6/29/2018

PIĘKNA KOBIETA TO SZCZĘŚLIWA KOBIETA, JAK TO ROZUMIEĆ?

Kilka dni temu usłyszałam na Instastory wypowiedź pewnej znanej blogerki na temat pięknych kobiet, prawienia sobie komplementów i pozytywnego odbioru oraz hejtowania. Oczywiście skłoniło mnie to do wyciągnięcia wniosków i pewnych przemyśleń. Nie pierwszy raz słyszę, gdy jakaś kobieta wypowiada się na temat innych kobiet i ich piękna. W dodatku "żyjąc" w mediach ( świat internetu ) sama wielokrotnie zostałam i nadal jestem poddawana opiniom. Czy się z nimi zgadzam czy też nie, w dużej mierze słowa jakie padają to słowa wyjęte z ust innych kobiet! I właśnie dziś o tym będzie post! Czy każda kobieta jest piękna? Co rozumiemy przez piękno i czy warto je doceniać?



Jak to się wszystko zaczęło?

Nigdy nie uważałam się za piękną kobietę. Zacznijmy od czasów, gdy byłam dzieckiem. Krzywe zęby i noszenie aparatu przez 7 lat. Krzywy kręgosłup i lata fizjoterapii. Odstające jedno ucho i mały biust. Mogę wymieniać i wymieniać moje kompleksy, czy też wady tylko po co! Dziś jako dorosła kobieta patrzę na siebie zupełnie inaczej. Wiem, że posiadam wady, nad którymi da się pracować, ale też takie, które czynią mnie wyjątkową. Właśnie! Dziś nadal nie nazwę siebie piękną kobietą, lecz właśnie wyjątkową. Dlaczego? Bo nie ma takiej drugiej jak ja. Nie istnieje moja perfekcyjna kopia czy klon. Wszystkie wady jakie posiadam na moim ciele czynią mnie osobą niepowtarzalną i wyjątkową. I tak też jest z Wami!!!! 

Samoakceptacja przychodzi z wiekiem? 

Owszem, samoakceptacja powiła się z wiekiem. Nie przyszła nagle. Nadal nad nią pracuję i wiem, że zawsze będę pracować. Dziś dostrzegam w sobie zalety, których nie posiada nikt inny. Dziś nie skupiam już tak uwagi na wyglądzie, a wnętrzu. Wiele razy przeczytałam opinie innych, że powinnam w swoim wyglądzie zmienić to czy tamto. Że powinnam inaczej się ubierać, inaczej malować, inaczej czesać. Że powinnam zmienić kolor włosów czy popracować nad sylwetką. Tylko ja się pytam po co? Po co mam to robić, skoro jestem szczęśliwa taka jak jestem. Czy mam coś zmieniać, by przypodobać się innym? Czy to coś zmieni w moim życiu? Czy rzeczywiście komplementy mają tak ogromną moc? 

Co to znaczy być piękną kobietą? 

Piękna kobieta to szczęśliwa kobieta. Taki możecie przeczytać dziś tytuł i taka jest prawda. Bo czym jest piękno? Czy naszą zewnętrzną stroną? Naszym pancerzem, który przybieramy każdego dnia? A może piękno to właśnie nasze wnętrze, które bije od nas ogromnym blaskiem? Kiedy zaczynamy akceptować swoje ciało, kiedy zaczynamy otwierać głowę i duszę na otaczający nas świat i przestajemy myśleć w kategoriach cielesności, zaczynamy odczuwać i spoglądać na siebie innym okiem. Zaczynamy być szczęśliwe i poszukujemy szczęścia w zupełnie innych obrazkach. Częściej się uśmiechamy. W naszych oczach zapalają się iskierki, a wokół nas tworzy się aura, dzięki której promieniejmy. Zaczynają dostrzegać to inni ludzie. Widzą to nasi bliscy. Jest pięknie i może być jeszcze piękniej. 

Ideał kobiecego piękna? 

No dobrze, ale powiecie teraz to po co te wszystkie kosmetyki, po co te zabiegi? Czy nie lepiej się z tym pogodzić? Nie do końca. Traktujmy jak dodatkowe upiększacze, bo przecież już w starożytności wymyślono kosmetyki, które sprawia, że my kobiety poczujemy się lepiej. Nie chodzi tylko o piękny wygląd, ale też podniesienie naszego samopoczucia i wartości. Nie zawsze los obdarzy nas prostym nosem, większymi ustami, idealnym biustem itp. Z wiekiem pojawiają się zmarszczki, a czasem przez własną głupotę przebarwienia skórne. Możemy nad tym pracować, bo taką daje nam możliwość rozwój i nauka. Jeśli dzięki tym zabiegom poczujemy się lepiej to dlaczego nie? Nigdy przed Wami nie ukrywałam, że sama z tego korzystam. Zostałam blogerką urodową z pasji do kosmetyków. Zostałam kosmetologiem z pasji do pięknej i zdrowej skóry. Zawsze chciałam być swego rodzaju lekarzem, który nie tylko będzie uzdrawiał zewnętrznie, ale i wewnętrznie. Wiem, że my kobiety tego potrzebujemy. Praca nad akceptacją własnego "ja" jest trudna i długa. Ale przecież możemy sobie w tym pomóc. Jeśli tylko mamy taką potrzebę dlaczego nie? Wszystko jednak w granicach rozsądku! Nie chodzi o to, by zmieniać się i upodabniać do kogoś innego. Nie chodzi o to, by stawać się kopią innych kobiet. Chodzi o to, by pracować nad swoim wyglądem i dalej być sobą. By być się lepszą wersją samej siebie i zacząć się akceptować. Pogodzić się z wadami, których nie da się zmienić, ale i zmieniać to co się da. Czy dzięki temu będziemy piękne? W jakimś procencie tak! 

Komentowanie i hejtowanie!

Jest jeszcze jeden aspekt piękna, o którym muszę wspomnieć. Opinia i komentarze ze strony innych kobiet. Zwróćcie uwagę, że to nie mężczyźni najczęściej nas oceniają. Oni potrafią wychwycić nasze zalety. Oni potrafią szybciej zaakceptować nasze wady niż my same, a często nawet ich nie widzą. Dziś z każdej strony jesteśmy bombardowane pięknem. Nie zawsze jest to piękno samo w sobie, ale opinia, którą stworzyli inni. Pamiętacie czasy, gdy chude anorektyczne modelki przechadzały się na wybiegach i mogłyśmy je oglądać w kobiecych magazynach? Do czego to doprowadziło? Kult piękna i medycyna estetyczna sprawiły, że kobiety zaczęły powiększać usta do takich rozmiarów, aż stało się to śmieszne. A silikonowy biust rozmiarów arbuza? Doszło do tego, że kobiety potrafiły spoglądać w lustro i widzieć same kompleksy. Przestały patrzeć na swoją wyjątkowość i inność, które sprawiają, że tak bardzo jesteśmy unikatowe. Dołóżmy do tego jeszcze hejt. Nie konstruktywną krytykę, ale obgadywanie za plecami, obgadywanie na różnych forach internetowych itp. Z czego to się bierze? Z zazdrości, ale też z niskiej samooceny. Bo łatwiej nam jest skrytykować inną kobietę za cellulit na nogach niż przyznać się do tego, że same go posiadamy i nic w tym kierunku nie robimy. 

Dziś powiem Wam tak! Kiedy usłyszycie komplement, szczery i ciepły od drugiej kobiety to traktujcie go, jak największy skarb. Bo to wymaga nie tylko odwagi. Pokazuje nam, że ta kobieta nie patrzy na nas tylko i wyłącznie przez pryzmat wyglądu, ale to co mamy w sobie. Ta kobieta jest nie tylko życzliwa i dobra, ale szczera wobec siebie samej i nas. To jest cały sekret piękna. Szczęście, dobra dusza i serce, życzliwość, szczerość i akceptacja. Pokażmy światu, że piękno jest w nas. Bez względu na to jak będziemy wyglądać, ile posiadamy kompleksów. Pokażmy światu, że każda z nas potrafi być piękna, że każda z nas jest wyjątkowa na swój sposób!!! 

XOXO

10 komentarzy:

  1. Pięknie i mądrze napisane.Kobiety bądźmy dla siebie dobre.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ktoś ma nas uważać za piękne jeśli same nie będziemy się takie czuły, nie będziemy się akceptowały. Całkowicie się zgadzam z Twoim wpisem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też uważam, że akceptacja zaczyna się od naszego wnętrza i nad nią należy pracować :)

      Usuń
  3. Masz rację, akceptacja przychodzi z wiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny wpis. Tak samo jak w biznesie. Pewność siebie jest bardzo ważna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każda kobieta ceni sobie doby wygląd, a jeszcze bardziej kobieta prowadząca własny biznes, która musi pięknie wyglądać.

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Copyright © 2017 COCO COLLECTION