KIM JEST BLOGER, KIM JEST VLOGER?

Jeszcze kilka lat temu ludzie robili wielkie oczy na hasło bloger czy vloger. Na początku słuchali z zaciekawieniem, a później raczej się śmiali i oceniali. Padały teksty typu: a co to ma być? z tego nie da się wyżyć? to jakaś ściema? Dziś już nikt nie pyta. Dziś głupie uśmieszki znikają, a raczej pojawia się kwestia ile i jak? Kiedyś to była raczej pasja, dziś już bardziej sposób na zarobek. Co tak bardzo zmieniło się w nas samych? Dlaczego ta sfera tak bardzo się rozrasta?



Jeśli mam się przed Wami spowiadać to tu i teraz przyznaję, że zaczynałam z pasji. Z biegiem czasu mój pogląd troszkę się zmienił, ale nigdy prowadzenie bloga nie było dla mnie sposobem na życie. Nie spodziewałam się też, iż tak bardzo stanie się to dla mnie codzienną przyjemnością, że w chwili obecnej nie wyobrażam sobie mojego życia bez Was, bez tego co tutaj robię, piszę, tworzę itd. Ta pasja, którą odkryłam w sobie ponad 4 lata temu nadal we mnie siedzi. Nadal tli się to małe światełko i jeszcze płomyczek i chęci nie wygasły. Były gorsze dni, były dni zwątpienia, ale nigdy nie padło DOŚĆ!!!
Przez ostatnie lata starałam się dla Was każdego dnia, no prawie ;) Wypracowałam w sobie systematyczność, którą wiele z Was pokochało. Powadziłam tu różne dyskusje i poruszałam różne tematy. Były lepsze posty i gorsze. Czytelnicy pojawiali się i znikali. Jak to się mówi: Dzień bez Coco dniem straconym!!! Poznaliście mnie i mój styl pisania, moje podejście do pewnych spraw i cieszy mnie ogromnie, że tak wiele z Was doceniło to co robię. Dziś nie wyobrażam sobie by Was tu nie było. Dziś nie wyobrażam sobie by Was zabrakło.
Nauczyłam się wiele, poznałam wiele wspaniałych ludzi. Zaczęłam dostrzegać co znaczy dla innych pasja, a dla innych tylko chęci majątkowe. Nie chcę być hipokrytką i wmawiać Wam, że zdobyte przeze mnie współprace nigdy nie miały znaczenia. Bo tak nie jest. Poznałam marki, na których mi zależało i nadal chcę je poznawać. Spotkałam po tej drugiej stronie komputera, choć wirtualnie, cudownych ludzi, którzy składali swoje oferty, a wraz z nimi przesyłali dużo ciepła. No dobra, ale teraz zapytacie po co ta cała spowiedź??? Jaki ma ona sens???
KARTKA Z PAMIĘTNIKA to moje przemyślenia i to właśnie tu mogę wypowiedzieć się w sprawie, która mnie drażni, irytuje czy wzbudza we mnie jakieś emocje. To dzięki tej serii możecie troszkę bardziej poznać jaką jestem osobą. I to właśnie tu muszę  wypowiedzieć się w kwestii bloga.
Rzadko już słyszę, że bycie blogerem to sama przyjemność, a poświęcanie się na tworzenie postów nie zajmuje ani chwili. Jeśli ktoś choć raz spróbował jak to jest ten wie co mam na myśli. Stworzenie odpowiedniej oprawy, zdjęć, przetworzenie ich, a później opisanie potrafi zając wiele godzin. Coś co ładnie wygląda z zewnątrz ma za sobą ciężką pracę, przemyślane słowa, edycje itp. Dodajmy do tego jeszcze testowanie produktów, nie zawsze udane! Stworzenie czegoś co ma ręce i nogi, a co później przyniesie nam satysfakcję nie jest takie łatwe. A pieniądze? To kolejna pozytywna strona tego, co dajemy i możemy otrzymać. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to bardzo mi przykro.
Dostaję pytania o to ile, jak to robię i jak powinno się zrobić? Dostaję też pytania po co? Co to za zarobek i jakaś kpina? Ale z drugiej strony dlaczego mam się tłumaczyć? Nie jestem nowicjuszem! Nie stawiam pierwszych kroków w blogosferze i nie rozumiem takiego ocenia innych przez pryzmat tego co robią!!! Praca to praca, przyjemność to przyjemność, a jeśli połączymy jedno z drugim to powinniśmy być wdzięczni i szczęśliwi, bo mało kto może sobie na to pozwolić.
Wkurza mnie gdy czytam suche posty na blogach gdzie wieje nudą, a chęć zarobku czy darmowej współpracy wychodzi takim osobom przez uszy. Irytuje mnie, gdy dobry jakościowo blog nagle zmienia się w takie słabe coś, by tylko złapać jak największą ilość czytelników i jak najwięcej zarobić. Już nie wspomnę o totalnym namnażaniu się blogów, które nic nie wnoszą do naszego życia. Dlaczego jest tyle wirtualnych pamiętników, których nikt nie docenia? Dlaczego liczą się tylko ładne zdjęcia, a nie tekst pod nimi zawarty? Tyle pytań, a odpowiedzi brak. Czego w tym wszystkim brakuje?
Może z jednej strony brak rozwoju? Może też już nas, blogerów jest stanowczo za dużo? Czy jest tu ktoś, kto potrafi na to dać odpowiedź? Co robić by bloger zaczął istnieć w naszym społeczeństwo jako pełnowartościowa osoba, która ma pasję i chce się nią dzielić? Co zrobić by społeczeństwo nie zamykało się na nas jako bezwartościową grupę? Jak dojść do celu, bez trupów, bez narzekania i ciągłych wymogów? O jasna cho.....a, ale się tu dziś Wam rozpisałam!!!! No właśnie, a ty kim jesteś i po jakiej stronie stajesz?

XOXO

10 komentarzy:

  1. Ja na szczęście bloga jak i fanpage prowadzę z pasji :) nie mam z tego żadnych korzyści

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst! W mojej ocenie blogerów jest stanowczo za dużo! I masz rację mówiąc,że ludziom wydaje się,że to tylko oklaski i wpływy na konto,a więc robią to dla kasy albo taniej rozpoznawalności,ale rzadko teraz z pasji.
    Prawda jest taka,że ludzi "normalnych" wokół siebie ma każdy z nas. Ja nie czytam blogów i nie oglądam filmików o niczym. Bo po co,skoro mogę zadzwonić do koleżanki i poplotkować...? Na jedno wyjdzie.
    To,co u Ciebie mnie wciągnęło to naturalność,nieudawanie kogoś innego ( a to już wiem! ;) ). Pokazujesz kawałek życia, inspirujesz fajnymi zakupami, a przede wszystkich udzielach fachowych porad z zakresu pielęgnacji. No i po prostu przyjemnie się na Ciebie patrzy :) Dla estety - prawdziwy rarytas! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze napisałaś :) Ja pół roku temu założyłam bloga za namową koleżanki, która też go prowadzi od kilku lat. Założyłam bo świat kosmetyków i dupereli kobiecych jest mi bliski i cieszy mnie, ale założyłam z pasji, nie dla zarobku. Dziś po 6 miesiącach cieszy mnie to jeszcze bardziej - zdobywam wierne czytelniczki, staram się aby nie było nudno, organizuję rozdania/konkursy - sama od siebie, nikt mi nic nie daje - ale mnie cieszy że ja mogę komuś coś dać :)
    Przed blogowaniem, moją pasją była fotografia, przez kilka lat uczyłam się sztuki fotograficznej, zaczynałam na przedmiotach martwych, skończyłam na aktach modelek. Fotografię tą ładną wdrożyłam też w swojego bloga, staram się zawsze by oprawa graficzna danego postu była przyjemna dla oka. Staram się aby blog był starannie prowadzony, był przejrzysty i dobry w odbiorze, i po cichu liczę że mi się to pomału udaje. Póki co to dopiero - albo aż 6 miesięcy :) Ale wiem jedno,nie robię tego dla korzyści materialnych - -robię to dla tych którzy wchodzą i zostają ze mną, i to mnie cieszy.
    Pozdrawiam Cię ciepło i życzę dobrego dnia :)
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak dzień bez Coco dniem straconym :) ja bardzo lubię twoje filmiki i posty bo widać, że robisz to z pasji :) Widać Twoje zaangażowanie i wkład :) a jak wchodzę na snapchata to tylko patrzę "Coco, gdzie jest Coco" :) Jeśli chodzi o inne blogi, które robią furorę to chyba wiąże się z kupowaniem sterty szmatek. Dla mnie te blogi tracą wartość.A dziewczyny, które chwalą się, że codziennie odwiedza ich kurier jest lekko pustackie. Ale każdy w życiu ma inne priorytety, dla niektórych liczą się rzeczy ważne jak dom, rodzina, praca a dla innych rzeczy mniej trwałe. Ale tak nie tylko jest w życiu blogerek ale także w naszym życiu, tego się nie zmieni. A Ty moja droga Coco- rób to co robisz, bo robisz to wspoaniale- i nigdy się nie zmieniaj ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz mniej wartościowych blogów. Coraz trudniej na te godne uwagi trafić. Rzeczywiście za dużo jest nie do końca rzetelnie prowadzonych stron. Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia życzę :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, na pewno nie jesteście bezwartościową grupą. Owszem są blogi raczkujące, którym ciężko wyjść z tego etapu. Albo słabe merytorycznie po prostu. Ale składają się one na pewne urozmaicenie i to ma sens. Niemniej jednak na większości blogów widać profesjonalizm i to jest fajne. Widać jak się ładnie rozwijacie. A współprace? Nie one są problemem, tylko tak jak piszesz podejście i brak umiaru. Generalnie blogowanie to bardzo pozytywne zjawisko. Przynajmniej w mojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Blogi w moim życiu istnieją od dawna i już jako dziewczynka chodząca do podstawówki interesowałam się tym. Pamiętam swojego pierwszego bloga na słynnym portalu "tenbit" gdzie poznałam naprawdę cudowne osoby, następnie przeniosłam się na onet gdzie również poznałam wiele osób, a to było jakieś 10 lat temu a nadal utrzymuję z jedną z tych osób kontakt! Mogę spokojnie określić, że blogowanie, wymiana zdań i pisanie postów to moja pasja. Uwielbiam robić zdjęcia, oprawiać je, edytować, poprawiać tak aby były jak najlepsze. Pisanie z postu na post sprawia mi jeszcze większą radość, a przybywająca ilość czytelników bardzo mnie motywuje. Najbardziej denerwują mnie właśnie komentarze typu, że napisanie notki i zrobienie zdjęć to nic, jeżeli chcemy aby post wyglądał odpowiednio to trzeba włożyć w to naprawdę dużo serca i czasu. Poza tym wszystko musi być naturalne, nic na siłę. Róbmy to co my chcemy, nie patrząc na innych i ich stosunek do blogowania. Każdy ma coś w życiu o co dba, a jeżeli sprawia nam to przyjemność to czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anitko dziewczyny tutaj dzis piszą dużo a ja chce powiedziec ci tylko jedna bardzo wazna rzecz, moje życie zmienilo sie z dnia na dzien dlaczego?"pewnie pamietasz bo pisalam,ci o tym. Powiem tylko tak twoj blog, filmiki i zdjecia dają sile żeby trwac i byc i napędzają mnie do zycia. Nie wchodze na inne blogi, nie szukam innych . Wystarcza mi ten tylko wlasnie ten bo jest wyjątkowy i proszę tylko aby jeżeli mozesz taki pozostal. Goraco pozdrawiam arletunialalunia

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami myślę, że blogowanie to nic innego jak wyścig szczurów...

    OdpowiedzUsuń
  10. Fakt - blogowanie przyjęło w ostatnim czasie i złe formy. A to wszystko przez firmy, które dbają na tyle o swoją markę, że myślą o kupieniu blogerek za parę groszy. I jeszcze bezczelnie chcą tylko pozytywnych opinii! Tylko histeryczki zgodziłyby się na taką umowę. Ostatnio pasja przegrywa z reklamą, mediami... niestety. Mam nadzieję, że nigdy mój blog nie osiągnie takiego stanu, gdy jedyną rzeczą dla jakiej będę go kontynuować będą pieniądze.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger