8/22/2018

EVENTY KOSMETYCZNE - JAK TO WYGLĄDA OD KUCHNI - SPOWIEDŹ BLOGERKI

Dzisiejszy post będzie należał do tych z kategorii mało przyjemnych, żenujących i marudzących. A dlaczego? Bo postanowiłam wyznać Wam prawdę o tym, jak wyglądają eventy kosmetyczne od środka. Spowiedź blogerki, która bierze udział w takich spotkaniach i uwaga, dziś nie będę poruszać tematu marek czy agencji PR, które zajmują się organizacją. Dziś skupię się na uczestnikach. A do napisania owej publikacji zainspirowała mnie Justyna, która stworzyła świetny wpis o blogerkach. Znajdziecie go tutaj



Można by rzec, że należę do starej elity blogerek kosmetycznych, bo istnieję w blogosferze już ponad 7 lat. Słyszałam o wielu aferach, brałam udział w wielu eventach. I kiedy marki zaczynały ten typ promocji cieszyłam się z każdego zaproszenia. Początki były zupełnie inne. Było nas mało i tym bardziej doceniałyśmy możliwość spotkania w takim gronie. Oprócz ładnej oprawy potrafiłyśmy ze sobą rozmawiać o nowych kosmetykach, odkryciach itp. Zachwycałyśmy się rozwijającym się rynkiem kosmetycznym i dzieliłyśmy kontaktami. Nasze pogadanki nie kończyły się w momencie zamknięcia eventu, ale jeszcze długo później w przy kawie i słodkościach. Niestety te czasy już za nami. 

Z upływem lat w blogosferze Beauty powstały tysiące nowych blogów. Marki zaczęły składać nam propozycje komercyjnych współprac, a barter przestał być już tak popularny. Udział w evencie wiązał się z wysokimi statystykami oraz ilością followers'ów. Zapraszano nie tylko blogerki, ale i gwiazdy czy twórców instagrama oraz You Tube'a. Co za tym idzie, zaczęły tworzyć się plotki, grupy , pretensje, oczekiwania i mogę tutaj wymieniać i wymieniać. A to jednej zapłacono za udział, a mnie nie! A z jakiej paki została zaproszona ta czy tamta? A co ona może zaoferować? Ehh głowa mi pęka gdy o tym myślę, ale to jeszcze nie wszystko!!! 

Pierwsze oznaki, że coś złego zaczyna się dziać można było zaobserwować po dziwnych podziałach. Bywałam na takich eventach, gdzie bardziej popularne blogerki dostawały lepsze oraz bardziej wypchane "gifty" po spotkaniach. Z drugiej strony te mniej popularne blogerki przychodziły na eventy po właśnie takie torby. Nawet nie wiecie ile razy widziałam, a nawet słyszałam gdy któraś z nich prosiła o torebkę dla koleżanki. Żenada! "Darmoszka" stała się cenna, bo można ją było sprzedać i mieć tych kilka groszy dla siebie!!!

Kolejna oznaka to chwalenie się! Oj stało się to bardzo modne. Która jaką współpracę posiada, kto ile płaci i ile można wyciągnąć, a to wyjazdy sponsorowane, a to tamto i sramto. Za każdym razem, gdy słyszałam, jak dziewczyny przechwalają się ile dostają kasy to włos mi się na głowie jeżył! Sorry - a kogo to obchodzi? Czy rzeczywiście czujecie się tak mało dowartościowane, że musicie rozmawiać o kasie i chwalić się ile jej dostajecie za współprace? Nigdy mi do głowy nie przyszło, by opowiadać w towarzystwie innych blogerek, jak ja wyceniam współprace. Czym tutaj się chwalić? 

A wiecie co idzie za takim przechwalaniem się? Oczywiście konkurencja, zawiść i zazdrość. Powietrze staje gęste, aż zaczynamy się dusić. A później ploty i plociuchy! Dziewczyny zaczynają między sobą rywalizować i do czego to doprowadza? Opowiem Wam, jak to wygląda dziś! Spotykamy się na eventach, mówimy sobie "cześć" i albo zamieniamy ze sobą dwa słowa, ale totalnie się olewamy, albo udajemy, że się nie znamy i omijamy się szerokim łukiem. Uwaga, jeśli któraś powie Ci, że ładnie wyglądasz nie bierz tego za komplement, bo za chwilę pójdzie do drugiej i wbije Ci nóż w plecy. Myślicie sobie, że przesadzam! Oj nie nie! Sama tego doświadczyłam!!!! 

Lans na eventach! Im głośniejszy event tym lepiej dla Ciebie! Jednak nie każdy może poszczycić się taką możliwością. Małe blogerki mogą zapomnieć o eventach, a elita zawsze na nich będzie. Śmiejecie się, że zawsze są te same twarze i macie trochę racji. Jednak wina leży po dwóch stronach tzn. nie tylko nas blogerek, ale i organizatorów. Kiedy agencje tworzą listę uczestników patrzą na zasięgi i popularność. Wolą ściągnąć te osoby, które dotrą do większej grupy odbiorców i będą mieć wtedy lepsze wyniki dla klienta. Nie patrzy się na jakość tylko na nieszczęsną ilość. Z drugiej strony już od pewnego czasu istnieje zjawisko influencerów. Zapraszam się te osoby, które zdobędą najwięcej like'ów pod zdjęciem czy też najlepszą oglądalność na instastory. Dołóżmy jeszcze do tego gwiazdy You Tuba i mamy komplet. A kiedy powiem Wam, że Ci influencerzy dostają kasę za takie spotkania, a blogerki się olewa ( bo one przyjdą po torby ) to co Wy na to odpowiecie? Ok, to teraz czas na blogosferę. Żeby dostać się na event dziewczyny ( blogerki ) mają swoje sztuczki. Np. kupują followers'ów na IG, bo pułap zaczyna się od pewnej liczby. Albo tworzą wpis na blogu z marką, która organizuje konferencje, a następnie piszą maila do organizatorów chwaląc się tym, jak bardzo uwielbiają dany produkt i że już o nim powstały publikacje. Dobre co? 

Był czas kiedy uwielbiałam chodzić na eventy kosmetyczne. Chciałam spotkać się z innymi blogerkami, troszkę z nimi porozmawiać, wymienić się opiniami, ale też zależało mi na poznaniu nowości. Dziś jest inaczej. Pojawiam się na eventach marek, z którymi współpracuję długoterminowo lub też bardzo interesuje mnie program takiego spotkania. Wolę rozmawiać z organizatorami czy przedstawicielami marek. Robię swoje - zdjęcia, nagrywam ciekawy materiał i wychodzę. Nie mam ochoty słuchać o plotkach, przechwalaniu się, kasie, czy też konkurencji. Nie bawi mnie to i nigdy tak nie było. Wielokrotnie przekonałam się, że zapraszanie blogerek na kawę po evencie czy też w innym terminie mija się z celem, bo na początku usłyszę "super, pewnie", a później będzie cisza. Dziś patrzę na eventy kosmetycznie z dużą rezerwą i zupełnie inaczej, niż kiedyś. Za jakiś czas na moim kanale pojawi się film, gdzie opowiem Wam o żenujących zachowaniach na eventach kosmetycznych, ale znajdą się w tym filmie wypowiedzi też innych blogerek. Czekajcie, bo ta publikacja może Was bardzo zaskoczyć... 

XOXO

23 komentarze:

  1. Straszne, ale prawdziwe jest to co piszesz. I tak sobie myślę, że w każdej branży jest coraz mniej ciekawie. Ale u was tym bardziej to razi, ponieważ zawsze widzimy przepiękne zdjęcia, uśmiechniętych dziewczyn z eventów. Pozdrawiam.Karolina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że w każdej branży, ale tam gdzie jest więcej kobiet tam niestety jest najgorzej ;)

      Usuń
  2. Na evencie konkretnej marki byłam raz i cóż z żadną dziewczyną słowa nie zamieniłam. Posłuchałam o nowej linii kosmetyków i wróciłam do domu. W sumie też zostałam zaproszona kilka dni przed. Tak jakby osoby się wykruszyły lub ich zabrakło. Nie wiem, ale byłam ciekawa jak takie spotkanie wygląda. Czekam na film

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz wiesz, jak to wygląda, a jak pojawi się film to pewnie jeszcze bardziej będziesz zaskoczona ;)

      Usuń
  3. Kochana! Niecierpliwie czekam na film. Bardzo się cieszę, że mówisz nam (odbiorcom) jak takie eventy czy współprace wyglądają, zachowując w tym dobre i złe strony :) (Od razu podczas czytania przypomniał mi się Twój film o evencie Heas n Shoulders) Internet kipi od reklam, postów sponsorowanych, konkursów i komunikatów: "Musicie tego spróbować...", "Ten produkt jest super..." etc. Dziękuje Ci za Twoją szczerość. Ściskam, Justyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, choć za szczerość płaci się i to bardzo. Ja nie ukrywam faktów przed moimi czytelnikami czy widzami. Wiem, że Wy widzicie to zawsze pięknej otoczce, a niestety nie zawsze tak to wygląda.

      Usuń
  4. Czekam na filmik, zaciekawiłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana ♥ To się w głowie nie mieści, że kobieta kobiecie potrafi zrobić takie rzeczy i tylko dlatego, że zdrowe myślenie zastępuje chęć posiadania. Osobiscie czuje wstyd bo takie osoby wystawiają nam opinię a potem jest dziwota, że o nas mówią 'pazery' i 'darmozjady'. Chociaż nie bez winy są też PRowcy ... ale o tym może innym razem P:P) czekam na film!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety! I zgodzę się z Tobą, bo opinia jest ważna, a o blogerkach urodowych źle się mówi. I same sobie na to zasłużyłyśmy mają w otoczeniu takie, a nie inne osoby. Nie wiem, czy kiedyś to się zmieni, jednak wątpię, że będzie lepiej, a możemy spodziewać się, że będzie nawet jeszcze gorzej!

      Usuń
  6. Ja nigdy nie byłam na takim evencie i z tego co piszesz to może to i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest też dużo plusów takich eventów i o tym również napiszę. Niestety tak chyba jest w każdej branży, że pojawia się rywalizacja i zazdrość ;)

      Usuń
  7. Trafiłam tutaj po przeczytaniu Twoje posta sprzed chyba 2 lat, na podobny temat. Widzę, że sytuacja się nie poprawiła, a może nawet jest gorzej. Spodziewam się, że film to wyjaśni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety! Ja też odnoszę wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej :(

      Usuń
  8. Mnie najbardziej bawi to, że na każdym evencie na jakim byłam (a z uwagi na to, że nie jestem ze stolicy, wcale dużo tego nie było), to najważniejszym punktem imprezy jest jedzenie. Ileż to razy widziałam, jak blogerki rzucają się na bufet, a dopiero potem zaczynają interesować się wydarzeniem, choć już nie z takim zaangażwaniem, jak jedząc darmowy posiłek. To jest naprawdę żenujące. Jeszcze później czytanie w relacjach, że jedzenie było super...

    To ma sens co mówisz, że liczą się liczby, zasięgi. W końcu marki chcą dotrzeć do ludzi, do potencjalnych klientów, ale... Arab albo Rusek jest klientem? Czy dziewczynka trzynasoletnia poleci kupić paletę Smashboxa? No nie wydaje mi się. Liczy się liczba, nic poza tym.

    A co do kawy po evencie (czy czymkolwiek), wiesz, że ja chętnie!! Jak tylko będę w Warszawie od razu dam znać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że ja podzielam Twoje zdanie i masz rację z tym jedzeniem. Dla mnie to też żenada ;) A co do wspólnej to już jesteśmy umówione ;)

      Usuń
  9. Prowadzę blog od szeciu bodajże lat i nigdy nie byłam na żadnej konferencji kosmetycznej, widzę, że nie mam czego żałować, choć nie miałabym nic przeciwko, by spotkac na którejś Ciebie:)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. szok jestem w szoku!!!!!!!!!😯😯😯😯 Brak słów normalnie nie wiem co powiedzieć🙊🙊🙊 mi sie to w głowie nie mieści 🙉🙉Anitko twarda kobita z ciebie tyle zmij wokół🙈🙈🙈Ściskam 💖💖💖😘😘😘😘😘🤗🤗🤗

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli event ma dobrze ułożony plan, wnosi wartość merytoryczną, a także mamy w jego tracie czas na wymianę spostrzeżeń z innymi uczestnikami, czy rozmowę face to face z prelegentem to warto na takie eventy uczęszczać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na każdym wydarzeniu znajdą się osoby warte poznania i takie, od których trzeba się trzymać z daleka. Niestety, taka prawda. I najgorsze że nie tak łatwo na pierwszy rzut oka odróżnić z kim mamy do czynienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. też bym się chętnie tam wybrała, może w przyszłym roku może będzie okazja :) moja firma często organizuje nam różne eventy na wodzie, wynajmuje całą kręgielnię czy zabiera na wyjazdy więc jestem zaprawiona w akcjach eventowych :D

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Copyright © 2017 COCO COLLECTION