L'BIOTICA ACTIVE LASH - serum przyspieszające wzrost rzęs

Testowałam ten produkt bardzo długo. Znalazłam jego plusy i minusy, a mimo to nie wiem, czy ocenić go dobrze czy źle? Miałam obawy, co do jego działania, choć wizualnie zachwycił mnie od pierwszego momentu. Postanowiłam jednak podzielić się z Wami moją opinią na temat owego serum...




Zacznijmy jak zwykle od tego, co gwarantuje nam producent. Pobudzenie rzęs przy użyciu skutecznej i bezpiecznej odżywki, która ma sprawić iż rzęsy staną się bajecznie długie, gęste i wzmocnione. Dodatkowym jej atutem jest aktywny składnik, który stymuluje szybszy wzrost rzęs, skutecznie zapobiega ich wypadaniu oraz wydłuża fazę ich wzrostu. Taki efekt powinien pojawić się już po ok. 30 dniach regularnego stosowania. 


Jak stosujemy? 

Nakładamy serum przy pomocy pędzelka na czystą i suchą skórę powiek u nasady górnych rzęs lub brwi. Stosujemy regularnie, raz dziennie, na noc przed okres ok. 8-10 tygodni. Jedno opakowanie powinno wystarczyć nam na ok. 3 miesiące. 


Co znajdziemy w składzie? 

Bazową wodę, glicerynę, odżywiający i regenerujący panthenol, pobudzającą argininę, wzmacniającą keratynę, kwas mlekowy, humektant i substancję nawilżającą w postaci glikolu pentylenowego, bimatoprost wykorzystywany w kroplach do oczu i zwiększający wzrost rzęs oraz hydroksyetylocelulozę jako zagęstnik kosmetyku. 


Jak widzicie opakowanie jest bardzo ładne, a nawet dodam iż wygląda na luksusowe. Odżywka zamkniętą w czarnym etui niczym markowy długopis. W dodatku pięknie prezentuje się jako prezent i nie wymaga dodatkowej oprawy. 
Pojemność samego produktu to 3,5 ml.
Cena - ok. 50 zł


Pędzelek jest typu eye-liner, z naturalnego włosia, miękki i wygodny. Nabiera wystarczającą ilość serum i można nim dobrze rozprowadzić preparat przy linii rzęs. 

Odżywka nie posiada żadnego zapachu, jej bezbarwna, lekka i wodnista. Co ważne, podczas całego procesu stosowania kosmetyku nie doszło do podrażnienia moich wrażliwych oczu, dodatkowego łzawienia i czy ropienia. 

Pierwsze rezultaty zauważyłam bardzo szybko, bo już po miesiącu. Rzęsy zrobiły się nieco ciemniejsze, ale też urosły na czym bardzo mi zależało. W drugim miesiącu stosowania efekty się utrzymywały, aż przyszedł trzeci miesiąc i coś złego zaczęło się dziać. Rzęsy bardzo intensywnie wypadały i mimo swojej niesamowitej długości okropnie się przerzedziły. Nie pomagał pogrubiający tusz. Każdy zwracał uwagę na moje oczy. Dlatego też postanowiłam odstawić odżywkę i poczekać na samoistny wzrost rzęs. 

Minęły dwa miesiące. Rzęsy wróciły do normy i znów złapałam za odżywkę, by sprawdzić czy efekt się powtórzy. Jak poprzednio włoski momentalnie rosły, nie było wypadania, nie pojawiło się podrażnienie oczu, aż minął kolejny miesiąc... Dramat wrócił jeszcze szybciej, a ja odstawiłam serum w trybie ekspresowym. 

Naturalny proces życia rzęs to 3 miesiące. I nie byłabym zdziwiona, gdyby nie fakt, że wypadanie pojawiło się szybciej. Mogę zgonić winę na stymulację włosków. Skoro szybciej rosną to też szybciej wypadają. Problem w tym, że na miejscu starych rzęs powinny pojawiać się nowe, a efekt przerzedzenia powinien też nie być tak widoczny. I tu znów rodzi się pytanie? Czy zauważyłam to, bo włoski były dłuższe i bardziej rzucały się w oczy? Czy też odżywka nie jest dla mnie wskazana? 

Sami widzicie skąd moje obawy i dlaczego nie potrafię ocenić tego kosmetyku. Stosowałam już różne tego typu przyspieszacze wzrostu rzęs. Wiele z nich zebrało negatywne opinie. Kilka okazało się strzałem w dziesiątkę, a ten produkt? Nie wiem! Może za jakiś czas znów do niego wrócę i sprawdzę, jak zareaguję moje rzęsy? Może wtedy okaże się, że się myliłam? Jestem ciekawa, czy Wy znacie serum Active Lash i jakie jest Wasze zdanie na jego temat? Koniecznie dajcie znać :) 


XOXO

6 komentarzy:

  1. Używałam kilka miesięcy temu to serum i ja mam również mieszane z nim odczucia. Szybko zauważyłam że włosy są dłuższe i ciemniejsze, ale po jakimś czasie się strasznie przerzedziły. Postanowiłam że nie będę ryzykować i wyrzuciłam to serum.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam, lubiłam ale konsystencja mnie wkurzała, Powiem tak, ja używałam ponad 2 miesiace ( z hakiem) , po odstawieniu wypadło kilka rzęs i mimo że kurację skończyłam przed listopadem to efekt nadal się utrzymuje! Co mnie zdziwiło :O

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ,że były efekty ,cena dość przystępna w porównaniu z innymi drogimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Telefon mi się rozłączył i nie dopisałam ,że super ,że efekt był ,cena rewelacja ,ale już czytałam takie objawy odwrotne i z tą odżywką chyba właśnie ,choć może tak być po różnych ,że po dłuższym okresie stosowania wypadają rzęsy .Nie radzę już stosować ,bo kojarzę ,że o niej czytałam już z 2 takie podobne wypowiedzi .Miesiąc tak ,dłużej nie .

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego produktu. Kiedyś stosowałam serum Inveo i byłam zadowolona z efektów. Niestety po zakończeniu kuracji rzęsy dość szybko wróciły do stanu poprzedniego.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie akurat jest odwrotnie. Rzęsy poprawiły się po dłuższym okresie stosowania (po ok. 1,5 miesiąca), rosły wolniej, ale też po skończeniu kuracji nie było przerzedzenia, ani wzmożonego wypadania. Skończyło mi się serum, nie powtarzałam kuracji i proces przebiegł normalnie, niezauważalnie. Moje rzęsy wyglądają całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger