JAK BLOGERKI URODOWE ZDOBYWAJĄ WSPÓŁPRACE?

Skoro opowiedziałam Wam już o tym, jak agencje PR i marki traktują blogerów, czas byście poznali prawdę o tym jak blogerki zdobywają współprace! Czarne chmury wiszą nad urodową blogosferą i czas najwyższy by ktoś poruszył ten temat! Dlaczego? Bo nie jest dobrze, bo brak w tym wszystkim poszanowania dla innych i ich pracy!!! Sama jestem blogerką "beauty" i siedzę w tej sferze już pod ponad 5 lat. Nasłuchałam się wiele, widziałam też na własne oczy co i jak, i wiecie co, mam dość!!!! Mówię NIE dla takich sytuacji!!! Mówię NIE dla takich blogerek!!!! Nie chcę robić afery i nie posypią się tu imiona, nazwiska czy nicki! Chcę byście wiedzieli, jak to wygląda z drugiej strony i co się wyrabia. A wiecie dlaczego? Bo macie do tego prawo...


1. Statystyki??? 

Tak wiele i często mówi się o tym, że wysokie statystyki pomagają w zdobyciu współpracy. Owszem, bywa i tak. "Reklama dźwignią handlu". Im więcej osób nas ogląda czy też czyta, tym nasze oferty mogą być bardziej atrakcyjne, a co za tym idzie możemy zarobić więcej. Jeśli traficie na markę lub agencję PR, która będzie traktowała Was z szacunkiem, ale i Waszą pracę to weźmie pod uwagę statystyki. Niestety w większości sytuacji możecie sobie liczby, wykresy i cyferki schować do kieszeni i zapomnieć o współpracach. Dlaczego? Bo tu się liczą znajomości, układy, przysłowiowe "lizanie tyłka" itd.

2. Znajomości!

Nie ma mowy o tym, czy prowadzicie wartościowy blog, czy Wasze recenzje są rzetelne, czy też wkładacie w Waszą pracę całe serce, czas i pieniądze, bo jeśli nie macie znajomości to nic tu po Was. Uwierzcie mi, że wartościowych agencji czy marek jest bardzo mało. Takich, które czytają Waszego bloga, które widzą jaki macie na nim ruch, choć raz sprawdziły jakiegoś posta na Waszym blogu i przypadł im on do gustu. Kiedyś uważałam, że fajny styl pisania, piękne zdjęcia, szablon, czy to znów wiarygodna recenzja przyciągną współprace. Dziś wiem, że można się starać i starać i bardzo długo nic z tego nie mieć. Dlaczego? Bo wystarczy, że jedna blogerka poleci drugą blogerkę i tak zdobędzie się współprace. No przecież mogę podbić do tej znanej dziewczyny, udawać jej koleżankę, zawiązać znajomość, a potem się wkręcić? Mogę też prosić ją by zabrała mnie ze sobą na jakiś event i sama wyrobię sobie kontakty? A może poproszę ją o namiary i napiszę maila z prośbą o współpracę?

3. Maile??? 

Ten temat może być bardzo długi, ale postaram się streścić go jak najbardziej ;) Kiedy wysyłamy maile i w jakich sytuacjach? Otóż bywają blogerki ( wspomniałam o nich w pkt. 2 ), które zawiązują bliskie znajomości z innymi blogerkami, proszą o kontakt i same wysyłają maile z prośbą o współprace. Ok, jeśli nie mają wstydu to mogą sobie tak robić, a przedstawiciele marki lub agencji sami zdecydują czy będą chcieli z nimi współpracować. Absolutnie nie włączam w to osób, które samodzielnie zdobywają kontakt mailowy przez odwiedzanie stron itp. bo to jest inna sprawa!!!!

Maile wysyłamy również w celu wkręcenia się na jakiś event! Zazwyczaj wygląda to tak, że agencja czy marka, z którą współpracujemy sama nas zaprasza. Bywa jednak że blogerki wkręcają się "na chama" mimo iż nie posiadają współprac. Co robią? Dzień wcześniej publikują na swoim blogu post z recenzją produktu danej marki, następnie wysyłają maila z prośbą o udział w wydarzeniu wklejając przy tym link do posta i twierdząc, że regularnie o marce piszą i właśnie tak się składa, iż dzień wcześniej też coś opublikowały. I co sobie teraz myślicie? Można? Pewnie, że tak! Bardzo często oferują w zamian reklamę, zdjęcia czy nawet jakieś rzeczy materialne ( gifty ) w formie np. kosmetyków innej marki! Wiecie co, słabo mi, jak o tym wszystkim wyślę, a to jeszcze nie koniec!

4. Eventy?

Ile z Was zauważyło wiecznie powtarzającą się grupę tych samych blogerek na wszystkich możliwych eventach? Ile razy zadaliście sobie pytanie: znowu one, a czemu nie ja? Czemu Was nie zapraszają mimo iż macie lepsze statystyki, odwalacie lepszą robotę, udzielacie się we wszystkich możliwych mediach? No tak, a zapomnieliście o tym, że tu znów liczą się kontakty, "lizanie tyłka" czy tzw. "kółka wzajemnej adoracji"!!!! Owszem, rozumiem że marka stawia na popularność, na ilość wyświetleń w mediach, na nazwisko danej osoby, ale nie kumam dlaczego bardzo często pozwala na to by ktoś kto prawie nic nie znaczy i nic też ciekawego nie robi brał udział w czymś, co powinno być zarezerwowane dla wartości i szacunku wobec pracy wiarygodnej blogerki. Dlaczego marka czy agencja nie próbuje nowych rozwiązań, nie wprowadza nowych ludzi, nie próbuje czegoś nowego i co za tym idzie nie poszerza horyzontów? A to właśnie dlatego, iż ilość miejsc na takie eventy jest ograniczona ( ilość toreb z giftami też ) i jak się wkręci jedna czy druga to już nie ma miejsca dla innych!
Czekajcie, a czy zadaliście sobie pytanie dlaczego blogerki urodowe wkręcają się na eventy? No oczywiście po darmowe torby z kosmetykami!!! Najlepiej jak będą to jeszcze marki selektywne, których same nie są w stanie sobie kupić. Bo nie chodzi o to, by pokazać event, wynieść coś z niego, poznać jakieś nowości, tylko po to by zdobyć "darmoszkę". A teraz uwaga! Sama to zauważyłam! Są i takie blogerki, które potrafią wejść na imprezę, chwycić z torbę i wyjść, lub też złapać nie za jedną torbę, ale i za dwie!!!!!!!! Po co? Pozwólcie, że na to pytanie nie odpowiem, bo jest ono bardziej żenujące niż Wam się wydaje...

5. Ściema ściemę goni!!!! 

W zdobyciu współpracy blogerki bardzo często ściemniają. Podają się za znawców w jakiejś dziedzinie, kłamią jak długo istnieją w tej sferze mimo iż bardzo mijają się z prawdą, albo piszą wysłodzone recenzje, by podpasować się marce, a co za tym idzie? Wciskają ściemę swoim czytelnikom tylko i wyłącznie dla własnych korzyści. O ludzie, tego w blogosferze jest tak dużo, że człowieka krew zalewa. Po co to robić? Jaki to ma sens? Słuchajcie, ja nie jestem znawcą czy krytykiem internetowym. Nic mi do życia innych  i ich sposobów na zarobek. Wkurza mnie jednak, że staram się każdego dnia, poważnie podchodzę do tego co robię, oddaję serce i poświęcam wiele godzin by coś miało ręce i nogi, a później pojawia się taka czy inna, która podbiera mi coś spod nosa! No to po co ja to robię? Po co ja się staram? Po co ja to ciągnę?

Czy poleje się tu dziś po mnie krytyka? Nie zależy mi! Ci, którzy cisną kamieniem to właśnie Ci, w których ten post uderzył! Jeśli któraś blogerka obrazi się na mnie, za to co napisałam będzie dla mnie jasne, że sama tak robi i jest w tej grupie. To nie fair, że aby coś osiągnąć należy iść po trupach do celu. To nie fair, że tworzę bloga dla moich czytelników, którym chcę coś przekazać, a ktoś inny robi coś, co jest tak żałosne, bez braku poszanowania dla innych, a później z "poker face" podchodzi do mnie i mówi mi CZEŚĆ! Mój blog jest miejscem wiarygodnym. Mój kanał na YT to coś, w co wkładam serce. Współprace, które posiadam zdobyłam własną pracą! Nie proszę nikogo o pomoc! Nie będę nikomu "lizać tylka" i się poniżać. A jeśli uda mi się nawiązać znajomość z inną blogerką to dlatego, że cenię jej pracę i ją jako wartościowego człowieka, a nie dlatego iż chcę mieć z tego korzyści...

XOXO

38 komentarzy:

  1. Akurat idealny post dla mnie :) wczoraj dostałam wiadomość że w Krakowie w listopadzie będzie organizowane spotkanie dla blogerek (grupa 50 dziewczyn ) aby się zgłosić trzeba wysłać email w którym napiszemy czemu akurat mnie, coś o sobie, to co lubię i o blogu. W sumie nigdy nie byłam na takim wydarzeniu a jestem ciekawa jak to wygląda od kuchni...
    Zastanawiam się czy mnie wybiorą, czy raczej inne dziewczyny które już mają takich konferencji kilka na koncie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z własnego doświadczenia powiem Ci, że jeśli już się zgłosiłaś, a będzie tak, że Cię nie wybiorą to nie masz się czym przejmować. Im bardziej kameralne spotkania blogerskie tym lepiej, bo masz wtedy okazję lepiej poznać inne osoby i sama też się pokazać. Na tak dużych spotkaniach ciężko jest zamienić słowo z każdą osobą. Poza tym, jeśli wybiorą te dziewczyny, które zawsze i wszędzie chodzą, a nie postawią na nowe to też będzie o czymś świadczyć ;)

      Usuń
    2. Ja byłam ostatnio na takim kameralnym spotkaniu w Białymstoku. Było 7 osób. Można było na spokojnie napić się kawy i porozmawiać z każdą dziewczyną, wymienić doświadczeniami.

      Usuń
  2. jak zwykle ostro, ale jakże prawdziwe...... już od dłuższego czasu zauważyłam, że liczą się znajomości a nie dobry blog, ładne zdjęcia czy rzetelne recenzje. To wszystko co obserwuję a o czym Ty w pewnym stopniu też piszesz skłania mnie do refleksji, że to wszystko nie jest warte nerwów. W zasadzie powinnam się przyzwyczaić, że wszystko opiera się na znajomościach, ale mimo wszystko jako blogerce jest mi przykro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety znajomości liczą się wszędzie, a mnie jako blogerce też jest przykro jak widzę i słyszę co się dzieje. Uważam, że szacunku innych dziewczyn do nas nie jest ok :(

      Usuń
    2. Tak Madziu, Ty wiesz jak to było i jak mnie przepraszam za wyrażenie wychujali na koreańskim evencie.

      Anita, zapomniałaś napisać, że blogerka aby się wkrecić na spotkanie z marką, jest w stanie zadzwonić do agencji :/

      Usuń
  3. To wielka szkoda że znajomości są tutaj tak ważne, bo ja ich niestety nie posiadam, a i jakoś sama pisać nie lubię do firm by podjęły ze mną współpracę ;) A już absolutnie nie będę "lizać tyłka" podobnie jak Ty. Nie w moim to stylu.
    Ja piszę to co myślę, nie zamierzam słodzić jeżeli coś jest nie ciekawe, bo do blogowania podchodzę poważnie i sama nie lubię być oszukiwana ;) Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak powinno być! Czytelnik musi wiedzieć i znać prawdę, nie moze być oszukiwany!!!

      Usuń
  4. Masz dużo racji. Mnie te znajomości też doprowadzały do rozpaczy. Jak widziałam tą niesprawiedliwość, to aż mnie krew zalewała. Nie miałam jednak wyjścia i się z tym pogodziłam. Teraz już na to przestałam zwracać uwagę, bo zauważyłam, że tylko sama na tym cierpię, bo jestem coraz bardziej sfrustrowana. Teraz robię swoje, nie przejmuje się. Podchodzę do tego na luzie. Z pisania czerpię przyjemność.
    Generalnie podchodzę do wszystkiego na zasadzie:" miej wy***ane, a będzie Ci dane" i działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja nie rozpaczam. Wydaje mi się, że nasza blogosfera mknie w jakimś złym kierunku, a nie o to przecież chodzi. A Twoja zasada jak najbardziej i mi odpowiada :)

      Usuń
  5. No niestety, zamknięte kręgi, ciężko się "wkupić". Człowiek tyra i liczy, że zostanie zauważony, ale nie (zawsze) to tak działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety! Znajomości były i będą chyba wszędzie :(

      Usuń
  6. Bardzo lubię tą serię na Twoim blogu :) Ja np. nie ufam już vlogerkom na YT, które ciągle coś reklamują. Omijam ich filmiki, bo mam wrażenie, że chwalą kosmetyk, który co dopiero w ręce dostały. Firmy chcą na nich zrobic reklame, ale to już zaczyna miec odwrotne skutki. Często już gdzies czytam, że ludzie nie ufają temu co mówią. Myślę, że na małych blogach tak samo reklama mogłaby byc skuteczna i do tego tańsza dla nich.
    W życiu bym nie napisała do firmy o współpracę, bo by mi wstyd nie pozwolił :P Może jestem inna, ale widzę, że dużo dziewczyn dąży po trupach do celu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie śmieszne są recenzje młodziutkich dziewczyn gdzie jeszcze robią recenzje na żywo, nie umie się tym do końca posłużyć, zrobi sobie przysłowia krzywdę makijażem i zachwala jakie to jest super itd itp. Zawsze będę podkreślała to że Anity blog jaki i Basi z Callmeblondieee blondieee to są jedyne blogi gdzie jest 100 ℅ prawdy, i włożone 100 ℅ swoich sił i możliwość a przede wszystkim serca w to co robią :) życzę im jak największych sukcesów :)) a Ciebie Pink Lipstick pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Anna, bardzo Ci dziękuję za te pozytywne słowa i oczywiście za wsparcie! <3

      Usuń
    3. Pink Lipstick, cieszę się bardzo, że seria Ci się podoba! Myślę, że o takich sprawach powinno się głośno mówić! Nie dlatego, że mi coś nie pasuje, ale dlatego, że właśnie czytelnicy na tym tracą. Już za chwilę zacznie się wyścig szczurów, a to już będzie koniec naszej blogosfery!!!

      Usuń
  7. Własnie zawsze , gdy widzę bloga z okropnymi zdjęciami i z pięcioma zdaniami na krzyż , a z wieloma współpracami to zadaję sobie pytanie: Czemu ona? Czy nie szkoda im kasy na takie beznadziejne recenzje, to żadna reklama a nawet antyreklama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to zastanawia, ale myślę, że tu powinien wypowiedzieć się ktoś kto wchodzi w takie współprace! ;)

      Usuń
  8. Ja nie mam znajomości i w sumie nie zależy mi na tym. Piszę sobie co chcę i kiedy chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz rację. Ja też nie mam znajomości i do wszystkiego dochodzę sama :)

      Usuń
  9. Sama sie wkrecasz do filmikow czy zdjec bardzie znanych dziewczyn i sie podniecasz tym,np rockglam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo widzę, że nie wiesz już gdzie pisać to przyszłaś tutaj! Na YT Cię zablokowałam i nikt nie widzi, jak żal Ci dupę ściska, że nie widać Twoich wypocin. Wytłumaczę Ci coś!!!! Ja się do nikogo nie wciskam i nigdy nie wciskałam. Jeśli ktoś poprosi mnie o zdjęcie i pojawienie się w filmiku to robię to, ale nigdy nic na siłę. Nie masz prawa tak pisać, bo nigdy nie było Cię przy takich sytuacjach i nie widziałaś tego na żywo! Jakim więc prawem się wypowiadasz i co chcesz osiągnąć! Nie życzę sobie byś obrażała ani mnie, ani nikogo innego, bo jeśli nadal będziesz to robić zgłoszę sprawę na policję! Stalking jest karalny, nie wiesz o tym!!!!!

      Usuń
    2. To trzeba mieć tupet, żeby sugerować Anicie "wciskanie się" do filmów innych dziewczyn... Serio, oglądam i Anitę i Laurę i wiele innych dziewczyn i nie uważam, żeby gdziekolwiek ktoś się wpychał. Pojawienie się u kogoś przy okazji to naprawdę samo zło... Ale tak to jest, jak się nie ma swojego życia, to na siłę próbuje się żyć życiem innych ludzi. Proponuję zająć się swoimi problemami, a nie szukać sensacji u kogoś.

      Usuń
  10. A dla mnie ten wpis to z jednej strony przykład bólu dupy, bo przecież to ty powinnaś to wszystko dostać, ale także prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ból dupy! To chyba ktoś tu nie przeczytał posta ze zrozumieniem, a z drugiej strony gdybyś prywatnie mnie znała to byś wiedziała, że ja nigdy do firmy nie piszę z prośbą o współprace bo to jest poniżenie. Nigdy nie wciskam się na eventy, a agencje same mnie zapraszają. Współprace dobieram sama, a marki które do mnie piszą wiedzą czego mogą się spodziewać. I jeszcze jedno, nie muszę latać po torby z giftami bo na takie kosmetyki mnie stać!!! Więc o jakim bólu dupy mowa? W tym poście chodzi o szacunek do innych blogerek, które wkładają serce i prace w to co robią, a nie są szanowane przez inne blogerki!!!!

      Usuń
  11. Brawo 👏 W końcu ktoś powiedział to głośno. Kłamstwo ma krótkie nogi, szkoda że tak wiele osób zdaje się o tym zapominać. Mnie to śmieszy, bo znam prawdę, ale traci na tym czytelnik. Jako przykład podam temat kosmetyków i suplementów bliskich końca ważności w ShinyBox. Wiele blogerek przemilczało tą kwestię z różnych powodów. Ale zrobiło mi się miło, gdy jedna z osób mających współpracę z SB podziękowała że o tym napisałam, bo ona nie miała odwagi. A miała wyrzuty sumienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony jest śmieszne, a z drugiej żałosne. Jeśli jakieś blogerki w ten sposób postępują to tracimy i my na tym, bo ludzie nie wiedzą czy mogą nam zaufać czy nie. Ściema nie powinna mieć miejsca. A co do tych suplementów to jest już szczyt wszystkiego. Jak tak można!!!

      Usuń
    2. Chyba nawet wiem o jakie suplementy chodzi :D Wygrałam zestaw suplementów przy okazji spotkania blogowego i do końca terminu brakowało im miesiąc czasu ;)

      Usuń
  12. I tak to się wszystko kręci...Ja wiem, że blogi mają ogromną siłę przekazu, ale jako czytelniczka mam wrażenie, że takie typowo nastawione na reklamę mimo wszystko sporo tracą...Ale kto co lubi oczywiście. Autorzy pewnie mają tę świadomość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie również, a każdy kto zakłada blog ma ku temu jakieś powody. Albo to lubi, albo chce coś na tym zyskać!

      Usuń
  13. tak znajomosci to podstawa, nawet osoby, ktore pisza jeden post na pol roku (nie, nie zartuje) nadal sa zapraszane na eventy. Ja dostalam kilka razy zaproszenie ale wszystko jest w warszawie a ja mieszkam w wielkopolsce wiec poki co jest to nie po drodze. Ale ogolnie chcialabym kiedys byc na takim evencie z ciekawosci. Ale zeby sie wpychac na takie cos na chama to w szoku jestem jakim trzeba byc zdesperowanym.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na szczęście nie mam ani jednej cechy tych bloggerek o których mówisz , ale czasem jest mi zal patrzeć że bykle jakie blogi mają najlepsze współprace gdzie wartosciowe i szczerze idą gdzieś tylko dlatego że tam sie pisze prawdę

    OdpowiedzUsuń
  15. No tak znajomości to dzisiaj podstawa. O nie ważne czy pracujesz jako dyrektor czy jako sprzątaczką.Masz znajomości wszędzie się dostaniesz.
    Tylko nieliczni mają szczęście.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger