9/27/2016

DLACZEGO NIE CZYTAM TWOJEGO BLOGA?

Kiedy świat blogosfery dopiero raczkował wszystko było inne, ale i krytyka też. Kosmetyczne blogi stały się nowością, do której ciągnęło każdą kobietę zainteresowaną strefą "beauty". Te czasy minęły, a w chwili obecnej blogów namnożyło się jak mrówek. Jest w czym wybierać, a też jest trudniej się wybić. Nie będę dziś poruszać tematu tego, co zrobić i jak by blog został zauważony, a skupię się raczej na stronach negatywnych. Nie kieruję też konkretnie mojego tekstu do Ciebie, czy też do Ciebie ;) Zwrócę uwagę natomiast na to, czego nie powinno się robić i co odpycha od czytania jakiegokolwiek bloga, nie tylko z tematyki "beauty"...


1. Brak treści skierowanych do mnie! 

Ten punkt dotyczy Twojego bloga, jak i mojego. Wchodzę tylko tam, gdzie coś mnie interesuje. Czytam tylko takie treści, które odpowiadają moim zainteresowaniom lub też konkretnie czegoś szukam. Podobnie Ty! Wchodzisz na mojego bloga, kiedy coś Cię zaciekawi, a nie dlatego że musisz. I to jest kwestia całkiem zrozumiała. Nie widzę sensu obserwowania jakiegoś bloga, bo jakaś blogerka/bloger fajnie wygląda lub robi fajne zdjęcia itp. Nie tracę czasu na coś takiego. Skoro jestem w wieku 30+ nie będę czytać tekstów dla nastolatek. Podobnie Ty! Czy tak właśnie nie jest?

2. Nie znam Cię! 

Nie chodzi tu oczywiście o kwestie prywatne. Po prostu nie wiem, że prowadzisz bloga i nigdy o Tobie nie słyszałam. Za mało się reklamujesz lub też w sposób nieodpowiedni. Nie pokazujesz się w mediach społecznościowych ( facebook, instagram, snapchat ). Nie korzystasz z SEO, nie wiem o Twoim istnieniu. Reklama to podstawa każdego handlu. Pomyśl o niej, a może ktoś dostrzeże Twojego bloga w tym i ja ;)

3. Wieje tu nudą! 

Jeśli cały czas piszesz o tym samym, a na Twoim blogu pojawiają się ciągle np. recenzje kosmetyków to po jakimś czasie przestanę odwiedzać takie miejsce. Dlaczego? Bo nic się na nim nie dzieje. Stawiasz ciągle na to samo i ciągle też tworzysz takie same posty, już nie mówiąc o ich treści. Może warto pomyśleć o wprowadzeniu jakiś zmian? Może jakieś nowe tematy? Poszperaj na innych blogach i zobacz, co tam się dzieje. Internet jest pełen pomysłów! Spróbuj przyciągnąć mnie do siebie nie tylko ładną oprawą ale i ciekawą treścią. Postaw na coś, czego jeszcze nie ma. Zacznij rozwijać swojego bloga!
Inną kwestią, którą również muszę tu poruszyć są ostatnio bardzo modne posty na bazie samych zdjęć lub prasówek. Jeśli nie umiesz pisać własnymi słowami to po co bierzesz się za prowadzenie bloga. Przecież Twój czytelnik ( w tym i ja ) sam może znaleźć takie informacje w necie, gazetach czy na opakowaniach kosmetyków. Jeśli natomiast zarzucasz mnie zdjęciami bez treści to również w mojej głowie zaczyna rodzić się pytanie: po co ja tu zaglądam? po zdjęcia, czy po to, by się czegoś dowiedzieć? 

4. Wciskasz ściemę!!!! 

Uwaga, uwaga! Jeśli choć raz przeczytam na Twoim blogu coś, co mija się z prawdą zacznę zastanawiać się jaki masz motyw. Jeśli jednak sytuacja się powtórzy wpiszę Cię na czarną listę i już więcej do Ciebie nie przyjdę. Tym gorzej jeśli znam Cię prywatnie i wiem, że kłamiesz!!!! I skoro ja to widzę, jako inna blogerka, z czasem zauważą to Twoi czytelnicy. W tym świecie nie ma miejsca na ściemę. Weź to pod uwagę!!!

5. Kupujesz like'i!!!!! 

Od jakiegoś czasu bardzo częste zjawisko w naszej blogosferze. Niestety szybko też wychodzi na jaw kto bierze w tym udział. Nie jest problemem sprawdzić, gdy nagle Twój post o szmince polubiło kilkadziesiąt osób lub kilkaset w tym np. firma transportowa, hydraulik z Afryki itp. Zastanów się kolejny raz czy inwestycja tego typu jest warta świeczki. Jeśli Twoi czytelnicy zwrócą na to uwagę nie będziesz już wiarygodna / wiarygodny w tym co robisz. Ja też przestanę już do Ciebie zaglądać!

6. Obs za obs / komentarz za komentarz! 

Co to ma znaczyć? Po co to komu? Myślisz, że w ten sposób załapiesz większą ilość współprac, a w tym też czytelników! Ludzie, do czego to zmierza! Na facebooku aż roi się od grup, gdzie ta przypadłość jest tak częsta, że aż mdli. Jeśli choć raz zauważę to u Ciebie, lub też przyjdziesz do mnie z taką propozycją to od razu skreślam Cię z listy! Polubię Twojego bloga jeśli mnie zainteresujesz! Skomentuję u Ciebie jeśli będę miała coś do gadania, a nie dlatego że Ty tak chcesz bo będziesz mieć z tego korzyści. Przeraża mnie ten fakt już od jakiegoś czasu, a niestety tendencja jest rosnąca, a nie malejąca.

7. Nie mam do Ciebie zaufania! 

Sama jestem blogerką i wiem jak to działa. Jestem też kobietą i kosmetologiem. Wiem ile czasu potrzeba na to, by dobrze przetestować jakiś kosmetyk i stworzyć wiarygodną recenzję. O lakierach czy makijażu możesz pisać dzień po dniu, a nie uwierzę Ci, że w dwa tygodnie udało Cię zużyć 3 kremy do twarzy! Z drugiej strony nie znam Cię, by wierzyć że ciągle jesteś chora, ciągle masz jakiś problem ze skórą itp. Jeśli tak jest, a żaden kosmetyk Ci nie pomaga to idź najpierw do lekarza, wylecz się, a później testuj wiarygodnie!!! Takie sytuacje też odpychają od czytania Twojego bloga. Jeśli mam Cię odwiedzać, muszę Ci zaufać. A zaufanie buduje się przez prawdę, szczerość i profesjonalizm!

Absolutnie nie twierdzę, że mój blog jest idealny bo tak nie jest. I mimo iż tkwię w blogosferze już ponad 5 lat nadal się uczę i nadal chcę się rozwijać. Mam masę pomysłów, choć czasu mi brak. Chcę by mój blog był dla Ciebie miejscem atrakcyjnym, w którym znajdziesz interesujące treści. Chcę również by czas, który poświęcasz na czytanie moich postów był dobrze przez Ciebie wykorzystany. Liczę też, że podobnie będzie u Ciebie ;)

XOXO

36 komentarzy:

  1. Myślę, że poza samą treścią bloga najważniejsze są punkty 4,5,6,7. Sama nie mogę się wybić, ale nie kupuję obserwacji, lajków czy komentarzy, nie ściemniam, piszę o swoim rzeczywistych odczuciach. I mam do siebie szacunek - jeśli nie czytasz mnie, bo według Ciebie jest u mnie nudno - OK, przecież każdy szuka innych treści i nie ma w tym nic złego :) Gorzej gdybym dowiedziała się, że ktoś mnie nie czyta, bo uważa mnie za niewiarygodną czy kłamczuchę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz rację. Też bym była zła, gdyby ktoś zarzucił mi, że kłamię ;)

      Usuń
  2. Czy oststni vlog ja you tube byl sponsorowany Przez Fridge?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie był sponsorowany ;) Markę znam już od dawna, a to żaden problem udać się do sklepu i poprosić o prezentację kilku kosmetyków ;) Zazwyczaj osoby, które pracują w takich sklepach zgadzają się na nagranie pod warunkiem, że nie pokaże ich twarzy. Jeśli wybierasz się do sklepu firmowego i nie znasz kosmetyków sprzedawcy sami do Ciebie podchodzą i pytają w czym pomóc. A ja pomyślałam, że fajnie będzie gdy podczas odwiedzin w sklepie Fridge nagram taką prezentację i dlatego też to ja wyszłam z taką inicjatywą ;) A mogę zapytać skąd takie pytanie? Robiłam już podobne prezentacje w moich vlogach innych marek, dlatego też pytam ;)

      Usuń
    2. Właśnie bardzo fajnie robisz - mimo, że nie to nie współpraca to jednak prezentujesz dla nas nowości Fridge czy innych marek, bo pamiętam że już kiedyś była podobna prezentacja :) Inne vlogerki pokazują coś tylko jeżeli jest to współpraca, a Ty jesteś bardzo wiarygodna w tym co robisz :)

      Usuń
    3. Jakiś czas temu, mój znajomy i to w dodatku mężczyzna, która ogląda moje filmy podsunął mi taki właśnie pomysł. By vlogi nie były nudne, a można się było coś z nich dowiedzieć. Dlatego też postanowiłam, że gdy tylko będę mieć taką okazję to będę próbować. Wiele razy słyszę odmowę, ale jeśli ktoś się zgodzi to na tym też zyska. Owszem, w pewnym sensie jest to reklama dla danej marki, ale ja to robię z myślę o moich widzach a nie konkretnie zarobku. Jesli film będzie sponsorowany to bez problemów o tym opowiem. Nie widzę sensu ukrywania tego. Myślę jednak, że moja inicjatywa jest bardziej wiarygodna choć i tak ludzie mnie za to krytykują ;)

      Usuń
  3. Niestety... Na blogach teraz pełno fałszu i recenzji bez kosmetyków, których się nawet nie używało.
    Na obs za obs mam uczulenie.
    I naprawdę widać kto kupuje like'i na FB i Insta. Żałosne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w 100% rację, bo ja też uważam że jest to żałosne!

      Usuń
  4. nie znoszę komentarzy pod moimi wpisami obs za obs czy z namiarami np. na swojego bloga. Nie po to ciężko pracuję nad swoim blogiem, aby ktoś wykorzystywał go do swojej reklamy. A i tak twierdzę, że wybić się jest bardzo ciężko, i nie ma znaczenia jak dobrze piszesz czy jak ciekawe zdjęcia wrzucasz. :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z Tobą, bo sama widzę po sobie jak ciężko jest się wybić. Mamy obecnie taki natłok blogów, że im dalej idziemy tym będzie jeszcze ciężej :(

      Usuń
  5. Bardzo dobry wpis dużo w nim prawdy

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie do końca zgodzę się z punktem pierwszym. Mnie często konkretne treści nie interesują, ale i tak odwiedzam i czytam, bo sądzę, że może jednak znajdę coś ciekawego albo po prostu z sympatii do blogerki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię wiele blogerek i dla mnie to nie ma znaczenia czy będę odwiedzać ich bloga czy nie. Czas, który poświęcam na siedzenie w necie musi być dla mnie produktywny inaczej będę robić coś innego. Dlatego też nie widzę sensu czytania postów np. o ciuchach jeśli interesuje mnie konkretnie pielęgnacja. To jednak nie ma nic wspólnego z tym, czy lubię daną blogerkę czy nie ;) Ja tak podchodzę do sprawy na temat czytania czyjegoś bloga, a Ty oczywiście możesz inaczej i masz do tego prawo. Każdy robi to co lubi i co sprawia mu przyjemność :*

      Usuń
  7. Ja mam alergię na teksty typu komentarz za komentarz, obserwacja za obserwację!
    To mnie odpycha, nie zaglądam nawet do autora takiego wpisu.

    Czytam to co mnie interesuje. Lubię pooglądać ładne zdjęcia, choć tego pełno na Instagramie (to mnie przekonało, by tam też zaistnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi przeszkadza jeszcze brzydka szata graficzna, nieczytelne treści (np. dużo błędów składniowych i ortograficznych), za mała lub zbyt jasna czcionka, albo... brak treści... np. 3 zdania i zdjęcie kanapki z serem zjedzonej na śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, wiele rzeczy można z czasem dopracować, jeśli tylko się tego chce. Ale zgadzam się, że brak treści też mocno mnie zniechęca.

      Usuń
    2. A mi 'niekoniecznie gustowna' szata graficzna nie przeszkadza jeśli jest czytelnie. Lubie jak wygląd bloga odzwierciedla bloggerke, bo to kwestia gustu. Znacznie bardziej odstraszają mnie błędy składniowe (mimo, że czasem też mi się zdarzy gdy mam mało czasu), ale jeszcze gorsze są po prostu głupie teorie, albo powtarzane na oślep te same błędy po innych blogach. ;x

      Usuń
  9. Też mnie denerwują komentarze obs/obs kom/kom i jeszcze Ty zacznij. Jeśli ktoś u mnie napisze ciekawy komentarz w temacie mojej notki a nie jakieś "fajna recenzja" to chętnie sama do takiej osoby zaglądam, przeczytam i jeśli treści są dla mnie interesujące to tam zostaję z własnej woli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówi mój znajomy: "AMEN" :) :) :)

      Usuń
  10. dobrze napisane, ani jeden punkt nie jest przesadzony. 4 i 6 to wg mnie prawdziwa zmora :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko co napisałaś to święta prawda! Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z tego co widzę mam wiele stałych czytelniczek, które nie dość że zaglądają, to i komentują. Cieszy mnie to.
    Może i jest u mnie czasem nudno, ale jako włosomaniaczka nie mam ochoty pisać o kolorówce czy też pielęgnacji ciała, ciuchach. Tego jest u mnie więcej na Insta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też cieszę się ogromnie, bo u mnie jest podobnie. Widzę wiele stałych czytelniczek i bardzo im dziękuję za to, że są i poświęcają swój czas na mojego bloga. To jest największa satysfakcja. A co do konkretnego pisania, bo masz taką tematykę bloga jestem jak najbardziej za!!!!

      Usuń
  13. O tak, obs za obs i komentarz za komentarz potrafią wytrącić z równowagi :P Albo obcojęzyczne komentarze w stylu "nice post!" - na pewno ktoś przeczytał nasz wpis :P

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie lubie klamstwa kiedy ktos pisze ze np jego stopy sa w idealnym stanie a za chwile pokazuje krem do stop i pisze ze stopy ma w oplakanym stanie z dnia na dzien to sie dzieje, to tylko przyklad. Recenzja 3 kremow pod rzad tez moze sie zdarzyc jesli ktos np uzywal juz danych kosmetykow kiedys a teraz wraca do nich albo zapomnial o nich po prostu napisac. najgorsze jest jednak to kiesli ktosnie czyta posta tylko przeczyta sam tytul i pisze komentarzczesto taka osoba sie osmiesza bo w tresci np wyjdzie ze pisze o bublu a komentarz widze pochlebny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy bardzo podobnie! Kiedyś ktoś u mnie napisał: fajny balsam do ciała, a to było zupełnie coś innego! Śmiałam się z tego komentarza, ale to tylko potwierdziło że owa osoba nawet nie czytała posta. Żenada ;)

