6/14/2017

EVREE SUGAR LIPS I MY SUPER BALM - PIELĘGNACJA UST

Marka EVREE z każdym nowym produktem zaskakuje mnie coraz bardziej. Tym razem wyszła z propozycją pielęgnacji ust i stworzyła cztery ciekawe kosmetyki, cukrowe peelingi oraz multifunkcyjne balsamy. Do wyboru mamy soczystą poziomkę oraz słodką pomarańczę... 



EVREE Sugar Lips to ratunek dla przesuszonych ust. Ten cukrowy peeling ma za zadanie delikatnie złuszczać naskórek nie uszkadzając go. Jego dodatkowym plusem jest kuszący zapach poziomki lub też słodkiej pomarańczy. Po zastosowaniu owego kosmetyku usta stają się miękkie i całuśne!!! 

EVREE My Super Balm to znów propozycja nie tylko do pielęgnacji ust. Można zastosować go na suche skórki, zmarszczki, zadrapania, na niesforne brwi, na otarcia stóp czy też podrażnienia po goleniu. Mimo iż konsystencja jest lekko zabarwiona to po aplikacji na skórę staje się zupełnie bezbarwna. Balsam dostępny w dwóch wersjach: poziomkowej i pomarańczowej. 


W składzie peelingu do ust EVREE znajdziemy takie składniki, jak: drobinki cukru, olej rycynowy, roślinną wazelinę, masło mango, olej awokado, lanolinę, olej kokosowy, witaminę E, skwalen, lecytynę,  związki zapachowe itp. 

Opakowanie Sugar Lips to mały słoiczek o pojemności 10 ml i przydatności 12 miesięcy. 
Cena - ok. 14,00 zł


Konsystencja peelingu EVREE jest bardzo przyjemna, lepka i wyczuwamy w niej drobinki cukru. Pachnie, a nawet smakuje obłędnie!!! Aż chce się zjeść, zlizać z ust. 

Stosowanie takiego kosmetyku to nic prostszego. Nanosimy go na usta, masujemy, a nadmiar zmywamy wodą lub usuwamy chusteczką. A co się dzieje po? Rzeczywiście usta są pięknie wygładzone i miękkie. Pozbywamy się suchych skórek, jak i lekko pobudzamy je wykonując  cukrowy masaż. Po takim zabiegu widzimy przyjemne zaróżowienie. Teraz czas na balsam ... 


My Super Balm EVREE również zamknięty jest w słoiczku o pojemności 10 ml i przydatności 12 miesięcy. W jego składzie znajdziemy między innymi olej słonecznikowy, wosk pszczeli, masło kakaowe, lanolinę, witaminę E, masło Shea, olej z awokado, olej kokosowy, wyciąg z gardenii, olejek jojoba, związki zapachowe itd. 

Cena - ok. 16,00 zł


Konsystencja balsamu EVREE przypomina kolorową wazelinę. Jest ona mocno ubita w słoiczku, ale miękka podczas aplikacji. Nieco tłusta o cudownych zapachach, które bardzo szybko się ulatniają. Od chwili nałożenia balsamu odczuwamy nawilżenie, jednak moim zdaniem nie jest to efekt długotrwały. Poza tym odniosłam wrażenie, że produkt szybko znika z ust, ale ... Okazuje się, że jest to kosmetyk kompleksowy. Znalazłam dla niego świetne rozwiązanie. Otóż zastosowałam na skórki wokół paznokci i tu zyskał ode mnie wysoką notę! 


Jeśli chodzi o peelingi EVREE to dla mnie bomba! Z jednej strony gadżety, bo coś takiego można zrobić sobie samemu w domu, więc ktoś może uznać kosmetyk bardziej za zbędną rzecz w pielęgnacji. Ja jednak należę do tych osób bardziej opornych i wolę mieć gotowy produkt. 

Jakiś czas temu bardzo popularne peeling do ust marki LUSH zachwycały swoim działaniem. Przetestowałam i ja ;) Niestety mimo plotek, że marka miała pojawić się w Polsce, nadal mogą mieć do nich dostęp tylko osoby mieszkające za granicą. Teraz jednak i my możemy iść do drogerii i kupić peeling do ust, tani i skuteczny, właśnie od EVREE

Z drugiej strony mamy balsamy EVREE o wszechstronnym działaniu. Gdyby producent postawił na formę pomadki w takim wazelinowym wydaniu szybciej bym po nią sięgnęła niż po słoiczek. Dlaczego? Bo mam zbyt długie paznokcie? Bo nie lubię grzebać w konsystencji? Owszem, ale też dlatego, że takie ujęcie balsamu do ust jest dla mnie bardziej komfortowe i higieniczne. Dlatego też może lepiej zrezygnować z sekcji pielęgnacji ust na bardziej obszerną, pielęgnacyjną??? 

Nie mogę przyczepić się do samego pomysłu, że jest to kosmetyk multifunkcyjny. Super! Tak, jak wspomniałam wyżej do nawilżania suchych skórek wokół paznokci sprawdza się świetnie. Czy stosowałabym go na rany, raczej nie. Tym bardziej jest go zbyt mało, by używać go na suche stopy, podrażnienia po goleniu lub na zmarszczki. 

Niemniej jednak zakochałam się poziomce. To jest mój smak i zapach. Delikatny i przyjemny. Kuszący i słodki. Pomarańczę przyjęła moja siostra. Oczarował ją peeling, a balsam stosuje na suche skórki na twarzy! Sami widzicie, ile kobiet tyle możliwości. Jestem ciekawa, czy znacie już te dwa kosmetyki? Postawicie znów na EVREE


XOXO

12 komentarzy:

  1. Poziomowy peeling bym chciała <3 Kocham zapach poziomek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ich jeszcze. Peeling czasami by się przydał a balsam chętnie wypróbowałabym na moje skórki przy paznokciach bo wiecznie mam z nimi problem :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno się na nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten poziomkowy peeling ale on nie pachnie poziomką i nawet smaku nie ma ...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. już jakiś czas temu chciałam kupić ten różowy peeling, ale za każdym razem jak jestem w Rossmannie to jest wykupiony :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj kusi mnie ta poziomka, ale muszę wykończyć mój pomarańczowy peeling :P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION