4/07/2020

BOBBI BROWN EXTRA EYE REPAIR CREAM - ANALIZA SKŁADU

Dziś post, który obiecałam kilka dni temu w moich SM. Od jakiegoś czasu prosicie mnie o analizę składu słynnego i popularnego kremu pod oczy od Bobbi Brown. Macie wątpliwości, ponieważ na YT pojawiła się nieprzychylna recenzja na jego temat i zaczęło Was zastanawiać, czy rzeczywiście tak jest? Czy ten krem to ściema i nie jest wart swojej ceny? A może jednak? Dlatego też nie będę robić niepotrzebnego wstępu i od razu zabieram się do roboty!



Analizę składu wykonam na podstawie zdjęcia z opakowania tytułowego kremu. Dostałam je od jednej z moich widzek z prośbą o pomoc. Skład tego kremu jest dostępny również na portalu Wizaż.pl gdzie można go sobie porównać. Gotowi? To zaczynamy! 




Aqua - pierwszy składnik - woda, czyli baza owej formuły. 

Petrolatum - wazelina, która zaliczana jest do tłustych emolientów. Co to oznacza? Jest to substancja, która tworzy na skórze warstwę okluzyjną zwaną również okluzyjnym filmem. Nie wnika ona w naskórek, ale właśnie dlatego, iż ma właściwości okluzyjne zapobiega nadmiernej utracie wody z naskórka, czyli działa pośrednio nawilżająco. Co jest również bardzo ważne wazelina chroni naszą skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Nie posiada działania komedogennego i nie powoduje powstawania zaskórników. Musicie również wiedzieć, iż producenci kosmetyków sięgają po wazelinę ponieważ wpływa ona na lepkość gotowej formuły i poprawia właściwości użytkowe, czyli rozprowadzanie kosmetyku na skórze. 

I teraz pozwólcie, że będę odnosiła się do recenzji kremu, która pojawiła się na YT. Pada stwierdzenie, że wazelina nie przepuszcza substancji aktywnych wgłąb skóry ponieważ tworzy na niej ciężką okluzję. Otóż moi drodzy, jest to kompletna bzdura, a twórca teorii o tym, że substancje okluzyjne nie przepuszczają składników aktywnych powinien postukać się w czoło. Nauka mówi zupełnie co innego, a wręcz przeciwnie i substancje okluzyjne są jak najbardziej wskazane w kosmetykach. Na moim kanale zrobiłam osobny film na ten temat, ale postanowiłam, iż jeszcze raz odniosę się do samej okluzji. Co ciekawe owy twórca pod jednym ze swoich filmów polecał krem pod oczy marki Pyunkang Yul, który w składzie na drugim miejscu również zawiera wazelinę. Jeśli tak to coś mi tu nie gra. Jak to możliwe, że wazelina w kremie BB jest taka zła, ale już w kremie PY jest ok? Czy to nie daje Wam do myślenia? Niestety po tym, jak wspomniałam w moim filmie na temat marki PY, że owy twórca poleca ten krem, a w składzie jest wazelina nagle pod filmami zniknęły linki do tego kremu. Ehhh nawet nie chce mi się tego komentować! 

Teraz czas na źródła, które potwierdzają właściwości wazeliny. Na początek jej bezpieczeństwo do stosowania i toksykologia: https://echa.europa.eu/pl/registration-dossier/-/registered-dossier/12302

Kolejne źródło to Cosmetics Europe, czyli europejska organizacja branżowa, która szczegółowo określa właściwości wazeliny : https://cosmeticseurope.eu/files/7114/6408/3688/CR_15_Petrolatum.PDF

Dodatkowo wrzucam Wam link do strony Amerykańskiej Agencji FDA, gdzie wazelina została została umieszczona na liście bezpiecznych substancji dozwolonych do bezpośredniego spożycia przez ludzi. A co to oznacza? Gdyby wazelina tworzyła silną okluzję, która nie przepuszcza substancji aktywnych to w naszym organizmie ( po spożyciu ) zrobiłaby takie szkody, że nawet nie chcę o tym myśleć! https://www.accessdata.fda.gov/scripts/cdrh/cfdocs/cfcfr/CFRSearch.cfm?fr=172.880&SearchTerm=petrolatum

Mam nadzieję, że te źródła już Wam dadzą do myślenia, czy rzeczywiście jest tak źle, czy raczej niczego nie musimy się obawiać. No dobrze, ale jesteśmy dopiero na początku naszej drogi w analizie składu kremu Bobbi Brown. Czas na kolejne składniki. 

Dimethicone - lotny silikon, czyli suchy emolient. Jest on substancją niekomedogenną, która również zapobiega utracie wody z naskórka. Zostawiam Wam kolejne wiarygodne źródło, gdzie przeczytacie jakie właściwości posiada ten polimer i czy trzeba się go bać: http://www.kosmopedia.org/encyklopedia/dimethicone,306/

Kolejne składniki to masło Shea oraz gliceryna. Jak na razie na plus, a później pojawia się cerezyna. Co to takiego? Mieszanina węglowodorów nazywana również rafinowanym woskiem ziemnym. W kosmetyku jest emulgatorem, wiąże ze sobą składniki formuły i poprawia lepkość samego kosmetyku. 

Po cerezynie znajduje się Phenyl Trimethicone, czyli silikon łatwo zmywalny ze skóry przy pomocy łagodnych detergentów. Jest on bezpieczny do stosowania i nie musicie się go kompletnie obawiać. 
I znów wracam do recenzji na YT, gdzie twórca po pierwsze zalicza ten silikon do "silkonów o mocnym mocowaniu do podłoża"!!! WTF!!! A po drugie kompletnie zmienia jego właściwości! Przepraszam Was, ale nawet w popularnych i mało wiarygodnych artykułach kobiecych na necie jest podana informacja, że owy silikon jest łatwo zmywalny. To ja się pytam na jakiej podstawie owy twórca zmienił jego kategorię? Kochani, zacznijmy od tego, że nie ma "silikonów o mocnym mocowaniu do podłoża". Coś takiego nie istnieje, a to nie budowlanka tylko mówimy o skórze!!!! Poza tym dziś postanowiłam, że koniec z tymi bzdurami o silikonach i teraz podam Wam obszerny raport dotyczący owych polimerów. Zostawiam Wam link do raportu CIR, gdzie dokładnie macie wszystko opisane. Ok, jest on po angielsku, ale na końcu znajdziecie całą listę badań, opracowań naukowych itp. dotyczących bezpieczeństwa, toksykologii i właściwości silikonów. Ile można słuchać tych bzdur o silikonach o mocnym mocowaniu do czego? Do podłoża? A od kiedy moja skóra, skóra mojej twarzy to podłoże!!! 


Idziemy dalej! Acetyl Glucosamine to pochodna glukozaminy. Jest to podstawowy element glikozaminoglikanów i proteoglikanów, które stanowią główne składniki tkanki łącznej. Co nam daje zastosowanie tej substancji w kosmetyku. Przede wszystkim to, że będzie ona przyspieszać regenerację skóry!!! Bardzo fajna substancja aktywna. 

Pentylene Glycol - jest humektantem. Zapobiega on wysychaniu kosmetyku, ale też jest rozpuszczalnikiem dla substancji hydrofilowych, a po nim pojawia się polimer silikony, następny bezpieczny składnik. Potwierdzenie w kolejnym raporcie CIR: Cosmetic Ingredient Review “Safety Assessment of Polyoxyalkylene Siloxane Copolymers, Alkyl-Polyoxyalkylene Siloxane Copolymers, and Related Ingredients as Used in Cosmetics” 2014

Lanolin Alcohol - mieszanina otrzymywana z lanoliny. Jest emolientem, ale i emulgatorem W/O ( woda / olej ). Nie musicie się go obawiać. 

I teraz pojawiają się ekstrakty: z zielonej herbaty, z oliwek, z pszenicy, z tarczycy bajkalskiej, z alg brunatnych, z algi czerwonej, wyciąg z jabłka, wyciąg z morwy, wyciąg z szałwi, olejek z wiesiołka, olej z nasion rzeżuchy, olejek winogronowy. Jest też witamina E, kofeina, sacharoza, krzemionka, cholesterol i sorbitol. A po nim kolejny emolient, emulgator, alkohol behenylowy - emolient, kwas hydroksystearynowy - emulgator. 

Micrococcus Lysate to substancja naturalna, aktywna, izolowana z bakterii. Pomaga w naprawie uszkodzeń w skórze spowodowanych działaniem UV, a po niej kolejny emulgator i Acetyl Hexapeptide - 8 zwany inaczej aktywatorem młodości, czyli peptyd działający jak botoks. 

Dochodzimy już do końca i tutaj pojawia się trehaloza, kwas linolowy, glikol butylenowy - humektant, hialuronian sodu, lecytyna, kolejny emulgator, jeszcze jeden emulgator, związki zapachowe, chlorek sodu - modyfikator reologii, wzmacniacz konserwantów, zapach, zapach, konserwant i konserwant. Tak dobrnęliśmy do końca!

Uwaga, kolejna ważna informacja! DI-C12-15 Alkyl Fumarate to nie jest mikroplastik!!! To jest emolient dozwolony do stosowania nawet w kosmetykach naturalnych, w dodatku składnik wegański! https://cosmeticsinfo.org/ingredient/di-c12-15-alkyl-fumarate ( tutaj znów odnoszę się do recenzji na YT ).

Ok, to teraz podsumujmy! 

Wiem, dużo lektury na dziś, ale ważnej lektury. Po pierwsze - ten krem to głównie krem silnie nawilżający. Na początku mamy bardzo dużą ilość substancji okluzyjnych, w tym emolientów, które będą zatrzymywały nadmierną utratę wody z naskórka i wpływały na to, że na skórę nie będą działały szkodliwe czynniki zewnętrzne. Będzie przed nimi chronił naszą skórę. I to jest główne działanie owego kremu. Dodatkowo przez zastosowanie licznych emolientów i składników okluzyjnych ten krem będzie idealny jako baza pod korektor pod oczy. Spodziewam się, że ma treściwą formułę i bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. W drugiej części kremu znajdziemy substancje aktywne, które dzięki okluzji mają szansę lepiej zadziałać na skórę. Co jest ważne, ten krem zawiera wszystkie bezpieczne składniki, a ich bezpieczeństwo jest potwierdzone badaniami! Nie ma tu mikroplastiku, nie ma wielu konserwantów. Owszem, są związki zapachowe, ale też wiele ciekawych substancji, które będą odbudowywały skórę, regenerowały ją, wzmacniały lipidy i w dodatku działały przeciwzmarszczkowo. Na zakończenie moje pytanie do Was. Co myślicie o składzie tego kosmetyku? Czy jest warto swojej ceny? Czy takie działanie jak zapowiada analiza składu Wam wystarcza? Jak widzicie znów nie zgadzam się z recenzją "słynnego" youtubera, a na potwierdzenie zostawiłam Wam źródła. Dajcie znać, czy chcecie więcej tego typu analiz na moim blogu. 

XOXO

* To nie jest post sponsorowany! Powstał on na życzenie moich widzów i czytelników.
Nie współpracuję z marką Bobby Brown!

COCO COLLECTION - o mnie

Cześć, mam na imię Anita i oprowadzę Cię po świecie kosmetyków. 
Z zawodu jestem kosmetologiem i od dawna interesuję się skórą, dobrze dobraną pielęgnacją, ale też kosmetykami. Lubię testować nowości i sprawdzać ile z obietnic producenta rzeczywiście jest prawdą. 
Na moim blogu znajdziesz nie tylko recenzje i opinie o kosmetykach. Jest tutaj znacznie więcej: 
Czy Wiesz - kategoria dotycząca wielu ciekawostek z dziedziny kosmetyki oraz kosmetologii. 
Porady - jako kosmetolog radzę w doborze odpowiednich kosmetyków, jakie kroki w pielęgnacji wykonywać, ale też jakie skuteczne zabiegi stosować. 
Prywatnie - ciekawostki z życia blogerki. 

Jeśli jeszcze Ci mało koniecznie sprawdź mój Instagram oraz kanał na You Tube - COCO COLLECTION

25 komentarzy:

  1. Pełna profeska Anitko. Tak ten krem jest bardzo gęsty, treściwy. Używałam go kiedyś i uważam, że nie jest wart swojej ceny, jednak to jeden z najlepszych kremów dla mojej suchej skóry pod oczami jakie stosowałam i kiedyś przy okazji super promocji wrócę do niego. A tak na marginesie niektóre naturalne kremy z super składami zrobiły mi taką saharę pod oczami, że aż bolało. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze pełen profesjonalizm 🙂
    Prosimy o więcej takich drogich perełek 🙂
    Ten krem jest idealny pod dobre serum pod oczy 🙂

    OdpowiedzUsuń
  3. I to się nazywa profesjonalne omówienie składu, są bardzo profesjonalne źródła, jest rzetelność. Niestety większe zainteresowanie budzi wykrzykiwanie wymyślonych faktów opatrzonych słowami "skandal" itd. nad czym ubolewam. Dzięki za wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety! Kontrowersja i wrzaski zawsze będą budziły większe zainteresowanie :(

      Usuń
  4. Ale fajnie, że tak dokładnie opisałaś ten produkt. Nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Anitko!Używałam tego kremu ostatnio i naprawdę fajnie działa.Lubiłam go i na dzień, i na noc.Jest wydajny i, tak jak napisałaś, fajnie nawilża (nawet skórę blisko 40-tki).Zmarszczki są dalej, to wiadomo, ale skóra wygląda na zadbaną.Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze skład rozłożony na czynniki pierwsze. Rzetelne i profesjonalne podejście do tematu. Ja lubię ten krem za to, że tak cudownie nawilża, mniej za cenę 😉 Proszę o więcej analiz takich perełek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super post, prosimy o więcej;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkładam powoli na ten krem i czekam na dobrą promocję, bo trochę szkoda 300 zł. Bardzo fajna analiza dzięki której można się wiele nauczyć. A u KBV jak coś jest drogie, to z automatu złe. Chyba najbardziej tabloidowy twórca na polskim yt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, krem jest dość drogi ;) Dziękuję za miłe słowa odnośnie analizy składu!

      Usuń
  9. Rzadko kiedy spotykamy się z tak rzetelnie wykonana analiza skladu, ogromny plus za wiedzę i za wytłumaczenie, tylko brać przykład!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo Ci dziękuję za tak szczegółową analizę:) To ja nieskromnie napiszę między innymi prosiłam pod Twoim filmem na youtubie o jego opinię. Cena tego kremu jest niestety wysoka, ale dla mnie najlepszy jaki do tej pory używałam. Widzę znaczną różnicę gdy go używam. Idealny zarówno na noc jak i na dzień pod makijaż. Dla mnie numer jeden i gdy tylko będę mogła go kupić ponownie nie zawaham się. Ja osobiście polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo mi miło i mam nadzieję, że tym postem rozwiałam Twoje wątpliwości ;)

      Usuń
    2. Cena jest wysoka zgadzam się, ale działanie kremu i jego wydajność ją rekompensuje.

      Usuń
  11. Świetny wpis. Rzeczowy, konkretny. Podane źródła- coś co ja bardzo u Ciebie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten krem jest rewelacyjny dla skóry bardziej dojrzałej 40+. Jest niesamowicie treściwy i dzięki temu wydajny, bo nie trzeba nakładać go w dużych ilościach. Skóra jest elastyczna i ładnie odżywiona. Jak wspomniałaś wyżej stanowi świetną bazę pod korektor i makijaż. Ja jestem nim absolutnie oczarowana i nawet w 2016 oku znalazł się w moim zestawieniu najlepszych kremów pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. WOW! Dzięki Kochana za tak dokładną analizę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ten krem i to był jedyny krem który bardzo polubiłam. Miałam kupić drugie opakowanie ale pojawiły się kontrowersje na temat jego składu i nie kupiłam. Teraz wiem, że składowo krem też jest całkiem ok 😉. Dziękuję 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Jej.. jak dobrze, że tu trafiłam bo już miałam pozbyć się mojej maseczki z Sisley :) mega fajnie wszystko wytłumaczone:) chyba oglądamy tego samego pana;) prawie mu uwierzyłam:p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też uwierzyłam temu gościowi, ale później trafiłam tutaj. Dzięki. Zastanawiam się jaki ten koleś ma cel i czy to czasem nie powinno być karalne. Więcej takich postów jak ten. Wszyscy chcemy wiedzieć czego tak naprawdę używamy, tylko to musi być rzetelne. A u Ciebie takie jest. Pozdr. Ewa

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Copyright © 2017 COCO COLLECTION