5/06/2016

KWIAT WIŚNI SKRYTY W KREMOWYM ŻELU POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI LE PETIT MARSEILLAIS

Kiedy słyszę " kwiat wiśni" na myśl przychodzi mi tylko jedno. Wiosenna, kwitnąca Japonia, płatki kwiatów w powietrzu i ten piękny aromat wokół nas. Jestem ogromną fanką tego kraju i zwyczajów tam panujących, a jeśli mogę choć na chwilę przenieść się w myślach w te regiony to dlaczego nie?! Dzięki LPM w ostatnim czasie moje poranki stały się wyjątkowe, a wieczorne kąpiele jeszcze bardziej relaksujące. Dziś przedstawię Wam sprawdzę tego zamieszania! Jesteście gotowi?




Marka LPM stworzyła kolejny kosmetyk, który ma sprawić, że prysznic i kąpiel będą dla nas chwilą prawdziwej przyjemności. Jego delikatna formuła idealnie nadaje się właśnie pod prysznic, jak i do dłuższej relaksującej kąpieli. Obfita, łatwa do spłukiwania piana wyzwala wiosenny zapach o subtelnej nucie świeżych kwiatów. Skóra pięknieje. Staje się miękka, nawilżona i odżywiona.

Co znajdziemy w składzie tego produktu? 


Oprócz typowych związków myjących, powierzchniowo - czynnych znajdziemy również glicerynę, wyciąg z kwiatów wiśni, związki zapachowe, konserwanty, barwniki itd.

Kosmetyk przetestowano dermatologicznie i zachowano neutralne ph na naszej skóry.


Przyznać należy, że ogromne opakowanie o pojemności 650 ml to nie tylko wydajność dla naszego portfela, ale również piękny różowy, pastelowy kolor, który przypadnie do gustu każdej kobiecie. Dodatkowe plusy to oczywiście ogólna dostępność, czy niska cena ( ok. 15,00 ) i częste promocje w sklepach. Każdy może spróbować i przynieść się na chwilę w świat Japońskiej Wiśni :)


Nie mogę zanegować lekkiej, kremowej konsystencji i cudownego aromatu, kwiatowego, świeżego, ale i delikatnego, który przez jakiś czas utrzymuje się na skórze i pachnie nim cała łazienka. Żel wykorzystany w kąpieli daje aksamitną pianę, która umila nam czas.
A jak jest z działaniem? Nie zauważyłam przesuszenia ani podrażnienia. Wręcz przeciwnie! Skóra rzeczywiście była miękka i przyjemna w dotyku. Dobrze oczyszczona, ale i pachnąca. Jak dla mnie coś wspaniałego.

Sprawdziłam już wszystkie zapachy dostępne na naszym rynku i mam swoich faworytów. Nie mniej jednak marka LPM ciągle mnie zaskakuje. Stworzyła nową gamę kosmetyków do kąpieli, o której dowiecie się już niebawem. I tak, jak pokochałam żele czy mleczka LPM tak też zakochałam się w olejkach. Więcej na razie Wam nie zdradzę, dlatego czekajcie cierpliwie i korzystajcie z przyjemności jaką daje nam Le Petit Marseillais!

XOXO

6 komentarzy:

  1. Szkoda że ma SLS w składzie, bo staram się ich unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo zainteresował mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam produkty LPM. Ostatnio namiętnie używam olejku z orzechów laskowych z dodatkiem mleczka pszczelego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kosmetyki o zapachu kwiatu wiśni. Przy najbliższej wizycie w Rossmannie skuszę się na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkty LPM mają cudowne zapachy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION