11/23/2015

ORIGINS RETEXTURIZING MASK WITH ROSE CLAY - maseczka regenerująca z różową glinką

Muszę przyznać, że moja przygoda z marką ORIGINS dopiero się zaczęła. Pierwszym produktem, który został mi polecony stała się tytułowa maseczka. Wiem, że marka oferuje wiele innych kultowych kosmetyków, ale w tamtej chwili nie potrzebowałam niczego specjalnego. Chciałam natomiast sprawdzić o co chodzi w tych produktach i czy rzeczywiście warte są swojej ceny. Dziś poznacie jeden z nich i dowiecie się, jakie są moje wrażenia. Serdecznie zapraszam do dalszej części!



ORIGINS Retexturizing Mask with Rose Clay to regenerująca maseczka do twarzy zawierająca w składzie różową glinkę. Dodatkowo produkt ten ma oczyścić naszą skórę i przywrócić jej blask już po 10 minutach.

Skład:


Muszę przyznać, że skład jest obszerny. Znajdziemy tu przede wszystkim: kaolin, wyciąg jojoba, glicerynę, olejek grejpfrutowy, olejek lawendowy, olej z kwiatów pelargonii, olejek amyrisowy, olej szałwiowy, olej z kwiatów rzymskiego rumianku, wyciąg z róży, związki zapachowe, wyciąg z orzechów kasztana jadalnego, wyciąg z albicji, lecytynę, wyciągi z alg, kwas hialuronowy, dwutlenek tytanu, barwniki, konserwanty i resztę chemicznych składników.


Maseczka ukryta została w miękkiej, różowej tubce o pojemności 100 ml. Jej okres przydatności to 24 miesiące, a cena 99,00 zł.
Dostępna jest w sklepach internetowych oraz w sklepie stacjonarnym marki.

Stosujemy ją 1-2 razy w tygodniu. Nakładamy na oczyszczoną z makijażu skórę, na 10 minut, a następnie zmywamy.


Konsystencja maski jest kremowa, gęsta i posiada w sobie peelingujące drobinki. Oczywiście w kolorystyce różu i przyjemnym cytrusowo kwiatowym zapachu. Zupełnie nie czuć glinki, więc jest to również opcja dla osób, które nie lubią typowego zapachu dla takich maseczek.



Po aplikacji na skórę maseczka bardzo szybko zastyga. Można dodatkowo bezpośrednio po jej nałożeniu wykonać szybki peeling dla wzmocnienia efektu.
Uwaga! Nie polecam wydłużania określonego czasu ( czyli ponad 10 minut ), bo może zacząć delikatnie Was szczypać. Najlepiej zmyć ją po podanym przez producenta czasie!
Muszę przyznać, że moje pierwsze wrażenie nie było zbytnio na plusie. Przy tak wrażliwej skórze jak moja, już po 5 minutach poczułam szczypanie i rozgrzanie twarzy. Musiałam maseczkę zmyć i zauważyłam mocne zaczerwienienie, choć mimo wszystko skóra była ładnie wygładzona.
Kolejne podejście obyło się już bez przykrych skutków ubocznych, bo trzymałam maskę znacznie krócej. Skóra nie była już zaczerwieniona, a nadal pozostała gładka i miękka w dotyku.
Minusem jest też to, iż nie mogę używać tego produktu 2 razy w tygodniu, a tylko raz, właśnie ze względu na moją cerę. Wydaje mi się, iż przy normalnej, a nawet mieszanej skórze nie będzie tego efektu.
Nie jestem w stanie stwierdzić też, czy maseczka rozświetla i regeneruje bo stanowczo za krótko ją trzymam. Mogę natomiast potwierdzić, że oczyszcza i wygładza. Szkoda mi wydanych prawie 100 zł na ten kosmetyk, choć i tak wiem, iż zużyję go do końca. Nie będę też rezygnować z marki, bo mam wielką ochotę na przetestowanie innych produktów. Jak będzie w ich przypadku? Na 100 % zdam Wam relację :)

XOXO

10 komentarzy:

  1. Cena powala na kolana, ja mam mieszaną skórę więc raczej się nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi fajnie :) Ja wolę jednak maseczki w pojedynczych saszetkach, bo takie w tubie szybko mi się nudzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszaną cerę, ale jednocześnie bardzo wrażliwą (byle co powoduje u mnie zaczerwienienie), więc chyba się nie skuszę, o ile nie upoluję gdzieś wcześniej próbki. Szkoda, bo miałam na nią sporą ochotę po tym, jak ta węglowa wersja (Clear Improvement) świetnie się u mnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze tylko raz w tyg możesz ją stosować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boje sie ja uzyc do mojej delikatnej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena niestety powala, wątpię żebym miała kiedyś okazję wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli glinka to w moim przypadku zielona. Buziak Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Marka ma naprawdę dobre kosmetyki ale maska nie robi wow i to jeszcze za stówkę. Znajdziemy o wiele lepsze maski i tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj nie, to nie produkt dla mnie jeżeli tak podrażnia. Moja skóra by tego nie zniosła :/

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam wrażliwą twarz... nie wiem czy bym się na nią skusiła...
    10 min i już?? to za mało relaksu :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION