10/13/2017

BLOGERKA URODOWA - JAKI JEST TEGO SENS?

Kiedy rozpoczynałam moją przygodę z blogowaniem miałam zupełnie inne podejście, ale też widziałam ten świat w innych barwach. Bardzo często przychodzą mi do głowy myśli, by zakończyć to co robię, ale z drugiej strony kocham dla Was pisać, opowiadać Wam o moich odkryciach i ciekawostkach. Wspominałam Wam również wielokrotnie o tym, dlaczego zostałam blogerką urodową i co mnie motywowało, a przede wszystkim napędzało. Jak jest dziś z perspektywy czasu? Uwierzcie mi, wszystko się zmieniło. Blogosfera się zmieniła i dziś nie wiem, w jakim kierunku to idzie. Ale... Nie myślcie sobie, że dziś będę tutaj marudzić! Nie, nie! Chcę podzielić się z Wami takimi luźnymi przemyśleniami, ale też jestem ciekawa, jak je odbierzecie.



Wszystko zaczęło się kilka lat temu, kiedy w sferze "beauty" pojawiły się pierwsze afery. Kosmetyczne oczywiście. O tym, że blogerki sprzedają kosmetyki, które otrzymują za darmo. Jak również o tym, że wciskają kity, buble itp. Następnie przeszło na obs za obs i dziwne komentarze. Teraz jest kupowanie like'ów i obserwatorów. Wierzcie mi lub nie, ale nie chce mi się na ten temat rozwodzić. Trzymam się od takich afer z daleka, nie komentuję ich i się na ich temat nie wypowiadam. A dlaczego? Bo to bardzo cienka nitka do tego, by w całym środowisku blogerek kosmetycznych zostać wytykanym palcem i tracić w oczach innych. 

Inną kwestią jest integracja wśród blogerek urodowych. Temat rzeka! Z jednej strony na eventach wszystkie się znają, ale z drugiej strony, jak to w świecie kobiet bywa wbijają sobie nóż w plecy. Czy istnieją przyjaźnie? Jest ich bardzo mało! Zazdrość! Oj i to jaka!!!! A to o lepsze współprace, a to o lepsze kontakty, już nie wspomnę o pieniądzach. Kiedyś myślałam, że mnie to nie dotyczy, aż zaczęłam dowiadywać się, jak to pewne osoby podbierają mi współprace lub też źle się o mnie wypowiadają totalnie nic o mnie nie wiedząc. Masakra! Doszłam do takiego etapu, że stwierdziłam DOŚĆ! Próbowałam nawiązać znajomości, zapraszałam dziewczyny na wspólną kawę i pogaduchy, no i oczywiście nie wychodziło mi to na dobre. Zauważyłam, że nie mają ochoty i przestałam zawracać sobie tym głowę. Nie lubię ciągle się prosić, a tym bardziej nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą. Co ciekawe, ostatnio zaczęłam nawet dostrzegać, że moja obecność na różnego typu spotkaniach nie jest mile widziana. A skoro tak jest to wpadam, robię swoje i znikam. Po co mam się stresować ;) 

Kiedy zaczęła tworzyć się urodowa blogosfera i była nas jeszcze garstka, blogowanie było czymś wyjątkowym, innym. Ludzie zaczynali czytać nasze posty. Zainteresowanie było zupełnie inne niż w chwili obecnej. I ten kto się wybił już w tamtym czasie, dziś siedzi wysoko w rankingach. Ten kto kierował swoje treści do mniejszości, dziś jest tu, gdzie jest. Niemniej jednak nagonka na blogerki kosmetyczne trwa. Zacznijmy od współprac. Jeśli coś jest sponsorowane to od razu jest złe i nierzetelne. Bo przecież robimy coś za kasę, więc musimy to jak najlepiej sprzedać. Czy rzeczywiście? Czy każda blogerka tak działa? Czy na tym to właśnie ma polegać? Zastanówcie się choć raz nad tym stwierdzeniem. Jeśli sprzedam Wam jakiś kosmetyk, który jest totalnym bublem, czy wrócicie na mojego bloga i dalej będziecie mi ufać? Czy znów pomyślicie: o to ta, co wciska ściemy! Oczywiście nie twierdzę też, że każda blogerka jest uczciwa wobec swoich czytelników, bo tak nie jest. I sama wielokrotnie się o tym przekonałam.


Ciekawym przykładem może być dla Was wypowiedź, a w sumie to wypowiedzi i działania pewnej instablogerki. Bardzo często na instagramie pojawiały się jej recenzje kosmetyczne, które zawsze kończyła tym, że nie są to posty sponsorowane i nikt jej nie zapłacił za opowiadanie o tych produktach. Aż do momentu gdy jej pochlebne wypowiedzi, reklama oraz ilość followersów zaczęły przyciągać marki kosmetyczne. Zwykły śmiertelnik pewnie tego nie zauważy, ale stary wyjadacz już tak. Na instagramie nadal są recenzje i to nawet jest ich coraz więcej. Nadal pozytywne opinie, ale... To już są współprace, czy za barter czy też nie, ale są. Ktoś daje preparat, kolorówkę itp. a recenzje pozytywne nadal lecą. I właśnie, można krytykować innych za coś co robią, aż do momentu kiedy samemu się nie dostanie... 

Dziś znów usłyszałam od innej blogerki stwierdzenia typu: nie wierzcie blogerkom / vlogerkom, które pokazują Wam kosmetyki tylko same je sprawdźcie i dobierajcie pod siebie. Ok, w pewnej części mogę się zgodzić, że opinie o danych produktach są wystawiane przez nas ( bardziej lub mniej pozytywne ) po tym jak działają na naszą skórę itp. Jeśli u mnie coś się sprawdza nie zawsze sprawdzi się też u Was. Jest w tym dużo prawdy. Ja się tylko pytam dlaczego inna blogerka w ten sposób wypowiada się w stosunku do innych dziewczyn, które pracują czy też tworzą tak samo jak ona. Ja nie krytykuję pracy innych więc dlaczego inni mają krytykować moją pracę? 

Ale wiecie, co jest najlepsze? Komentarz, który sprowokował mnie do napisania tego tekstu. Otóż prowadzę bloga o kosmetykach, jestem testerką kosmetyków, prowadzę kanał na YT w dodatku kosmetyczny, a co więcej, jestem kosmetologiem i ktoś mi dziś zarzucił, że jestem nudna i monotematyczna, bo ciągle gadam o kosmetykach!!!! Zatkało mnie. Może rzeczywiście powinnam zmienić wszystko i zacząć z Wami rozmawiać o polityce? A może nie, zacznę być blogerką modową. Co Wy na to? Zmienię zawód! Zostanę modelką i będę prezentować Wam stylizacje. Albo jeszcze lepiej. Blog kulinarny! To może być hit hahaha Co prawda nie należę do osób fit, nie jestem też weganką, ale chętnie zacznę opowiadać Wam o tłustych potrawach, ilości pochłanianego przeze mnie makaronu itd. A teraz tak na poważnie! Zauważyłam, że nie czytacie już moich recenzji tak, jak kiedyś. Jest mniej komentarzy i postanowiłam coś w tym kierunku zrobić. Mam ochotę na zmiany, ale opowiem Wam o tym w najbliższym czasie. Jestem ciekawa, jak je odbierzecie. A jeśli choć jedna osoba przeczyta mój dzisiejszy tekst mam prośbę. Zostaw komentarz, a w nim Twoją opinię na temat mojego bloga. Co powinnam Twoim zdaniem zmienić? Co Ciebie interesuje i o czym chcesz czytać? Będę wdzięczna za każdą sugestię. 

Dziękuję! 

36 komentarzy:

  1. Ja lubię do Ciebie zaglądać ponieponieważ profesjonalnie przedstawiasz recenzję kosmetyczną. Ciekawa jestem zmian 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. twoj blog nudny? no nie wierze ale jestem ciekawa zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja droga,nie znam całej tej strefy,bologo,vlogo i tak dalej bo oglądając to wszystko co ktoś chce na przekazać,i często wygląda to wszystko pięknie ładnie. Natomiast ty poruszając ten temat to wszystko pokazujesz jakby to ująć zza kulisów.Nic już nie jest tak kolorowe,wszytko odbywa jak w normalnym życiu czyli zawiść,zazdrość,brak szacunku i jeszcze tworzenie intryg.Jest to naprawdę przykre ponieważ człowiek z tym spotyka się na codzień , czy to w pracy,czy to w domu. Ja również jestem osobą która zawsze chce być ponad tym, choć nie zawsze się da. Najbardziej osłabia mnie sytacja w której koleżanki które uważają się nawet za przyjaciółki za plecami tak sie smaruja że to się nie mieści w głowie, dla mnie to jest kolejnym dowodem na to że ufać tak naprawdę to strach komukolwiek.Dodaj mój przykład.moja od zawsze fundamentalna zasadą jest to że w pracy nie ma koleżenstwa. Ja,pracując w różnych branżach jak i spółkach zawsze ale to zawsze spotkałam się z jednym , mianowicie koleżanki z pracy ja się nigdy w to nie bawiłam , bo uważam że przychodzę do pracy , wykonuje swoja pracę i nie interesuje mnie to co inni mówią o swoich dobrych koleżankach z pracy, jak i o tym co mówią o mnie ,ponieważ ja w zasadzie nie mówię w pracy o życiu prywatnym ponieważ je szanuję ,i nie dociekam od innych co u nich się dzieję. Jednak moje milczenie,wręcz bym powiedziała wywołuje tzw.prowokację , ludzie potrafią sami sobie tworzyć jakieś chore historię które nie mają żadnego poparcia e codziennym życiu,ale robią to po to aby mieć o czym gadać.Ponieważ ludzie są nauczeni, wszędzie doszukiwać się afer, sensacji itd.Tak było jest i bedzie,a my tak naprawdę nie mamy na to kompletnie żadnego wpływu.Trochę się rozpisałam , natomiast uważam że w tych sytuacjach mianownik jest jeden.Pamiętaj,jest niesamowitą osobą,naturalną,prawdziwą,kochająca to co robisz,i robić to naprawdę świetnie znasz się ma tym.Wiedz że nie możesz dawać satysfakcji wrogom ponieważ,oni tylko czekają aż podwinie ci się noga,upadniesz i będziesz mieć problem aby się podnieść.To są osoby które same prowokują,potrafią wbrew pozorom manipulować swoja prowokacją,tylko po to aby drugiemu zniszczyć, życie,karierę i itd.Powiem tylko tyle:znalazłaś,naprawdę daleko,nie pozwól na to aby twój trud,ciężka pracę ktoś teraz obrócił w pył,bo e ten sposób dasz im satysfakcję a nie o to chodzi.Poraktuj to jako kolejną przeszkodę,jakie życie stawia na drodze.Idź dajej,nie dawaj się w to wszystko wciągnąć.Jesteś twarda nie daj się wrogą.Buziaki dla Ciebie.ps.sorki za błędy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście się rozpisałaś, ale ja uwielbiam czytać takie długie komentarze :) Dziękuję za wsparcie <3

      Usuń
  4. Ja jako już dojrzała kobieta odkryłam blogerki i vlogerki urodowe.Zachłysnęłam się tym wszystkim o czym pisały i nagrywały filmy.Wydawałam duże pieniądze na kosmetyki zarówno kolorowe jak i pielęgnacyjne , które tak naprawdę w moim przypadku w większości się nie sprawdzały.Dotarło do mnie, że większość dziewczyn poleca i zachwala te produkty ponieważ mają z tego profity.Zrobiłam przesiew wśród subskrybowanych kanałów.Mam kilka ulubionych dziewczyna , które nie zachwalają wszystkiego co popadnie.Ty Anitko jesteś jedną z tych , którą bardzo lubię słuchać , sprawdzają mi się produkty , które polecasz.Twoje opinie poparte są wiedzą.Jesteś profesjonalistką co w tym vlogowo,blogowym światku jest rzadkością.Ja w tej kwestii Ci ufam.Poza tym jesteś przesympatyczną Pozdrawiam Cię serdecznie 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przesiewy i ja zrobiłam jakiś czas temu. Dziękuję Ci też za zaufanie :*

      Usuń
  5. Zgodzę się po części z opiniami ludzi, że recenzje sponsorowane czy to w postaci barteru czy za pieniądze często są po prostu nierzetelne. Wiadomo, firma daje i oczekuje pozytywnego rezultatu. Jest jednak mnóstwo dziewczyn, które absolutnie nie działa na szkodę innych i po prostu pisze prawdę. Fakt faktem, że jeżeli ja piszę o czymś źle, to zaznaczam jaki mam typ skóry, włosów i innych cech charakterystycznych tylko dla mnie. Wówczas osoba może sama ocenić czy to dobry kosmetyk. Kiedyś nie było takiego parcia na ładne zdjęcia, było więcej treści niż obrazków i czytało się. Też miałam moment zawahania, czy warto to kontunować jak widziałam komentarze w stylu " fajny produkt" , " nie miałam", ale robię to dalej bo uwielbiam blogi, kosmetyki i ciągle łaknę nowej wiedzy, której poza blogami i vlogami tak naprawdę nie ma szans uzyskać, dopóki coś nie stanie się bestsellerem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też po części zgadzam się z opiniami ludzi o recenzjach. Wiele razy przekonałam się o tym, że nie są szczere. Natomiast ja staram się nie pisać o produktach, które mi się nie sprawdzają, chyba że to takie buble z prawdziwego zdarzenia ;)

      Usuń
  6. Widzisz, kolejny dowód na to, że ludziom nie dogodzisz! A Ciebie po prostu trzeba poznać i zamienić z Tobą kilka słów, żeby docenić to, co robisz, więc najlepiej olać wszystkie hejty :) Ja nawiązałam bardzo dużo relacji dzięki blogosferze. Niektóre sztuczne, bardzo szybko się rozmyły, na jednym evencie jesteśmy koleżankami, na drugim już się nie znamy, takiego zachowania nie toleruję. Ale są też piękne relacje, mamy kontakt do dziś i wspieramy się. Zawsze mogę zapytać o poradę, wpaść na kawę, albo po zakupach pójść na piwo i pożalić się, że facet mnie wkurzył :) Trzeba robić swoje i to, co daje nam pełnię szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Słońce! Zgadzam się z Tobą odnośnie relacji w blogosferze. W moim przypadku jednak osobom, którym jestem w stanie bardziej zaufać niż blogerkom i wielokrotnie się o tym przekonałam są moje czytelniczki i widzki. A robić swoje trzeba, zwłaszcza jeśli sprawia nam to przyjemność :*

      Usuń
  7. Nie da się wszystkim dogodzić a ja Twoim recenzji wierze choćby z tego względu , że jesteś z wykształcenia kosmetologiem😊 a dodatkowo jesteś przesympatyczna dziewczyna , z która chętnie w ybralabym się na kawkę 😉 pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za te miłe słowa. A kawa bardzo chętnie :)

      Usuń
  8. niestety nie wszystko w blogosferze zmierza w dobrym kierunku, ale nadal jest wiele dziewczyn, które mimo współprac piszą szczerze i nie polecają wszystkiego jak leci :) a opiniami innych nie ma się co zanadto przejmować, nie da się wszystkim dogodzić - najlepiej dalej robić swoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Odnoszę wrażenie, że blogosfera zmierza w jakimś dziwym kierunku, ale prawdą jest też to, iż wiele dziewczyn pisze szczere opinie ;)

      Usuń
  9. Jesteś naturalna, ciepła, jesteś sobą i taką zostań, i nie piszesz przecież tylko o kosmetykach, są jeszcze tematy ubioru, zakupów, wystroju wnętrz, kulinarne. Bloga poznałam dzięki miłości do Włoszech, wyświetlił mi się Twój film i tak
    zostało. Lena Daria

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się, że paradoksalnie mniej osób czyta Twoje wpisy, bo wystawiasz same pozytywne recenzje. Na dodatek wszystko brzmi jak kopiuj/wklej z opisu producenta plus jedno zdanie w stylu "produkt jest świetny, polecam" ;) Przynajmniej ja jakiś czas temu odniosłam takie wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno informowałam o tym, że na moim blogu nie będą pojawiać się wpisy o produktach, których nie polecam. Jaki jest tego sens? W związku z tym, że prowadzę również kanał na YT oraz inne media to właśnie tam wspominałam o tego typu kosmetykach. Z drugiej strony bardzo ciekawe jest to, o czym piszesz, że moje recenzje to kopiuj/wklej. Zwłaszcza, że każdą recenzję piszę sama. Owszem opieram się na tym, co sugeruje producent, ale nigdy mi się nie zdarzyło, bym coś skopiowała. Dodatkowo tu nie ma tylko samych recenzji kosmetyków!!! Smutne, ale ja też zauważyłam, że pojawiasz się na blogach u dziewczyn, które piszą same pozytywne recenzje i wiele z nich to same zdjęcia i zero treści. A jeśli już jest treść to bardzo słaba :(

      Usuń
  11. Kochana niestety jak to z kobietami bywa, dużo zazdrości, obgadywania i niedomówień. Rzeczywiście kiedyś było zupełnie inaczej, teraz blogerek jest multum i nie wszystkie niestety tworzą swoje blogi z pasji do tematu beauty. Współprace i darmowe kosmetyki na to liczą niektóre dziewczyny.

    Bardzo lubię oglądać twoje filmiki, jesteś ciepłą i mega sympatyczną osobą. Dużym plusem jest twoje wykształcenie, nie wiele dziewczyn zna ten temat tak bardzo jak Ty. Wiem że za każdym razem jak coś Ciebie pytam to odpisujesz i nie robisz tego od niechcenia ;). Głowa do góry mam nadzieję że ten nasz mały świat urodowy wkrótce stanie na nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te współprace i darmowe kosmetyki. Dziękuję za każde miłe słowo. Wiele dla mnie znaczą i też mam taką nadzieję, że ten nasz świat urodowy przestanie kręcić się wokół intryg, obgadywania itp.

      Usuń
  12. Masz blog urodowy to piszesz właśnie o tym, nie czaję pretensji ;)
    Zazdrość jest niestety na porządku dziennym, niestety. Nie da się tego po prostu uniknąć.
    Co do testów kosmetyków i tego jak się spisują, każda z nas chyba powinna mieć świadomość, że my piszemy o tym jak spisał się produkt na nas, na naszej skórze i może być tak, że u kogoś innego będzie inaczej. Okaże się nietrafiony, bo np. ktoś mógł źle dobrać go do swego rodzaju skóry. Każdy ma inną skórę i tym powinien się kierować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ja też tego nie rozumiem. Skoro prowadzę blog urodowy i kanał o takiej treści to dziwne jest dla mnie zarzucanie mi, że za dużo itp. Ludziom czasem często jest dogodzić, a jeszcze ciężej ich zrozumieć ;)

      Usuń
  13. Ja rzadko czytam blogi, wolę po prostu obejrzeć filmik. Ty jako kosmetolog polecasz dużo nowosci kosmetycznych, profesjonalnych, które mało mnie intersują ponieważ nie eksperymentuje z cerą. O wiele bardziej lubię wpisy na temat kolorówki + zdjęcia :) Uwielbiam Twoje vlogi natomiast nie lubię gdy na vlogu leci filmik z konferencji jakiejs firmy kosmetycznej, wtedy zawsze przewijam bo mnie to nie interesuje jak pisałam wczesniej:) Nie ukrywam, ze uwielbiam wpisy kulinarne jak i wstawki na blogu. I oczywiscie Massimo i jego BUZIAKI PAAA:) NAT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie podejście lubię. Jak coś nas nie interesuje to przewijamy i tyle. Sama tak robię. Szukam treści, które są dla mnie. Ściskam Cię ciepło i śle pozdrowienia od Massimo :*

      Usuń
  14. W ramach tej Twojej nudy to wiesz co? jak wiele blogerek urodowych zacznij pisać porady .. dla dzieci, o kaszkach, zupkach czy innych bo przecież ludziom nigdy nie dogodzisz a nikt nie powie 'spójrz ile ona ciężkiej pracy w to wkłada'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to jest dobry pomysł ;) Szkoda tylko, że nie mam dzieci, ale mam za to mam koty i mogę o nich pisać. A tak na poważnie to masz rację, bo tylko my wiemy ile pracy wkładamy w prowadzenie bloga i całej reszty :*

      Usuń
  15. Najpierw oglądałam Cię na YT, dopiero później trafiłam na bloga. Nie od razu Cię polubiłam mówiąc (a raczej pisząc szczerze). Ale w tym momencie Twoje recenzje, sposób wysławiania się i ogólnie sposób bycia bardzo mi odpowiada i polegam głównie na Twoich rekomendacjach.
    Co do zawiści, zazdrości i podkładania nóg to już niestety, przykro mi to pisać, ale domena kobiet. Ciągła rywalizacja, pokazywanie która jest lepsza, obgadywanie. Czemu te baby są tak mało pewne siebie że robią wszystko żeby wykurzyć potencjalna "konkurencję".

    Mam nadzieję że jeszcze dłuuuuuuugo będziesz działać czy to tu czy na kanale bo jesteś świetną babką. Nie daj się 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób mi mówi, że przy pierwszym spotkaniu ze mną odnoszą wrażenie, że jestem arogancka i się wywyższam. Dopiero jak mnie poznają rozumieją, że jest zupełnie inaczej. Dziękuję za miłe słowa i wsparcie :*

      Usuń
  16. Witam witam .. tak jak dziewczyny pisaly wyzej nie dogodzisz wszystkim. Ja powiem tak czesto na bloga do ciebie nie wchodze ale dlatego ze by mi pieniedzy braklo na te wszystkie kosmetyki co pokazujesz hihijji wszystko bym sobie chciala kupic czasami jest tak ze piszesz o danym kosmetyku a ja akurat szukalam czegos w danym czasie np. tak bylo z kremem pod oczy weszlam przeczytalam recenzje i zdecydowalam czy chce go miec czy nie dla mnie. A druga sprawa ogladnelam nie klamiec wszystkie twoje filmiiki na youtube podpatrzylam sobie pare przepisow styluzacji kismetykow itd i mi jest o wiele latwiej znalesc czas aby ciebie sluchac niz czytac. Jestem mama moja corcia chodzi do szkoly to i jest wiecej obowiazkow a ciebie moge ogladac i sluchac nawet jak pranie skladam hihihi czy naczynia jak myje poprostu multitasking hihihi. To jest moje osobiste zdanie..., jestes super dziewczyna i te dziwne komentarze ze jestes nudna czy tam twoje pisanie czy kanal to nie wierz w to wcale tak nie uwazam i prosze nagrywaj nagrywaj pusz pusz bloga i olej te wszystkie glupie komentarze. Sorki ze sie tak rozpisalam ale to cala ja..... P. S uwielbiam ta sukienke z House w kratke a kupilam dzieki tobie:-) pozdrawiam cueplutko pa

    OdpowiedzUsuń
  17. Anitko ja uwielbiam Cię czytać, oglądać i słuchać, choć nie zawsze zostawiam komentarz, dla mnie jesteś prawdziwym ekspertem i biorę sobie twoje rady do serca, często kupuję kosmetyki, które właśnie ty polecasz. Do tej pory nie zaznałam zazdrości ani zawiści ze strony innej blogerki, ale to może dlatego, że nie jestem z żadną jakoś specjalnie zżyta, dla mnie prowadzenie bloga to przyjemność, odskocznia od życia, nie zależy mi na obserwatorach ani liczbie komentarzy, miło jak się pojawiają, a jak nie to trudno - to nie koniec świata. Uwielbiam twoje filmiki z życia codziennego, ty i twój facet to dla mnie idealna para, nic nie zmieniaj, rób to co robisz dotychczas, pozdrawiam Cię bardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tam chętnie wpadnę do Ciebie :) Ale zmiana kierunku przede wszystkim otworzy nowe drzwi przed Tobą, a dopiero później nam - czytelnikom da coś nowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No to ja też dodam moje dwa grosze :)
    Więc tak to jest, że w tym świecie przepychu i nadmiaru ludzie - szczególnie młodzi - szybko się nudzą i ciągle poszukują czegoś "nowego", bardziej "interesującego" i bardziej i jeszcze bardziej... Kiedyś wystarczył nam krem z ziołami a dziś musi być tam kawior albo śluz ślimaka, no i wszystko byłoby ok gdyby nie to że to wciąż mało.
    I tak jak rozwój dziedziny kosmetycznej nam służy tak negatywnie działa ta cała afera i nagonka wokół tego! Dlatego rób swoje po prostu i tyle. Ja lubię Twój kanał i Twój blog właśnie za to jakimi są. Oczywiście, że trzeba się rozwijać ale nie przesadzajmy w tym wszystkim!
    Do Ciebie wpadam na ciekawe recenzje, gdzie innej na makijaż, a gdzie indziej na domowe maseczki a gdzie indziej po przepisy wegańskie (hihi) i tyle!
    Do następnego. Paaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  20. Doczytałam do końca :)
    Zawsze się znajdzie ktoś, kto jest zawistny i chce więcej. Wiadomo „ dobry mąż, to mąż koleżanki”- jeżeli wiesz o czym mówię. Ale widzę, ze sobie dobrze radzisz z hejterami- tak dalej. Jeżeli chodzi o Twojego bloga. Wracam do niego, bo wiem, że masz ogromna wiedzę :) czytam, ale nie zawsze komentuje, ponieważ często zaglądam w pracy, ale skomentować nie mogę- wiadomo.
    Powodzenia i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Copyright © 2017 COCO COLLECTION