie kolejny udany kosmetyk marki LPM. Gorąco Wam polecam!
P.S. Leci ze mną do Włoch :)

XOXO

10 komentarzy:

  1. Może ja go też kupię na wyjazd do Włoch? :D W sumie ciekawe jakby się sprawdził na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię takich olejków, zdecydowanie bardziej wolę balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusisz mnie tym olejkiem, ale do tej pory zawodziłam się na produktach LPM. Przyjrzę mu się w drogerii, obawiam się jednak następnego zawodu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest naprawde fajny. Tez osobiscie go polecam. Ja juz go mam. Pozdrowionka arleta

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio zaczęłam używać olejków do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo ten olejek z pewnością jest warty zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION