YONELLE INFUSION LIFT CREAM NR 1 - wersja podróżna liftingującego kremu infuzyjnego nr 1

Niby takie maleństwo, ale całkiem przyjemne w używaniu. Z drugiej strony strasznie szybko go wykończyłam, choć dziwić się nie ma co, bo przecież wersja mini lub też inaczej wersja podróżna. Mimo wszystko kilka słów na jego temat mogę powiedzieć, więc jeśli jesteście ciekawi, zapraszam dalej...




Od producenta: 

Krem przeznaczony na dzień i na noc, z infuzyjną technologią Nanodysków i czystym źródłem bioenergii, odmładzającej komórki produkujące kolagen, elastynę i kwas hialuronowy.
Krem ten stanowi skuteczną terapię liftingującą. Zmarszczki są wyraźnie spłycone, skóra ujędrniona, dobrze napięta, elastyczna, optymalnie nawilżona. Cera zyskuje świeżość i młodzieńczy wygląd.

Skład: 


Znajdziemy tu takie składniki jak gliceryna, witamina E, panthenol, olej jojoba, olej z kamelii japońskiej, retinol. lecytyna, kwas hialuronowy, kwas askorbinowy, wyciąg z korzenia konjac, związki zapachowe, konserwanty, emolienty itd.



Jak mogliście przeczytać we wstępie opakowanie jest malutkie, bo tylko 30 ml.
Ta miękka tubka, w słodkim woreczku skrywa w sobie krem o przydatności 6 miesięcy od otwarcia.
Dostępność: na stronie marki oraz w perfumeriach Douglas
 http://yonelle.pl/produkt/yonelle-liftingujacy-krem-infuzyjny-n1-2/
Cena: 109,00 zł



1. Konsystencja tego kremu jest lekka, przyjemna, biała i posiada delikatny zapach, który szybko ulatnia się ze skóry.
2. Produkt przed użyciem należy delikatnie rozgrzać w palcach, a nakładając go wykonać masaż ( instrukcja znajduje się na stronie marki ). Dzięki temu aplikacja jest jeszcze bardziej przyjemna, choć przyznaję, że krem bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy ani mało przyjemnego filmu.
3. Przy kosmetykach liftingujących często zauważamy ściągnięcie, a tu takiego efektu nie ma. Po chwili czujemy jednak przyjemną gładkość i nawilżenie skóry.
4. Nie ma mowy o podrażnieniu, zaczerwienieniu i innych skutkach ubocznych.
5. Bardzo fajnie sprawdza się ten produkt pod makijaż, a podkład na tak przygotowanej skórze dobrze się rozprowadza. Niestety uważam, że na noc jest zbyt lekki.
6. Nie mogę wypowiedzieć się na temat redukcji zmarszczek, bo opakowanie jest zbyt małe jak na pełną kurację. Nie mniej jednak czuć, że skóra lubi ten kosmetyk.
7. Fajna sprawa jeśli chodzi o podróż, czyli wygodne i małe opakowanie.

Podsumowując: 

Krem jest ciekawy, ma fajną konsystencję, skóra go lubi i jest super rozwiązaniem w podróży. Być może przy pełnej kuracji i tym samym dużym opakowaniu efekty końcowe w postaci niwelacji zmarszczek, poprawie jędrności skóry itp. można by zauważyć w 100%. Tego wykluczyć nie mogę. Przy tak małej pojemności nie jest to możliwe, a krem w tym przypadku może zastąpić dobry produkt nawilżający. Czy skuszę się na większe rozwiązanie? Czy kupię pełnowymiarowy produkt? Z przyjemnością po niego sięgnę, bo sam krem bardzo mnie zaciekawił.  A Wy co na jego temat sadzicie?

http://yonelle.pl/

XOXO

1 komentarz:

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger