9/02/2016

JAK AGENCJE PR I MARKI KOSMETYCZNE TRAKTUJĄ BLOGERÓW?

Z napisaniem tego posta troszkę się ociągałam, aż do momentu gdy sama miałam okazję poczuć "na własnej skórze" jak to jest współpracować z markami i agencjami PR. Po części to, o czym słyszałam od innych blogerów wydawało mi się dość przesadzone, jednak oczy otworzyły mi się baaardzo szeroko i pomyślałam, że opowiem Wam jak to wygląda z drugiej strony...



1. Praca za darmo lub barter! 

To jest dość ciężka sprawa. Z jednej strony zaczynamy blogować i łapiemy każdą współpracę, to za reklamę to znów za barter. Z drugiej strony tkwimy w blogosferze już dość długo i mamy pewne oczekiwania. Przyznaję, że 5 lat temu sama tak zaczynałam. Tworzenie bloga było dla mnie hobby i oderwaniem się od codzienności. Dziś jest to dla mnie praca, którą traktuję bardzo poważnie. Niestety agencje PR czy też marki kosmetyczne już nie podchodzą do tego na serio i często składają śmieszne propozycje. Zachęcają do barteru, zachęcają do podlinkowania i zrobienia marnej reklamy, a przede wszystkim nie są chętne płacić. Na temat tego czy i jak współpracować z PR powinnam napisać osobny post, bo uwierzcie mi jest tu duuuużo do gadania...
Nie mniej jednak praca za darmo to żadna praca. Spędzacie czas na robieniu zdjęć, na testowaniu różnych specyfików, na pisaniu posta, na zrobieniu mu reklamy, a to co usłyszycie z drugiej strony: "Dostanie Pani od nas ciekawy i innowacyjny kosmetyk, więc to już powinno być wynagrodzeniem!!!" jest żenujące! Czasem ten kosmetyk jest wart grosze i zaczyna rodzić się pytanie czy warto! Pewnie, że nie warto!
Często też, kiedy przedstawiamy sprawę jasno i wspominamy, że nie współpracujemy barterowo pada test: dziękujemy, zwrócimy się do innej blogerki która podejmie się takiej współpracy!!!! No tak, jeśli nie zaczniemy od siebie, nie zaczniemy wymagać to takie teksty będą ciągle się pojawiać!!!!

2. Utrzymanie kontaktu, zero reakcji na maila! 

Kolejny żenujący punkt! Dostajecie mail z propozycją. Odpisujecie na niego z Waszymi warunkami lub też ofertą i nic! Totalna zlewa, totalny brak odpowiedzi! Przepraszam, jeśli ktoś do mnie pisze z zapytaniem, a ja odpisuję to nawet jeśli nie zgadza się z moją ofertą powinien podziękować i tyle! Brak kultury się kłania! Ja odpisuję na każdą propozycję, nawet jeśli nie jestem chętna się jej podjąć i tego samego oczekuję z drugiej strony!

3. Recenzja za próbkę! 

To jest szczyt wszystkiego! Jak można podesłać komuś próbkę czegokolwiek i oczekiwać za to opinii? W świecie beauty nie ma takiej możliwości by nasza recenzja była wiarygodna gdy zrobimy zdjęcia próbki i opiszemy jej działanie! Czy marka się z tym nie liczy?

4. Pozytywna opinia jako wymóg! 

Oj ile razy się z tym spotkałam na początku prowadzenia mojego bloga. Na szczęście zdarza się to już sporadycznie, ale zdarza! Jeśli produkt mnie podrażni to o tym napiszę. Jeśli będzie bublem to też o tym wspomnę. Nie mam zamiaru wciskać komuś kitu, więc nie proście mnie o tego typu recenzje!

5. Wypożyczanie kosmetyków i sprzętów do testów. 

Jestem ciekawa kto z Was się z tym spotkał? Ja miałam przyjemność 3 razy dostać taką ofertę. Pierwszy raz przy okazji bardzo drogiego kremu, a dwa kolejne w związku ze sprzętami. I co jest najciekawsze to bez wynagrodzenia! Jeśli ktoś oferuje mi przetestowanie jakiegoś urządzenia, to niech się liczy że będzie ono już używane i jak je później sprzeda. A co jeśli podczas jego używania dojdzie do usterki? Mam to pokryć z własnej kieszeni? A może porozmawiamy o kwestiach higieny? Masakra!!!!!

6. Dzielenie blogerów na lepszych i gorszych! 

Ta kwestia dotknęła mnie ostatnio i jest mi z tego powodu przykro, gdyż postanowiłam zakończyć moją współpracę z agencją, z którą nie ukrywam dobrze mi się współpracowało. Zaczęło się od tego, że poproszono mnie o polubienie profilu ich klienta. Później miałam dostać jakąś przesyłkę, a wyszło tak że dostali ją inni, a mnie pominięto! To była pierwsza taka sytuacja, która wyprowadziła mnie z równowagi. Z czasem zauważyłam, że agencja dzieli blogerów na lepszych i gorszych. Tym lepszym wysyła droższe kosmetyki i gadżety, a tym gorszym tańsze produkty. Co jest w tym wszystkim równie śmieszne, to kosmetyki często trafiają do blogerek modowych lub też takich osób, które nawet nie prowadzą bloga a mają tylko profil np. na instagramie. Zdecydowałam darować sobie taką agencję, która nie wiem na co stawia. Na ładne zdjęcia, na rozgłos czy na co?
Inną kwestią są imprezy blogerskie i wszelkiego rodzaju eventy. Wiele razy słyszałam o tym, że lepsi blogerzy otrzymują większe "torby" i lepszą zawartość, a ci gorsi mniejsze "torby" a czasem i nic. Czy tak jest w rzeczywistości to potwierdzić Wam nie mogę, bo sama tego nie zauważyłam i nawet nie sprawdzałam!

7. Znajomości! 

Raczkującym blogerom ciężko jest się wybić, ale nie myślcie sobie, że starzy wyjadacze mają łatwo. A wiecie dlaczego? Bo blogerzy współpracujący z agencjami często wkręcają do współprac bliskich im blogerów, czyli kłaniają się znajomości. To samo tyczy się eventów. Sami możecie zauważyć na jak wielu z nich są ciągle te same osoby. Dlaczego? Niech mi wytłumaczy to osoba organizująca event lub też podejmująca się współpracy. Dlaczego stawia się ciągle na te same osoby, a nie szuka nowych? Dlaczego inni mają szansę dostać się na event, a pozostali nie? Znajomości to ważna sprawa! Zacznijcie się kolegować ze znanym blogerem, który ma wszystko i wszędzie chodzi a i Wy będziecie! Nie liczy się Wasza praca, Wasze zasięgi i statystyki! Liczą się znajomości!!!!!

*** 

Na dziś to tyle w tym temacie, ale ostrzegam że będę ten post aktualizować i odkrywać przed Wami tajniki współprac blogerskich. Jestem ciekawa co z tego wyjdzie ;) Dajcie znać. co sądzicie na powyższy temat i jakie są Wasze doświadczenia w tej kwestii!

XOXO

31 komentarzy:

  1. Potwierdzam wszydtko, napisz koniecznie jak współpracowac z agencjami bo wielu blogerów nie wie jak one działają

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna agencja zrezygnowała z przesyłania mi ofert kiedy nie chciałam przyjąć kostek do wc także za towar bardzo tani miałam poświecić tyle czasu co za krem wart 200 zł No i gdzie tu logika ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post! Chętnie poczytam o takich rzeczach więcej! Ja jestem jeszcze raczkująca jeżeli o to chodzi, ale nie wyobrażam sobie współpracy gdzie firma narzuca mi pozytywną opinię. To absurd! Bo co jeżeli się nie sprawdzi produkt, mam napisać że jednak jest super? Nie na tym chyba polega blogowanie, by pisać kłamstwa. I faktycznie takie wyróżnianie na lepszych i gorszych to nie jest fajne, bo niby czemu? Też poczuła bym się co najmniej urażona. No i z tymi próbkami to też się zgadzam. Nawet mi się nie śni recenzować próbki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że na tym nie polega! Nie można wciskać kitu innym bo te osoby szybko się zorientuję i przestaną do nas przychodzić!

      Usuń
  4. Z własnego doświadczenia nic tutaj do powiedzenia nie mam, ale widzę co się dzieje na innych blogach...
    Czasami trafiam na dość świeże gdzie w poście jest nagłówek WSPÓŁPRACA a dalej w notce kilka próbek... Lub jednego dnia przesyłka a kilka dni później recenzja, oczywiście pozytywna.
    Jakiś czas na jakimś fanpage'u widziałam ogłoszenie o testowaniu gdzie osoby miały sobie przesyłać produkt. Jeśli dobrze pamiętam to balsam do ciała. Masakra... Że ludzie się na coś takiego zgadzają:/
    Chętnie poczytam o innych doświadczeniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, takie blogi omijam szerokim łukiem ;)

      Usuń
    2. Nie na sensu czegoś takiego obserwować :)

      Usuń
  5. Smutna prawda. Dlatego po części odpuściłam sobie blogowanie. Nie miałam znajomości, nie miałam jak się wybić i niestety z czasem się zniechęciłam... I cieszę się, że teraz piszę tylko o tym co chcę, nie mam żadnych współprac ani zobowiązań wobec agencji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie właśnie najbardziej denerwuje gdy jest propozycja współpracy, odpiszę że się zgadzam itp. i kontakt się urywa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością przeczytałam..
    Jestem początkującą blogerką, jednak nie liczę na szczególne wybicie się. Nie mam tych znajomości, tego "parcia na szkło".. :) Smutne jest to, ze w dzisiejszych czasach tak się traktuje drugiego człowieka i docenia się jego pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, to jest smutne! Wymaga się, a nie daje nic z drugiej strony :(

      Usuń
  8. Zauważyłam częstą praktykę dzielenia na lepszych i gorszych blogerów przez agencje, niestety.
    I zamknięte kółeczko wzajemnej adoracji też :(
    Barter - musi mi się po prostu opłacać - kosmetyki o wyższej wartości lub te, które sama bardzo chciałam.

    Taka prawda, że nie chcą płacić, bo o tyle im mniej w kasie zostanie.
    No i ogólnie traktowanie blogerów jest różne - przez firmy i agencje - ja np. napisałam ostatnio do firmy z propozycją postów na temat ich produktów, bo są akurat bardzo ciekawe, choć tanie, i zero odzewu. Napisaliby chociaż - nie dziękuję, nie jesteśmy zainteresowani. A rozpisałam plan cały. No cóż....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że podchodzą do nas tak mało profesjonalnie, a przecież my traktujemy ich z szacunkiem. A co do kółeczka wzajemnej adoracji to już chyba żałosna norma w tej sferze!

      Usuń
  9. Mój hit - wypożyczenie kremu. Warto dodać jeszcze o wyłudzeniu danych, bo inaczej tego nazwać nie można. Chętnie nawiążę współpracę, prosimy o adres i cisza. Z takich zachowań trzeba wyciągać konsekwencje, ale też i wnioski na przyszłość. Dobrze, że się o tym w blogosferze mówi, bo często nikt nie szanuje tej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wyłudzanie danych będę musiała dopisać do tej listy. Też mi się to kilka razy przytrafiło ;)

      Usuń
  10. Ja też chętnie się dowiem wiecej w tym temacie. Jeszcze nie miałam wspólprac, wiec nie wiem na czym to polega. I też jestem ciekawa ile powinno proponowac sie firmie za posty i jak się później z tego rozliczac. Takie kwestie też mnie ciekawią.
    Chyba zawsze tak będzie, ze będą bardziej faworyzowani i mniej :) Nie ma się co pchac nigdzie na siłę, małymi kroczkami i samemu można osiągnąc wiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy napiszę taki post o tym ile powinno się proponować i jak, bo to bardzo indywidualna sprawa ;) A zgodzę się, że samemu można wiele osiągnąć jeśli się tylko chce :)

      Usuń
  11. święte słowa, zgadzam się ze wszystkim, choć nie miałam do czynienia z wypożyczaniem kosmetyków do testów. To prawda, że firmy czy agencja dzielą blogerów na większych/lepszych i te same osoby przewijają się na eventach. Co do współprac to najbardziej mnie wkurza nieodpisywanie na maila, już kilka razy dostałam maile z agencji z prośbą o przedstawienie warunków, po moim mailu nie raczyli już odpisać - chamstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak odpowiedzi ze strony agencji czy marki zdarza się notorycznie! Mnie też strasznie to irytuje!

      Usuń
  12. duuuuużo prawdy w tym wszystkim. Piszę dopiero, a może już od 3 lat i zauważyłam wszystkie zależności, które wypisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wiele blogerów to potwierdza :(

      Usuń
  13. Ja sie dziwię, ze te całe Instabloggerki sa tak popularne, jak widzę jak pewna agencja takiej jednej wysyła wszystko to co urodowym to mi ręce opadają, nowa kolekcja OPi? Fajnie, dostała i co z tego, ze ona telefon ma przy samej głowie, krzywe miny i ciagle pokazuje ciuchy -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też dziwi ten fenomen. Dlaczego blogerki kosmetyczne nie dostają ubrań i dodatków, a blogerki modowe dostają kosmetyki?

      Usuń
    2. tyłek & cycki i lajki się zgadzają :/ Podejście do blogerek urodowych chyba już sę nie zmieni jest grupa trzymająca i dostająca wszysto a reszta traktowana jest wiadomo jak...

      Usuń
  14. W pełni zgadam się z twoim postem! Niektóre firmy traktują bloggerów jako tania siłę roboczą i chcą szybko i tanio się zareklamować. Dawanie próbek lub wymaganie pozytywnej recenzji jest totalnym dnem! Moim zdanie trzeba o tym mówić, może w końcu coś się zmieni.

    Pozdrawiam Wiktoria z bloga Book Written Rose. Zapraszam ❤

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem w szoku, że tak to wszystko wygląda. Oczywiście, wiem że to Twoja opinia i Twoje doświadczenia, ale zamurowało mnie...Pozdrawiam Cię kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Anito swietny post!! otworzylo mi to troszke oczy i calkowicie zmienilo moj punkt widzenia-jako osobie regularnie ogladajacej youtuberki i czytajacej blogi. A mowiac o "falszywych" pozytywnych opiniach, to przyznaje,ze zrazilam sie do kilku vlogerek, ktore zachwalaja kazdy produkt jaki testuja. Dla mnie to w pewnym sensie brak szacunku dla czytelnika czy osoby ogladajacej.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze posty.Pozdrawim serdecznie, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  17. Tyle w tyk prawdy niestety. Az przypomniała mi sie z tego wszystkiego blogowigilia ostatnia i pewna loża szyderców ktorzy za nic mieli tych nowych.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION