6/04/2018

JESTEM BLOGERKĄ - NIE MUSISZ MNIE SZANOWAĆ!

Przyznaję, ten post powstał pod wpływem emocji i ostatnich zdarzeń. Postanowiłam przedstawić Wam, jak to co robię, wygląda od mojej strony. A ponieważ kilka dni temu opublikowałam na moim kanale YT film, który wywołał burzę komentarzy ( pozytywnych i negatywnych ) muszę się do niego odnieść. Mimo iż istnieję w tym świecie już 7 lat nadal spotykam się z wyśmiewaniem mojej pracy i brakiem szacunku do tego, co robię...



Praca blogera to też praca! 

Zacznę od kwestii, której wiele osób nie rozumie. To, że jestem blogerką nie oznacza, że "zbijam bąki" i nic nie robię w życiu. Kiedy 9 lat temu zaczynałam tworzyć bloga do głowy by mi nie przyszło, że kiedyś owe zajęcie stanie się moją pracą. Pisałam wtedy zupełnie inne treści, które spotkały się z ogromnym hejtem. Po 2 latach zamknęłam ówczesny blog i postanowiłam zmienić tematykę. Zaczęłam prezentować moją pasję do kosmetyków na obecnym blogu. Postanowiłam pisać recenzje, testować nowe produkty pielęgnacyjne, poznawać nowe marki i dzielić się z Wami moją opinią. Z czasem moja pasja stała się moją pracą. Zaczęłam zarabiać! Tak, dobrze przeczytaliście! Zrezygnowałam z otrzymywania tony darmowych kosmetyków na rzecz tylko tych marek, które konkretnie mnie interesowały. Postanowiłam przyłożyć się lepiej do publikowanych treści i reklamy. Co za tym idzie, zaczęłam również otrzymywać wynagrodzenie za wykonaną pracę. Ale, żeby nie było! Nigdy na czarno! Tak, jak Wy płacę podatki i rozliczam PIT'a. Moja praca to pełen etat i pełne zaangażowanie. Czasem trwa kilka godzin, a czasem całą dobę. Prowadzę bloga, prowadzę media społecznościowe, prowadzę kanał na YT. Nie mam ekipy, która robi za mnie zdjęcia, która nagrywa moje filmy, które je montuje, a tym bardziej, która jest administratorem SM. Wszystko robię sama! Prowadzę jednoosobowy biznes, który kosztuje mnie dużo pracy i zaangażowania. Jeśli ktoś z Was nadal uważa, że leżę na kanapie i pachnę, grubo się myli! 

Bloger / vloger / influencer - praca na pełen etat! 

Moja praca jest wyjątkowa! Po części jestem osobą publiczną, która uwidacznia w sieci pewne treści.  Ja nie chodzę do biura na 8 godzin, a kiedy wracam do domu staję się zwyczajnym człowiekiem, o którym świat nic nie wie. Nie! Niestety muszę istnieć w mediach, by ludzie o mnie pamiętali. Jeśli zapomną, przestanę zarabiać. Moja praca wymaga uwagi, systematyczności i właśnie owego istnienia! Muszę cięgle być na bieżąco. Nawet nie wiecie, ile razy chciałam zniknąć. Zaszyć się gdzieś, gdzie nikt nie będzie mnie znał. Być może Wasza praca Wam na to pozwala, ale moja nie. Bo jeśli przez jakiś czas mnie nie ma, zaczynają się pytania od Was: co się dzieje?, czy wszystko ok? itd. I nie zrozumcie mnie źle. Kocham moją pracę i uważam, że jestem ogromną szczęściarą, która podjęła dobrą decyzję w życiu. Zależy mi na tym, byście spojrzeli na mój zawód nie przez pryzmat "standardowej pracy" lub jak to ktoś mi napisał "normalnej pracy", ale prze pryzmat pracy blogera. Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, że jesteście na moim miejscu. Komputer, telefon, wszelkie aplikacje, internet to Wasze życie. Gdziekolwiek jesteście i w jakimkolwiek czasie istniejecie - jesteście w pracy ;) 

Jeśli szanujesz inne zawody, szanuj również moją pracę! 

Żadna praca nie hańbi! Bez względu na to, jaką podejmujesz pracę i otrzymujesz za nią pieniądze jesteś człowiekiem. A każdy człowiek zasługuje na szacunek. Od dziecka moi rodzice uczyli mnie, by szanować ludzi bez względu na to, jaki wykonują zawód. Szanuję każdego mojego czytelnika czy widza i nigdy nie oceniam nikogo z góry. Niestety - widzę, że nie działa to w obie strony. Skoro jestem blogerką / vlogerką to znaczy, że nie zasługuję na szacunek? Dlaczego? Bo wybrałam taki, a nie inny zawód? A może dlatego, że zarabiam na mojej pasji? Bo jestem zapraszana na różne spotkania czy imprezy? A może dlatego, że marki podejmują ze mną współprace? Gdzie w tym logika? Staram się wykonywać moją pracę na 1000%. Przykładam się do przekazywanych przeze mnie treści i podchodzę profesjonalnie do każdego zlecenia. Dlaczego więc ciągle słyszę: "ciężkie życie blogerki", "w głowie Ci się poprzewracało od tego rozpieszczania przez marki", "powinnaś mieć do siebie dystans", "kim Ty jesteś i na co narzekasz", "jeszcze nie ten poziom popularności więc wrzuć na luz", "masz pretensje do całego świata, a kim Ty jesteś by je mieć". Mogę tutaj pisać i wymieniać Wam teksty, które płyną w moją stronę, gdy stwierdzę, że ktoś wykonał źle swoją pracę lub też totalnie nie uszanował mojej. No ale przecież KIM JA JESTEM, ŻEBY CZEGOKOLWIEK WYMAGAĆ! Jestem blogerką, która również zasługuje na szacunek. Jestem człowiekiem, tak jak Ty czy ktokolwiek inny!


Bloger - nie celebryta! 

Muszę wyjaśnić Wam jeszcze jedno zjawisko. Otóż, tak jak Wy jestem zwykłą kobietą, która pracuje, spełnia się i jest w tym szczęśliwa. Moja praca ma wiele aspektów. Po części jestem fotografem, bo przygotowuję zdjęcia różnych produktów, które później pojawiają się w moich mediach. Po części jestem dziennikarką, bo tworzę teksty w postaci recenzji, artykułów i w innych formach. Jestem też testerką, która wyszukuje dla Was ciekawe kosmetyki, a później sprawdza je na "własnej skórze". Jestem troszkę mentorem, bo jako kosmetolog przekazuję Wam wiedzę, którą kiedyś sama dostałam i chcę Was naprowadzić na odpowiednią drogę. Ale ... W mojej pracy muszę uważać na trendy i rozwijający się dział beauty. W związku z tym biorę udział w różnych konferencjach i eventach, by poznać nowości, a później się nimi dzielić. Nie jestem zapraszana na takie spotkania jako celebryta, który staje na ściance, czeka aż paparazzi zrobią mi zdjęcia, a później dostaję masę prezentów od sponsorów. NIE! Jestem blogerką / vlogerką, która wykonuje część swojej pracy. Nigdy by mi do głowy nie przyszło, by ktoś specjalnie mnie traktował! Szczerze? Nawet tego nie chcę! To nie ja! I jeśli ktoś z blogerów ( a są takie osoby ) doszły do poziomu gwiazdy, otrzymały miano celebryty to jest to ich osobista sprawa. A to znów nie oznacza, że wszyscy tacy jesteśmy i każdego należy wrzucać do jednego worka. Policjant policjantowi nie równy. Dziennikarz dziennikarzowi nie równy. Nawet nie znajdziecie dwóch identycznych lekarzy czy prezydentów. Na temat eventów wypowiem się innym razem. Dziś zależy mi na podkreśleniu tego, że moja praca jest złożona z wielu części, a dzięki nim jestem tu, gdzie jestem. Przez wiele lat pracowałam na obecną pozycję i nadal to robię. Nie osiadam na laurach. Cały czas się uczę i szkolę. Chcę poznawać nowości i zdobywać nową wiedzę, którą później mogę Wam przekazać. To właśnie oznacza bycie blogerką, która kocha swoją pracę i chce by ją szanowano! 

Szacunek - cecha, która zanika! 

Szanujmy się! Znów to powtórzę, kolejny raz. Bez względu na to, jaki wykonujemy zawód miejmy do siebie szacunek za wykonywaną pracę, za poświęcony jej czas i to, jakimi ludźmi jesteśmy. Przestańmy oceniać innych przez pryzmat ich pracy. Bądźmy wyrozumiali dla innych. Nie kosztuje nas to zbyt wiele, a może tak wiele dać!!! 

XOXO

** To nie jest post sponsorowany!

13 komentarzy:

  1. Osobiście bardzo szanuję prace bloggerów. Sama kiedyś prowadziłam swojego i wiem, że to wcale nie jest takie łatwe. Trzeba poświęcić sporo czasu, dopasować treści do odbiorców, przede wszystkim być elastycznym. Z tego, co zauważyłam wiele osób po prostu zazdrości tego, że niektórzy poniekąd robią to, co lubią, sprawia im to ogromną przyjemność.
    I właściwie to podziwiam osoby, które od x lat prowadzą vlogi/blogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za Twój głos w sprawie. Niestety wiele osób nie może jeszcze zrozumieć tego, że można zarabiać na swojej pasji i robić w życiu coś, co sprawia nam ogromną przyjemność. A łączenie przyjemności z pracą może dawać dużo szczęścia :)

      Usuń
  2. Popieram! Co prawda grosza nie zarobiłem na blogu itd, ale tak zgadzam się. Każdej z nas należy się szacunek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Każdy zasługuje na szacunek bez względu na wykonywany zawód!

      Usuń
  3. Świetny tekst! Ja jestem osobą pracującą w biurze po te 8 godzin;) Interesuję się kosmetykami i makijażem, lubię czytać artykuły na ten temat, śledzić nowości. Cenię bardzo Twoją pracę bo uważam, że oprócz oczywistych przyjemności z niej , jest ona pracą tak naprawdę 24 h a dzięki Tobie ja mogę mieć przyjemność z wiedzy na temat kosmetyków , ich rodzajów, zastosowania. Czytanie bloga i oglądanie Twojego kanału daje mi relaks po tych 8 godzinach w biurze :) Dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałe podejście i bardzo Ci dziękuję za te słowa oraz za wsparcie :)

      Usuń
  4. Niektórzy nadal myślą że bycie blogorem to bycie zwyczajnym pasożytem co nic nie robi ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. I mimo tego, że blogi istnieją już od dobrych kilku lat to ludzie i tak nie potrafią tego pojąć!

      Usuń
  5. Nie przejmuj się hejtem od ludzi z internetu. Prawdopodobnie sami nie robią nic konkretnego w życiu i muszą gdzieś wylewać swoje żale. Mam wielki szacunek do takich osób jak Ty. Mało jest osób, które potrafią coś z prawdziwą pasją i zaangażowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejt w necie to jedno, a hejt w "normalnym życiu" to drugie. Przykre jest to, że ludzie nie mają do siebie szacunku, zwłaszcza do osób, których nawet nie znają :(

      Usuń
  6. Ludzie oglądając Twoje filmy i czytając bloga myślą, że Cię znają. Jest to jednak relacja czysto wirtualna, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.

    OdpowiedzUsuń
  7. 💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖😘

    OdpowiedzUsuń
  8. 💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖💖😘

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Copyright © 2017 COCO COLLECTION