EVREE SUPER SLIM - modelująca kuracja do ciała

Walka z cellulitem bywa często bardzo trudna. Jako kosmetolog doskonale wiem o tym, że samymi kosmetykami nie jesteśmy w stanie go zwalczyć. Trzeba działać od wewnątrz i od zewnątrz, na kilku frontach. Wiele razy wspominałam Wam również o tym, jakie zabiegi przeprowadzam w domowym zaciszu i na co powinniśmy zwrócić uwagę. A kosmetyki? Dziś poznacie jeden z nich...




Producent obiecuje nam specjalistyczną kurację, której zadaniem jest redukcja cellulitu, ujędrnienie i wygładzenie, zmniejszenie obrzęków i napięcie skóry. Do tego połączenie ciekawych składników aktywnych ma efektywnie zadziałać na nasze problemy. Czy rzeczywiście tak jest?


Jeśli sprawdzimy co znajduje się w składzie tego produktu to znajdziemy olej słonecznikowy na pierwszym miejscu, a później olej ze słodkich migdałów, olej winogronowy, olej makadamia, wyciąg z alg, wyciąg z planktonu, olejek perilla, olej migdałowy, pieprz cayenne, witaminę E, związki zapachowe, BHA itd. Muszę przyznać, że bardzo ciekawie i prawie naturalnie. Wielki plus za taki skład.


Ciężko mi określić formułę tego kosmetyku. Z jednej strony jest tłusta, bo przecież mamy tu bazę wielu olejków, ale z drugiej strony bardzo przyjemna i w dodatku o pięknym zapachu. Niestety według mnie zbyt długo się wchłania, ale znalazłam na to rozwiązanie, o którym dowiecie się dalej.


Pojemność 100 ml, jest ok, choć do samego opakowania muszę się troszkę przyczepić. Według mnie rozwiązanie z pompką może być o wiele lepsze i wygodniejsze w aplikacji. To są jednak detale, na które można przymknąć oko.

Plus za ogólną dostępność ( Rossmann, Natura, Hebe, Super Pharm ), przystępną cenę (ok. 30,00 zł) oraz częste promocje na markę EVREE.


Czy olejek działa tak, jak obiecuje producent? 

  • Zacznijmy od tego, że nie podrażnia i nie zapycha porów. Bardzo dobrze nawilża skórę i nada się praktycznie do każdego jej rodzaju. 
  • Stosowany regularnie lekko ujędrnia i wygładza.
  • Czy jest w stanie zniwelować cellulit? Niestety nie! 
  • Może zastąpić on standardowe masła lub balsamy do ciała, ale według mnie stosowanie go samego to za mało, by kuracja była w 100% skuteczna. Natomiast, to co mogę Wam zaproponować i co u mnie sprawdziło się idealnie to stosowanie olejku w połączeniu z bańką chińską. Możecie aplikować go po zabiegu lub w trakcie. Możecie także go wmasowywać lub używać jako bazę pod bańkę. 
  • Zużyłam już dwa opakowania tego ciekawego cudeńka i bardzo się z nim polubiłam. Według mnie jest on alternatywą dla standardowych oliwek, a poza tym posiada bardzo wartościowy skład. Jestem ciekawa kto z Was już go spróbował i jakie przyniósł on u Was efekty? A może stosujecie zupełnie coś innego w walce z cellulitem? 
XOXO

9 komentarzy:

  1. To Ty masz cellulit ... taaaa jasne :P wątpię żeby były potrzebne Ci takie specyfiki :) :) :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w trakcie przekonywania samej siebie do używania olejków i balsamów ;) Mam też bańki chińskie więc chętnie wypróbuję je razem z olejem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio też o nim pisałam, ale niestety dla mnie okazał się być bubelkiem - moja skóra zdecydowanie woli treściwe masełka, a olejów nie cierpi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię zostawiać olejków na skórze, więc stosowałam go do masażu ciała ze szczotką z wypustkami z The Body Shop i potem zmywałam jeszcze żelem. Zauważyłam trochę efekt rozgrzewania, zdaje się, że zawiera chili, to pewnie dlatego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kosmetyki tej marki, mają świetne składy i przystępne ceny ;) A tego olejku jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ten i inne olejki Evree.
    I też jestem za tym by opakowania miały pompkę. Z tych niestety zawsze coś spłwa po butelce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja posiadam wersje Multioils Bomb i ona rownież wolno się wchłania, ale za to skóra po nim jest miękka i nawilżona i przepięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze, przypomniałaś mi o bańkach! ale ze mnie gapa, na śmierć o nich zapomniałam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger