1/20/2016

Wrastające paznokcie!

Wrastające paznokcie? Ile z Was miało choć raz z tym problem? Jak z tym walczyć? Co jest przyczyną? W dzisiejszym poście postaram się troszkę zaznajomić Was z temat i pomóc tym, który walczą właśnie z tym problemem. Zapraszam do lektury posta!



 zdj. grafika Google

Wrastający paznokieć ( Unguis incarnatus ) to stan, w którym twardy brzeg paznokcia naruszył ciągłość tkanki miękkiej wału paznokciowego i stał się dla niej ciałem obcym. Wyzwolił on reakcję obronną organizmu w postaci stanu zapalnego w miejscu wrastania lub też rozprzestrzenił się w obrębie całego paliczka.
Charakterystyczne objawy pojawiające się przy wrastającym paznokciu to obrzęk i zaczerwienienie, wzrost temperatury, ból oraz związana z nim dysfunkcja.

Wyróżnia się trzy stadia wrastania paznokcia: 

I stadium - stan zapalny, zaczerwienienie, opuchlizna, ból przy dotyku i w obuwiu
II stadium - stan zapalny z obecnością wysięku surowiczego. Pojawia się też wtórna infekcja bakteryjna , obecność wydzieliny ropnej i silna bolesność części dystalnej lub całego palca.
III stadium - wszystkie powyższe cechy w połączeniu z hipergranulacją i krwawieniem przy najlżejszym dotyku.

Jakie są przyczyny wrastania paznokcia? 

  • wrodzone zaburzenia wzrostu i kształtu płytki paznokciowej 
  • rozmiar i masywność wałów paznokciowych
  • wrodzone zniekształcenie stopy lub skłonność do rozwinięcia się pewnego zestawu deformacji, skutkujących nadmiernym przeciążeniem, uciskiem w obrębie paznokci i jego otoczenia
  • paznokciowe wyrośla kostne
  • nabyte zniekształcenia palców: koślawość palucha, permanentny proces drażnienia wałów paznokciowych i ich niekontrolowany rozrost
  • nieodpowiednie formy obuwia, zbyt wysoki obcas
  • nadpotliwość i wszystkie konsekwencje związane z kumulowaniem nadmiaru wilgoci we wnętrzu buta
  • nieprawidłowe skracanie paznokci oraz mikroskaleczenia w wałach paznokciowych
  • warunki zawodowe, hobby
  • nabyte deformacje paznokci np. po urazach, po krwiaku itp.
  • nieudane zabiegi chirurgiczne częściowej lub całkowitej resekcji płytki
  • naganne nawyki higieniczne lub niewłaściwe pojmowanie higieny
 zdj. grafika Google

Jak walczyć z wrastającym paznokciem? 

Najlepiej udać się do podologa, który przeprowadzi właściwy wywiad i rozpoznanie, zlokalizuje przyczynę, wystawi zalecenia i podejmie środki do walki z problemem. Czasem wystarczy jedna wizyta, a czasem długotrwałe leczenie, które może polegać na założeniu odpowiednich klamerek i usunięciu stanu zapalnego. Nigdy nie działajcie na własną rękę, gdyż możecie tylko pogorszyć sytuację. Zadbajcie o odpowiednią higienę oraz odpowiednie obuwie.

To jak będą wyglądały Wasze paznokcie zależy tylko i wyłącznie od Was. Niestety jedni będą mieć nawracający się problem z którym da się walczyć, a inni pozbędą się go raz na zawsze. Salony podologiczne można znaleźć już praktycznie wszędzie i nie musicie korzystać tylko i wyłącznie z usług chirurga. Pamiętajcie o kilku ważnych zasadach i nie bójcie się wizyty u specjalisty!!!

XOXO

13 komentarzy:

  1. Moja mama miała paznokcie, które skrecały się w rurkę, latami walczyła z bólem, chirurdzy chcieli je usunąć, ale strach mamę powstrzymywał. Po latach poszła do podologa, najpierw klamry- na nic, po jakimś czasie zaczęła robić zabiegi z użyciem kostki arkady, teraz ma piękne paznokcie, rewelacja.minusy to ceny plus ból, ale warto:)
    Mam kilka zdjęć, jakby ktoś zainteresowany chciał zobaczyć to wyślę na maila:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie pojawił się taki problem odkąd intensywnie trenuje. Pocenie nogi i mikro otarcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja córka ma właśnie taki problem z paznokciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wizytę w gabinecie podologicznym, sama korzystam z usług podologa. Taki specjalista potrafi zdziałać cuda, oczywiście nie od razu ale chodzą systematycznie na wizyty widać i czuć ogromną poprawę. Niestety nie jest to refundowane z NFZ i trzeba płacić z własnej kieszeni. Jednak dla komfortu jaki teraz odczuwam nie żałuję żadnej wydanej złotówki na zabiegi.

      Usuń
  4. od małego źle obcinałam paznokcie i teraz czuję po prostu dyskomfort w niketórych butach albo przy dotyku palca

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama miała ten problem z paznokciem....ale kosmetyczka dała radę. Podłożyła jej pod płytkę watę czy fliselinę i psikała octeniseptem. zdało egzamin. Mój blog to www.enklawagosiuni.blogspot.com a piszę tylko po żebyś poczytała o podkładzie armaniego bo też mam nr 4. Kupiłam go w promocji

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama miała ten problem z paznokciem....ale kosmetyczka dała radę. Podłożyła jej pod płytkę watę czy fliselinę i psikała octeniseptem. zdało egzamin. Mój blog to www.enklawagosiuni.blogspot.com a piszę tylko po żebyś poczytała o podkładzie armaniego bo też mam nr 4. Kupiłam go w promocji

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście nie mam tego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś właśnie tak obcinałam źle paznokcie, ale moja mama znalazła dokładnie ten sam obrazek i spróbowałam inaczej obcianać i teraz już jest o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm u mnie ter problem pojawił sie w pierwszej klasie gimnazjum lub 2 czyli nooo czyli już jakieś 6-5 lat temu, przez zbyt krotkie obciecie paznokcia, ból okropny rana wokol palca noo nie fajnie, wsumie mialam 3 wizyty u chirurga zabiegi , wycinania paznokcia, mówil paznokieć znajdzie swoj tor, ale jednak go nie znajdywał. wiec sama sie tym zajełam zdezynfekowalam ostre cązki do wycinania skórek i cienki pilniczek, i jak zaczełam sobie to sama wycinać co jakis czas, nie mam problemu co odrośnie wytne a poaznokcie ładnie wyglądają i nie ma ran :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako nastolatka przez kilka lat miałam III stadium, na szczęście jakimś cudem doprowadziłam do I stadium. Męczę się z tym od lat, u mnie jest to niestety ''rodzinne''. Zamierzam pójść do specjalisty od pewnego czasu.. aleee obecnie chodzę do wielu innych lekarzy i za młodszych lat odwiedziłam kosmetyczkę, która zrobiła mi z paznokciem to co sama robiłam od lat ( a nawet gorzej) i z ''usilnym'' uśmiechem nie wiem czy starała się przekonać mnie czy siebie, że mi ulżyła w bólu. Kompletna paranoja, po prostu namoczyła mi stopy w gorącej wodzie, po czym podcięła mi boki płytki- co najgorsze tylko w górnej części........ od tamtej pory nigdy nie poszłam do kosmetyczki w żadnej sprawie. Do chirurga nigdy nie poszłam, ponieważ kosmetyczka uprzedziła, iż chirurg usuwa cały paznokieć @_@ ile w tym prawdy? nie wiem, do kosmetyczek nie mam zaufania.. wybiorę się do odpowiedniego specjalisty, mam nadzieję, że niedługo :) świetny post, na pewno wiele osób szuka rozwiązania nawracającego problemu, ponieważ zamiast udać się do odpowiedniego specjalisty, błądzi bo salonach kosmetycznych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj o tej kostce arkady, podolodzy pokładają pod paznokcieć takie dwie metalowe łopatki, nakręcają urządzenie w taki sposob, żeby boki podniosly się całkowicie do góry, podcinają je odpowiednio i wypelniają jakąś masą, ktora robi się twarda i paznokcieć w nią nie wrośnie.

      Usuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION