11/05/2018

BANDI ECOFRIENDLY CARE - ECOSKIN CARE KOJĄCY KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY I TONIZUJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY

Przyszedł ten moment, bym podzieliła się z Wami moją opinią na temat dwóch kosmetyków / ekoceutyków z BANDI z serii EcoFriendly Care. Na początek tonizujący żel do mycia twarzy, a następnie kojący krem przeciwzmarszczkowy. Dlaczego właśnie te dwa? Chwyciłam za nie jako pierwsze, bo demakijaż jest dla mnie ogromnie ważny w codziennej pielęgnacji, a ponieważ stosuję obecnie kurację z retinolem potrzebowałam również takiego kosmetyku, który nie tylko będzie koił moją skórę, ale i dbał o nią za dnia... 




Dlaczego seria EcoFriendly Care? 

Jak wiecie uwielbiam testować nowości kosmetyczne, a kiedy dowiedziałam się, że jedna z moich ulubionych polskich marek wypuszcza serię z ekoceutykami pomyślałam, iż muszę ją mieć i muszę sprawdzić, czy rzeczywiście jest grzechu warta. I mimo iż posiadam wszystkie produkty z tej serii na początek sięgnęłam po dwa, które wyjątkowo mnie zainteresowały. 

Muszę też wymienić Wam ogromne plusy tej linii: 

  • wszystkie kosmetyki są hypoalergiczne, nie zawierają substancji zapachowych ani barwników, tym bardziej parabenów czy ftalanów! 
  • kosmetyki są bezpieczne dla kobiet w ciąży! 
  • cruelty free czyli zero testów na zwierzętach i zero odzwierzęcych składników! 
  • od 97% do 99% składników pochodzenia naturalnego plus ważne eko certyfikaty
  • wszystkie kosmetyki są biodegradowalne, a opakowania łatwe do segregacji

BANDI EcoFriendly Care tonizujący żel do mycia twarzy

Ta ciemna, szklana buteleczka, którą widzicie na zdjęciu skrywa w sobie lekko-żelową konsystencję bez zapachu. Preparat mieszamy z małą ilością wody, nanosimy na skórę i wykonujemy koliste ruchy, a następnie spłukujemy wodą. Do stosowania rano i wieczorem, do każdego typu cery. Sprawdza się równie dobrze z soniczną szczoteczką. Nie posiada mydła w składzie, a tym bardziej SLS czy SLES. 


Pojemność - 90 ml
Przydatność od otwarcia - 6 miesięcy


W jego składzie znajdziecie między innymi bioferment z bambusa, trehalozę, betainę, bioferment z kukurydzy, glicerynę pochodzenia naturalnego i inne surowce tworzące żel. 

Betaina - pochodzi z oleju kokosowego, nie podrażnia skóry ani błon śluzowych, a delikatnie usuwa zanieczyszczenia

Bioferment z bambusa - stanowi biodostępne, łatwo przyswajalne źródło krzemionki, która usprawnia odnowę komórkową skóry

Trehaloza - występuje w roślinach, bakteriach, grzybach i umożliwia im przetrwanie w najtrudniejszych warunkach klimatycznych, a dla naszej skóry jest jednym z najskuteczniejszych składników nawilżających. Co więcej wzmacnia naturalne funkcje bariery ochronnej  naskórka i przeciwdziała podrażnieniom. 

Bioferment z kukurydzy - jest alternatywą dla glikolu propylenowego, czyli naturalną substancją nawilżającą i doskonałym nośnikiem substancji aktywnych. 


Co mnie zachwyciło w tym żelu do twarzy? Przede wszystkim jego łagodne, ale skuteczne działanie. Rzeczywiście świetnie doczyszcza skórę w drugim kroku demakijażu. Nie podrażnia jej, a nawet dodam iż koi i nawilża. Bardzo często po zastosowaniu żelu czujecie ściągnięcie skóry. Tutaj tego efektu nie ma. Jego plusem jest także to, że formuła nie narusza fizjologicznego pH naszej skóry, a dodatkowo tonizuje. 


BANDI EcoFriendly Care kojący krem przeciwzmarszczkowy 

Tutaj już pielęgnujemy i działamy przeciwzmarszczkowo. Krem ma za zadanie redukować przesuszenie i podrażnienia. Dodatkowo ma również wpływać korzystnie na nasz naturalny mikrobiom, a co za tym idzie regulować równowagę na skórze, wzmacniać barierę naskórkową oraz stymulować odnowę komórkową. Krem można stosować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy. Nadaje się do każdego typu cery. 


Pojemność - 50 ml
Przydatność od otwarcia - 6 miesięcy


W składzie kremu znajdziemy podobnie jak w żelu bioferment z bambusa, trehalozę, ale i olej kokosowy, bakuchiol, kompleks mikrobiomowy, masło Shea, czy alfa-glucan, itd. Aż 99% składników jest pochodzenia naturalnego. 

Olej kokosowy - wygładza i uelastycznia naskórek, przeciwdziała przesuszeniu, nawilża i natłuszcza

Bakuchiol - otrzymywany jest z jadalnych nasion indyjskiej rośliny Babci, ale co ciekawe jest on roślinnym odpowiednikiem retinolu. Delikatnie złuszcza, ujędrnia, normalizuje pracę gruczołów łojowych skóry, poprawia jej koloryt. Koi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka

Kompleks mikrobiomowy - jest to kompleks pre i probiotyków zawierający naturalne wielocukry, sok z korzenia yakonu i bakterie kwasu mlekowego. Przywraca prawidłową równowagę mikrobiomu skóry i wzmacnia jej ochronę biologiczną. 


Ten krem to istna perełka. Jego konsystencja jest bardzo przyjemna, lekka i świetnie nadaje się pod makijaż. Zapach ziołowy, ale szybko ulatnia się ze skóry. Musicie wiedzieć, że jest to naturalny aromat składników zawartych w formule. Nie ma tu żadnych sztucznych substancji. 

Krem nie podrażnia skóry, absolutnie nie ma o tym mowy, a po nałożeniu czujecie ogromne ukojenie. Jako posiadaczka skóry wrażliwej muszę stwierdzić, że receptura tego preparatu została perfekcyjnie dopracowana. I nie, nie przesadzam! Po pierwsze mamy tutaj pre i probiotyki tak ważne dla odbudowy i regeneracji skóry. Po drugie trehaloza i roślinny retinol ( który nie daje efektu podrażnienia ). Nawilżanie, ochrona, regeneracja, ukojenie, wzmocnienie, czego chcieć więcej. 

Mimo iż nie jestem fanką naturalnej pielęgnacji ten kosmetyk pozostanie ze mną już na zawsze. Teraz w okresie jesienno - zimowym będzie chronił moją skórę przez czynnikami zewnętrznymi. Będzie ją wzmacniał, odżywiał i odbudowywał w trakcie trwania kuracji z retinolem, z kwasami czy po zabiegach kosmetycznych. To jest coś, co skóra wrażliwa pokocha i Wam to gwarantuję. Czy można zakochać się w kremie? Można, a ten jest wart Waszej miłości. 

Na zakończenie dodam jeszcze jedną ważną sprawę. Na kosmetycznych półkach nie znajdziecie drugiej takiej serii, polskiej serii ekoceutyków z tak dobrymi składami i w tak niskiej cenie. Praktycznie codziennie obserwuję w necie inne blogerki czy influencerki, które pokazują wiele ciekawych preparatów działających podobnie. Jednak większość z nich ma zaporowe ceny lub też nie jest dostępna w naszym kraju. Tutaj BANDI wyciąga do nas rękę i daje nam tak wiele. 

Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że posłodziłam marce i tym kosmetykom w dzisiejszej recenzji chyba w 1000%. Nie wiem, czy kiedykolwiek byłam aż tak zachwycona, a tutaj jest wielkie WOW i wielkie brawa. Jeśli stosujecie teraz jakąś kurację, jeśli jesteście na retinoidach, jeśli stosujecie kwasy lub retinol czy inne silniejsze substancje to ten krem powinien się znaleźć w zasięgu ręki i powinien też zająć wysoką pozycję w Waszej pielęgnacji!!! 


XOXO

10 komentarzy:

  1. Zainteresował mnie ten żel, ale mała pojemność zaskakuje :) Jak z jego wydajnością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, jak często go używasz. Ja stosuję 3 pompki wieczorem i 2 pompki rano i uważam, iż produkt jest bardzo wydajny ;)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze produktów Bandi, ale mocno mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? W takim razie polecam spróbować ;)

      Usuń
    2. Zapraszamy do zapoznania się z naszymi liniami kosmetycznymi www.bandi.pl:)

      Usuń
  3. Hej,
    Wiesz może jaki SPF ma Avene Sunsimed ?
    Jakoś nie mogę się doczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. aktualnie używam kremów z Bandi, bardzo lubię ich produkty, a te mnie bardzo zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka ma świetne kosmetyki, a ta seria to jest strzał w 10!

      Usuń
  5. Ostatnio marka Bandi staje się coraz bardziej popularna. Nie miałam jednak jeszcze okazji, by spróbować kosmetyków z ich asortymentu, mimo że intryguje mnie ta marka od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, czas najwyższy, bo marka zasługuje na większą popularność. Polecam Ci wypróbować kosmetyki Bandi. Na bank znajdziesz coś dla siebie i będziesz zadowolona :)

      Usuń

Instagram

Copyright © 2017 COCO COLLECTION