5/15/2014

Kosmetyczne Odkrycie Miesiąca: YASUMI Peptide Filler

Ten produkt nie jest tylko i wyłącznie odkryciem tego miesiąca, ale też poprzednich. Wpadł mi w ręce podczas marcowych targów kosmetycznych i od tego czasu nie mogę się z nim rozstać. Nie wiem czy pamiętacie, jak wielokrotnie pisałam Wam, iż poszukuję idealnego kremu pod oczu. No i właśnie znalazłam. Nie rozstanę się z nim w najbliższym czasie, bo to co zauważyłam i tym samym odkryłam przeszło moje wszelkie oczekiwania. Jesteście ciekawi tego produktu? Chcecie poznać moje kolejne kosmetyczne odkrycie miesiąca?

 
YASUMI Peptide Filler
 
Preparat przeznaczony jest dla skóry z widocznymi oznakami starzenia. Skutecznie redukuje zmarszczki, wypełniając je od wewnątrz. Zwiększa produkcję kolagenu, zatrzymuje wodę w naskórku i chroni go przed wysychaniem.
Zawiera silny przeciwzmarszczkowy peptyd Matrixyl Synthe 6, który stymuluje syntezę 6 głównych składników skóry ( kolagenu I, III, IV, lamininy - 5, fibroektyny oraz kwasu hialuronowego). Wyraźnie poprawia kondycję skóry, m. in. nawilża, nadaje gęstości, jędrności, elastyczności, kolorytu oraz poprawia owal. Wypełnia zmarszczki od wewnątrz, szczególnie na czole jak i w okolicy oczu i ust, dając efekt wyraźnie gładszej i wypełnionej skóry.
W preparacie zawarty jest biomimetyczny kwas hialuronowy zarówno wysokocząsteczkowy, jak i niskocząsteczkowy, dzięki czemu preparat redukuje zmarszczki, wypełnia je od środka oraz równocześnie nawilża skórę od zewnątrz.
YASUMI Peptide Filler stosowany regularnie spłyca widoczne zmarszczki, stymuluje syntezę kolagenu, a także poprawia nawilżenie skóry. Przywraca jej jędrność i sprężystość.
 
 
Jak mogliście przeczytać w opisie producenta, kosmetyk jest bardzo ciekawy i dużo obiecuje.
Oczywiście przetestowany dermatologicznie i nie testowany na zwierzętach!
Zaleca się stosowanie go rano i wieczorem na oczyszczoną skórę w miejscu zmarszczek.
 
Cena: 65,00 zł
 
 
 
Produkt zamknięty jest w bardzo wygodnej strzykawce o pojemności 10 ml.
Aplikacja nie sprawia żadnego problemu, a moim zdaniem jest to super rozwiązanie.
 
Skład:
 
AQUA (WATER), VINYL DIMETHYICONE/METHICONE SILSESQUIOXANE CROSSPOLYMER, BUTYLENE GLYCOL, PENYTYLENE GLYCOL, SODIUM POLYSCRYLATE, GLYCERIN, GLYCERYN CAPRYLATE, SODIUM HYALURONATE, SUCROSE LAURATE, SORBITOL, SUCROSE DILAURATE, O-CYMEN-5-OL, PARFUM( FRAGRANCE), SUCROSE TRILAURATE, HYDROXYPROPYL CYCLODEXTRIN, PALMITOYL TRIPEPTIDE-38.
 
 
Nie jest to krem, a raczej żel, który troszkę przypomina maść. Kojarzy mi się też z bazami silikonowymi pod makijaż!
 Mimo związków zapachowych w składzie nie wyczułam żadnego aromatu.
Produkt ten postanowiłam stosować na zmarszczki wokół oczu, choć jego przeznaczenie jest znacznie szersze i można nakładać go na bruzdy nosowo - wargowe, czy też zmarszczki na czole.
Pierwszy raz wypróbowałam filler wieczorem i jakież było moje zdziwienie, gdy po kilku minutach poczułam niesamowity lifting pod oczami. To mocne napięcie sprawiło, iż od razu miałam ochotę dotknąć te okolice i sprawdzić co się dzieje! Skóra okazała się być przepięknie gładka, miękka, nawilżona i taka przyjemna w dotyku. Nie mogłam uwierzyć, więc poprosiłam mojego M. o test. Choć w pierwszej chwili stwierdził on, że zwariowałam poddał się w moje ręce. I co? Efekt był ten sam.
M. : Kochanie, co Ty mi nałożyłaś pod oczy? Dziwnie ciągnie?
Ja: No właśnie byłam ciekawa, czy sobie czegoś nie wymyśliłam hahah
M. : Fajne, a jaka skóra gładka!
 
Nie będę przytaczać Wam całej mojej konwersacji, ale jedno jest pewne. Ten filler peptydowy rzeczywiście działa i daje uczucie napiętej i zliftingowanej skóry.
Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam poprawę stanu skóry w tej okolicy. Zniknęły obrzęki, a zmarszczki mimiczne znacznie się zniwelowały. Skóra jest jaśniejsza i gładsza.
Nie doszło do żadnego podrażnienia!
Ale uwaga, nie polecam stosowania tego produktu pod korektor w porannym makijażu. Może niestety wchodzić on w dziwne reakcje, a efekt rolowania murowany. Według mnie najlepiej sprawdzi się wieczorem, gdzie nasza skóra będzie pochłaniała z niego to, co najlepsze!
Cena, jak za 10 ml wysoka, ale w tym przypadku płacicie za jakość i bardzo dużą wydajność bo dosłownie odrobinka będzie Wam potrzebna do zabiegu!
Jestem zachwycona tym kosmetykiem i zdecydowanie polecam!!!
 
Po więcej informacji odsyłam Was tutaj:
 
 
XOXO

14 komentarzy:

  1. Przydałby mi się taki na noc. Ostatnio coraz głośniej o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Marka staje się coraz bardziej popularna i dobrze, bo moim zdaniem zasługuje na to!

      Usuń
  2. Nie słyszałam o nim wcześniej, a wydaje się być ciekawy, zainteresowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oj tak! Bardzo fajne rozwiązanie!!!

      Usuń
  4. pierwszy raz widzę tak ciekawe opakowanie ;) mi obecnie, aż tak mocny krem nie jest potrzebny, ale dobrze wiedzieć na przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na to, że to właściwie same silikony, czy ten efekt nie jest tylko po nałożeniu kremu, a jeśli np. nie używasz kremu przez 2 dni skóra nie wraca do dawnego stanu? Jeśli tak, to równie dobrze można sobie nałożyć silikonową bazę pod oczy i też nam wszystko wygładzi....Mi niestety zależy na kremach, które będą zapobiegać starzeniu, a nie sztucznie naciągać skórę, żeby przez chwilę wyglądała lepiej, a niestety większość kremów ani-aging, szczególnie tych wysokopółkowych, właśnie tak działa ;/ Szukam czegoś ze sporą dawką antyoksydantów i składników nawilżających, ale niestety, albo są kremy tylko lekko nawilżające, jak dla nastolatki (bez składników aktywnych), albo takie typowe "naciągacze skóry",które też pewnie nie dają efektów na przyszłość... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze nie zdarzyło mi się tak, bym przez 2 dni lub więcej nie stosowała jakiegokolwiek kremu. Jestem już po 30 - tce, a systematyczna pielęgnacja to podstawa. Po drugie, nie spotkałam się z tym by silikonowa baza pod makijaż napinała skórę i aż tak dobrze, jak ten krem wygładzała zmarszczki. Bazy pod makijaż mają przede wszystkim zabezpieczyć go przez wiele godzin, wygładzić zmarszczki i zniwelować pory przez ich zapchanie i wypełnienie, a nie mają żadnych właściwości pielęgnujących. Musisz wziąć poprawkę na to, że kremy które zapobiegają starzeniu to są takie, które powinniśmy stosować zanim dojdzie do zmarszczek itp. Jeśli szukasz kremów ze sporą dawką składników aktywnych to może warto rozejrzeć się wśród kosmetyków organicznych, naturalnych, które mają mało chemii, albo w ogóle? Temat, który poruszyłaś jest bardzo szeroki, jak również kwestia tego, jakie kremy powinny dawac efekty na przyszłośc i czy rzeczywiście są takie!!!

      Usuń
    2. No właśnie kremy anty chcę zacząć stosować już teraz - mam 26 lat, zmarszczki w okolicach oczu jedynie mimiczne, jeszcze niezbyt widoczne, ale widzę, że skóra nie jest już jak za czasów nastoletnich ;) Dotąd stosowałam kremy nawilżające, np. AA Wrażliwa Natura, czy Pharmaceris, były łagodnie, ładnie nawilżały, ale uznałam, że czas na coś mocniejszego...Nie zależy mi jednak na wizualnym poprawieniu wyglądu skóry w tym miejscu, jeśli ma być to efekt chwilowy, podobny do tego, który dają kosmetyki kolorowe. Szukam czegoś pielęgnującego, co nawilży, a jednocześnie spowolni efekt starzenia się skóry....Niestety, patrząc nawet na kremy wysokopółkowe typu Shiseido czy inne, większość po prostu napina skórę, rozświetla ją, dając efekt, który trwa tylko do momentu zmycia kremu czy zaprzestania stosowania. Wątpię, czy tego typu krem zaprocentuje na przyszłość...Obecnie zastanawiam się nad kremem REN Keep Young and Beautiful, wydaje się ciekawy i chyba miałby szansę zadziałać w taki sposób....Ale masz rację, trudno powiedzieć, czy w ogóle takie kremy istnieją i czy są w stanie zaoferować nam coś więcej, niż tylko chwilową poprawę wyglądu, bez faktycznego, stałego wpływu na stan skóry. Ciekawią mnie jeszcze kosmetyki Apis, ale muszę przyjrzeć się składom i poczytać opinie :)

      Usuń
  6. niedawno też zastanawiałam się nad jego zakupem, kosmetyki Yasumi są świetne, ale ostatnio mi chodzi po głowie serum pod oczy firmy Yonelle ( z racji mojego wieku)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz więcej słyszę o tej marce, ale jeszcze nie miałam możliwości jej wypróbowania! Kto wiem, może kiedyś ;)

      Usuń
  7. ale ma fajny aplikator :) może i u mnie przyjdzie kiedyś na niego czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, jakoś tylko w Polsce o tym słychać i tylko na blogach..raczej podejrzane

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION