7/19/2019

WIARYGODNOŚĆ TWÓRCY - CO SIĘ DZIEJE Z WSZECHOBECNĄ REKLAMĄ!

Kiedy osiem lat temu zaczynałam prowadzić bloga ludzie łapali się za głowę, gdy słyszeli co robię. Dziś nikogo nie powinno już dziwić, że bloger stał się zawodem, a za reklamę powinniśmy otrzymywać wynagrodzenie. To jednak dość kontrowersyjny temat, który postanowiłam podjąć. Dlaczego? Bo coś w tym wszystkim nie gra. Ten cały system nie działa tak jak powinien i ktoś musi o tym powiedzieć głośno. 




✔️ Reklama dźwignią handlu!

Zacznijmy od samego początku. Wypowiem się w tej sprawie nie tylko jako twórca, ale też jako obserwator. Reklama! To od niej zaczniemy. Jeszcze kilka lat temu mogliśmy ją spotkać w telewizji, radiu, magazynach czy też otaczającej nas rzeczywistości. Dziś reklamę znajdziemy również w internecie oraz różnych aplikacjach. Reklama dźwignią handlu - owszem. Bez dobrej reklamy nie ma sprzedaży i musi o tym wiedzieć każda osoba, która zakłada swój biznes, czy też wprowadza swój produkt na rynek. Kiedy rozpoczynałam swoją działalność jako początkowy bloger do głowy by mi nie przyszło, że kiedyś będzie można w ten sposób zarabiać. Posty pojawiały się nieregularnie, na różne tematy. Było o kosmetykach, które sama kupowałam i innych "duperelach". No właśnie, kosmetykach, które sama kupowałam, recenzowałam je na moim blogu i przy tym robiłam komuś reklamę. A co za tym idzie, im bardziej pozytywnie i większy zasięg posta tym lepsza sprzedaż. A co ja z tego miałam? Nic! 

Po kilku latach zaczęły pojawiać się oferty współprac. I jest to według mnie zrozumiałe, bo marki kosmetyczne czy też agencje PR podchwyciły temat i zauważyły kolejne źródło reklamy. Gdybym to ja chciała sprzedać jakiś produkt to też bym wykorzystała takie źródło. Nie oszukujmy się. Zależy nam nie tylko na zarobku, ale też na większej popularności własnego produktu. I jeśli ktoś z Was stwierdzi, że jest inaczej to zwyczajnie ściemnia, nie zna się na marketingu i nic nie osiągnie, gdy nie postawi na reklamę. Ok, ale jak też dobrze wiemy reklama reklamie nie równa i tutaj pojawiają się schody. 

Jakiś czas temu poruszyłam ten temat na moim IS, co wywołało u Was duże poruszenie. Dziś reklamę różnych produktów znajdziemy nie tylko na blogach, ale też na YT, Facebooku oraz Instagramie. Reklama otacza nas z każdej strony i każdy może nazwać się influencerem reklamując jakoś produkt. Z drugiej strony mamy odbiorcę, który tę reklamę ogląda i albo przymyka na nią oko, albo też się jej poddaje. Kiedy marki kosmetyczne czy agencje PR zaczęły składać nam propozycję zaczął się totalny chaos. No bo przecież na reklamie można zarobić! Po co pokazywać coś za darmo jak można dostać za to kasę! Ok, ale też trzeba wiedzieć jak to robić! 

Moim dzisiejszym postem nie chcę nikogo urazić. I ja robię reklamę. Na początku zaczęłam przyjmować propozycje barterowe, dziś tylko płatne. I na moim blogu czy też w moich mediach pojawiała się tego typu reklama. Nigdy Was w tej sprawie nie oszukałam, pokazywałam Wam paczki PR czy inne przesyłki i wspominałam o tym, od kogo i dlaczego dostałam dany kosmetyk. Jeśli jakaś marka zapłaciła mi za stworzenie dla Was filmu na moim kanale YT to zaznaczałam za każdym razem, że jest on sponsorowany. Część z Was potrafiła to docenić i pisała w komentarzach: wielkie brawa dla Ciebie, że się przyznajesz! Super, że mówisz nam otwarcie, iż film jest sponsorowany itd. Oczywiście, znalazła się też fala krytyki, bo skoro sponsorowany to nie jest wiarygodny i szczery. I tutaj na chwilę się zatrzymamy! 

✔️ Jako twórca! 

Skoro robię reklamę dla jakieś marki to dlaczego nie mogę za to otrzymać wynagrodzenia? Jeśli przygotowuję jakiś post na blogu ( zdjęcia, tekst, oprawa, linki przekierowujące, testowanie na własnej skórze ) lub też film na kanale ( nagranie filmu, przebitki, montowanie filmu, jego reklama w mediach ) a co za tym idzie poświęcam swój czas i wykonuję jakieś zlecenie to dlaczego nie mogę za to otrzymać kasy? Czy to jest takie dziwne? Prowadzę działalność polegającą na tworzeniu i publikowaniu treści w internecie, odprowadzam podatki, rozliczam się z US i podpisuję umowy dotyczące wykonania jakiegoś dzieła / pracy to dlaczego mam być traktowana na innych zasadach niż osoba, która sprzedaje w sklepie, pracuje w korporacji, czy prowadzi jakikolwiek inny biznes. Poważnie? Niestety ludzi nadal to dziwi. Niestety są takie osoby, dla których tego typu praca to nie jest żadna praca, a co za tym idzie kasa się nie należy. 

✔️ Jako odbiorca! 

Patrzę na wszechobecną reklamę oraz działania twórców i łapię się sama za głowę. Dziś można reklamować dosłownie wszystko. I jeszcze jakiś czas temu blogerka kosmetyczna pokazywała kosmetyki dziś łączy je z promocją produktów spożywczych. Nie ważne, że marki mają klapki na oczach. Liczy się kasa, a my jako odbiorcy zaczynamy odczuwać przesyt. Wiarygodność zaczyna gdzieś zanikać. Dołóżmy do tego jeszcze jedną sprawę. Nie wiemy gdzie kończy się sponsorowana reklama. I skoro jest sponsorowana to czy rzeczywiście jest prawdziwa? Ile razy słyszę: "zamówiłam" czy też "kupiłam" - słowa ze strony twórcy, a doskonale o tym wiem ( ja jako blogerka / vlogerka ), że jest to kłamstwo! Czy tak ciężko jest się przyznać do sponsorowanych współprac? Z czego to wynika i dlaczego twórcy to robią? 

Otóż Moi Drodzy! Powodów takich działań może być wiele. 
Po pierwsze krytyka ze strony odbiorcy. Ludzie patrzą na reklamę i od razu odbierają ją jako coś złego. Bo skoro ktoś nam za coś zapłacił to z góry odbieramy to jako sztuczną i mało prawdziwą reklamę. Dlatego też twórcy wolą zataić ten fakt, by nie zostać zlinczowanym i nie stracić wypracowanej już grupy odbiorców. Tylko tutaj pojawia się jeszcze jedna kwestia. Czy my jako twórcy mamy czyste sumienie okłamując naszą społeczność? Czy zależy nam na osobach, które będą krytykowały naszą pracę? Bo jeśli już posiadamy pewną grupę odbiorców, która ufa naszym rekomendacjom to fakt o przyznaniu się do tego, że coś powstało we współpracy z jakąś marką nie powinien niczego zmienić! 
Po drugie przyznanie się do ciągłych współprac sponsorowanych również może zniechęcić naszą społeczność do nas ( twórców ) samych. Bo jak to? Ciągle coś reklamuję? Jestem słupem reklamowym, więc lepiej to zataić! 
Sami widzicie, że nie jest to taka łatwa sprawa. 

Coś mi się zdaje, że ten dzisiejszy post będzie bardzo długi, ale muszę to z siebie wyrzucić i muszę z Wami na ten temat porozmawiać. Nie chcę nikogo krytykować za to jaką robi reklamę, bo to nie moja sprawa. Przeszkadza mi jednak ten brak zrozumienia ze strony odbiorców i brak wiarygodności ze strony twórców. Dostałam też bardzo ciekawe pytanie do skrzyneczki na IG: a co zrobić, gdy podejmujemy współpracę, a produkt się nie sprawdził? Oszukujemy wtedy naszego odbiorcę i wciskamy mu kit, by zatrzymać współpracę? Ciekawe, ale też bardzo proste w odpowiedzi. I tutaj moje pytanie do Was? Czy chcecie bym stworzyła dla Was post, w którym opiszę Wam jak twórca powinien postępować w takiej sytuacji? Czego nie powinien robić? Jak zachować wiarygodność wobec odbiorców i współpracę z klientem? Dajcie koniecznie znać w komentarzach! 




✔️ To jest moja decyzja!

Ok, ale wróćmy jeszcze na chwilę do naszego dzisiejszego tematu. Na podsumowanie muszę coś dodać. Jak wiecie z mojego IS zdecydowałam, że w opisach do moich filmów, w liście wspomninanych przede mnie produktów będę umieszczała informację skąd one pochodzą. Czy sama kupiłam, czy dostałam w paczce PR czy też ktoś mi za to zapłacił? To samo będzie się działo w przypadku postów na blogu czy w mediach. Jeśli kogoś będzie bolał fakt, że za swoją pracę otrzymuję pieniądze to droga wolna i może poszukać sobie innego twórcy. Chcę być z Wami absolutnie szczerza i nie chcę, by wrzucano mnie do worka ze wszystkimi innymi twórcami, którzy Was oszukują. Mam tego dość, bo patrzę na wszystko również jako odbiorca i włosy mi stają na głowie, co się dzieje. Ludzie nie potrafią zaakceptować pewnych działań - trudno! Znajdą się też tacy, którzy to docenią. I mam nadzieję, że twórcom także otworzą się oczy. Że przestaną bać się krytyki i zaczną działać wiarygodnie... 

XOXO

autor tekstu: kosmetolog, blogerka, vlogerka - Anita Kobus

COCO COLLECTION - o mnie

Cześć, mam na imię Anita i oprowadzę Cię po świecie kosmetyków. 
Z zawodu jestem kosmetologiem i od dawna interesuję się skórą, dobrze dobraną pielęgnacją, ale też kosmetykami. Lubię testować nowości i sprawdzać ile z obietnic producenta rzeczywiście jest prawdą. 
Na moim blogu znajdziesz nie tylko recenzje i opinie o kosmetykach. Jest tutaj znacznie więcej: 
Czy Wiesz - kategoria dotycząca wielu ciekawostek z dziedziny kosmetyki oraz kosmetologii. 
Porady - jako kosmetolog radzę w doborze odpowiednich kosmetyków, jakie kroki w pielęgnacji wykonywać, ale też jakie skuteczne zabiegi stosować. 
Prywatnie - ciekawostki z życia blogerki. 

Jeśli jeszcze Ci mało koniecznie sprawdź mój Instagram oraz kanał na You Tube - COCO COLLECTION

10 komentarzy:

  1. Praca blogerki jak każda inna , praca powinna być opłacana i to tak aby obie strony były usatysfakcjonowane .Obserwując IS i Youtube zauważyłam , że praca twórców internetowych jest wystawiona na dużo większą krytykę i każdym innym zawodzie. Wiarygodność buduje sie latami , pracą i rzetelnością nie zależnie od zawodu jaki się wykonuje.Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, bo ludziom się wydaje, że taka praca jak nasza to nie jest żadna praca. Ostatnio tyle się mówi o influencerach i innych twórcach, a wiarygodność? Tak, buduje się ją latami bez względu na wykonywany zawód ;)

      Usuń
  2. Dokładnie, praca blogera powinna być płatna... i to dobrze! Niektórym się wydaje, że to nic takiego, kiedy to tak na prawdę ciężka wielogodzinna praca! Trzymam kciuki za Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj wiele jest sposobów zarobku uczciwych z którymi inni ludzie mają problem. Nic się na to nie poradzi Ja nigdy nie powiedziałam że coś kupiłam jeśli faktycznie tego sama nie kupiłam. Tak to czasem jest że człowiek człowiekowi wilkiem kazdy kazdemu by chciał zajrzeć do portfela. Ja myślę że sami powinniśmy być uczciwi przed sobą, często też nowe osoby które dopiero co założyły kanał chcą już czerpać te same profity co wieloletnie kanały a potem przychodzi zderzenie z rzeczywistoscia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, uczciwość na pierwszym miejscu, również wobec samych siebie. Dzięki za zdanie w sprawie ;)

      Usuń
  4. Zdecydowanie popieram szczerość! Sama również zawsze zaznaczam skąd mam dany kosmetyk. W ogóle jeśli chodzi o współprace to to gołym okiem widać, że jest jakaś akcja skoro kilka blogerek pokazuje to samo a nagle któraś wyskoczy z "kupiłam" chociaż dokładnie to samo ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie akcje najczęściej tyczą się wysyłek PR, ale najbardziej widać to na płatnych współpracach, które dla odbiorców nie są już tak oczywiste, za to my wiemy bo dostajemy takie same propozycje działań ;)

      Usuń

Instagram

Copyright © 2017 COCO COLLECTION