      Usuń
  15. Sama od niedawna prowadzę blog i dla mnie post jest rewelacyjny, ponieważ daje dużo wskazówek jak nie prowadzić bloga :P. Daje dużo do myślenia i zgadzam się z Tobą w 100% :). Sama zanim zaobserwuje bloga to lubie przejrzeć kilka poprzednich postów jak i social media. Z rzeczy które mnie najbardziej denerwują to kom za kom czy też subskrybcja bloga tylko na rozdanie, a potem osoby się ulatniają. Widziałam również blogi założone tylko po to aby wstawiać baner z rozdania :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam tą tendencję do obserwowania przy konkursach, a później znikania dlatego już dawno przestałam je tutaj robić. Tylko raz na jakiś czas. Irytują mnie blogi, gdzie ktoś ciągle jedzie na konkursach! Po co to czytać!

      Usuń
  16. Mnie zawsze najbardziej denerwują osoby które nie czytają wpisu a komentują ( miałam wpis o paletce z sephory która okazała się być bardzo kiepskim produktem ) Oczywiście moja recenzja na jej temat była negatywna. A miałam komentarze typu ( o jaka piękna, chciałabym zobaczyć makijaż w jej wykonaniu, cudowna jest.. itp )
    Innym razem opisałam produkt w kapsułce ( rybce ) był to kosmetyk do różnego typu zastosowań ale wyglądał jak tabletka "z ogonkiem" i np komentarz typu ( jestem przeciwna suplementom, nie jadam tabletek ) oczywiście to tylko przykłady..
    Są osoby które przestałam obserwować i zwyczajnie odłączyłam je z listy chociażby dlatego że takie osoby są raz na jakiś czas u mnie, ale nie dlatego że np nie pisze nic ciekawego i np nie dla nich tylko zwyczajnie mają mnie jak i innych daleko gdzieś, za to pojawiają się tylko wtedy kiedy mają post sponsorowany aby "poklikać w linki". Oczywiście są takie osoby które stale u mnie goszczą i zawsze im pomagam bo doceniam fakt że są i poświęcają swój czas tak naprawdę dla mnie i widać że posty czytają.
    Jedna dziewczyna usunęła kiedyś mój komentarz który był niesamowicie szczery... a mianowicie bywała u mnie bardzo często ja u niej też i akurat miała właśnie taki post na klikanie z krótkimi opisami aby pomóc klikałam i klikałam, aż tu nagle czerwonymi literami na końcu posta 3 kliknięcia = komentarz u ciebie, 6 kliknięć = obserwacja, 9 kliknięć = oznaczenie w kolejnym poście ( jako dowód napisz ceny produktów!!!)
    Zagotowałam i napisałam że wszystko ok, że zawsze pomagam, ale nie chce mi się wypisywać cen aby udowodnić że klikam, że nie podoba mi się takie przymuszanie i robienie komuś łaski że przyjdzie do mnie i byle jak od niechcenia skomentuje żeby tylko było, że chce zdobyć czytelnika treścią itd a nie coś za coś. Oczywiście na drugi dzień mój komentarz był usunięty...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem zdania, że różnorodność blogowa jest potrzebna, jak go nie lubisz lub Ci nie pasuje to go nie obserwujesz i tyle, nie ma co robić (prywatnych?) wycieczek. Nie podoba mi się natomiast mydło i powidło, blog urodowy a tam papier toaletowy, płyn do mycia i szczotka do sedesu. Rozumiem, że takie kampanie są lepiej płatne ale z punktu widzenia obserwatora to przesada. I lakiery na próbnikach (hybrydy), to zmora ostatnio. Hipokryzja to też chleb powszedni- nie biorę w barterze! po co to pisać skoro się bierze!
    Pozdrawiam, Goha

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym zrobiła kopiuj wklej Twojego posta na swoim blogu :-) Mądrze napisane !

    U ciebie zawsze znajde coś fajnego- pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION