5/09/2016

PODSTAWY I TRIKI W MOIM CODZIENNYM MAKIJAŻU!

Mówi się, że kobieta zmienną jest i rzeczywiście często ta teoria się potwierdza. Zawsze twierdziłam, że makijażem powinnyśmy się bawić i powinien być on dla nas tylko ozdobą. Najważniejsza jest piękna i zadbana, a przede wszystkim zdrowa cera. Tak mało wtedy potrzeba do szczęścia by czuć się dobrze. Czasem wystarczy tylko podkręcić rzęsy, nałożyć błyszczyk czy pomadkę i jesteśmy gotowe. Oczywiście dzienny makijaż to co innego niż wieczorowy. Na moim blogu nie spotkacie propozycji makijażowych i nie dlatego, że nie umiem się malować czy mnie to nie interesuje. Uważam, że odpowiedni dobór makijażu jest sprawą bardzo indywidualną i powinien on podkreślać w nas to, co mamy najpiękniejsze. A jak jest z moim "make up'em"? Tego dowiecie się w dalszej części...




Kiedy rozmawiamy o dziennym makijażu zawsze stwierdzam, im mniej tym lepiej. Skóra powinna oddychać, powinna wyglądać naturalnie i być tylko odpowiednio podkreślona. Najlepiej stawiać na lekkie podkłady, kremy BB lub CC, delikatne odcienie itp. Nie wyobrażam sobie nakładania mocno kryjącego, ale i ciężkiego podkładu, który zapcha moje pory i już po godzinie będę musiała sięgać po bibułkę!!! A tzw. efekt ciasta czy efekt maski??? To już dla mnie przesada!!!
Wybierając podkład zawsze kieruję się jego konsystencją, składem i oczywiście odcieniem. Co jest również ważne, nigdy nie chodzę po domu w makijażu, ewentualnie zostawiam tylko pomalowane oczy i brwi na wszelki wypadek, gdybym znów musiała wyjść. Od wielu lat do nakładania podkładu stosuję również pędzle i taki poranny zabieg sprawdza się u mnie najlepiej.

http://cococollection.blogspot.com/2016/03/guerlain-lingerie-de-peau-podkad-jak.html

Kolejny ważny krok to oczywiście korektor, który aplikuję tylko w okolicy oczu, a dokładnie na dolnej powiece i odrobinę na górnej. Dlaczego na górnej? bo nie stosuję w codziennym makijażu bazy pod cienie, a co za tym idzie nie stosuję też dużej ilości cieni. Korektor maskuje moje czerwone żyłki i naczynka i dodatkowo już sam w sobie stanowi świetną bazę.

Do utrwalenia pudru i korektora używam zawsze transparentnego i sypkiego pudru HD. I to jest mój kolejny trik. Takie rozwiązanie świetnie sprawdza się w ciągu dnia, do robienie zdjęć czy nagrywania filmów, ale przez to, iż puder jest HD moja skóra wygląda na bardziej wypoczętą i świeższą ( puder odbija światło ). Jest lekki, bardzo dobrze sproszkowany, nie zapycha porów, nie wchodzi w zmarszczki i nie daje efektu płaskiego matu.


Po tak przygotowanej cerze zabieram się za lekkie konturowanie matowym bronzerem i zawsze nakładam też róż na policzki. A kiedy jestem już gotowa zabieram się za oczy. Pewnie zapytacie, dlaczego nie nakładam rozświetlacza? Bo nie mam takiej potrzeby. Moja skóra i tak ładnie wygląda, naturalnie się błyszczy i ma ten "glov" hahaha.

 http://cococollection.blogspot.com/2016/04/marc-jacobs-beauty-shameless-bold-blush.html

 http://cococollection.blogspot.com/2015/10/zestaw-do-konturowania-twarzy-instamarc.html

Jak już wspomniałam wyżej na górną powiekę nakładam tylko jeden cień w kolorze nude, do tego dodaję odrobinę rozświetlenia w wewnętrznych kącikach oczu przy pomocy perłowego cienia. Teraz czas na ciemną kreskę, albo czarną albo grafitową, którą robię tylko od połowy oka. Dzięki temu lekko zagęszczam linię rzęs i wygląda to bardzo naturalnie. Wykończeniem oka jest jeszcze stylizacja brwi i rzęs. I tu zdradzę Wam mój kolejny trik. W codziennym makijażu nie maluję dolnych rzęs, a tylko te górne. Dzięki temu oczy wyglądają na bardziej wypoczęte, choć troszkę się zmniejszają. Z drugiej strony nie mam też ochoty co jakiś czas sprawdzać, czy tusz nie odbił się na dolnej powiece czy ukruszył. Zaoszczędzam sobie tym nerwów :)

No dobrze, a jeśli chodzi o brwi to Wy już doskonale wiecie, że lubię jak są dobrze podkreślone i tu, w codziennym makijażu najlepiej sprawdza się u mnie cień, który szybko się nakłada i łatwo wyczesuje. Dokończeniem jest utrwalenie włosków przy pomocy bezbarwnego żelu lub musu do stylizacji brwi.


W dziennym makijażu rzadko maluję mocno usta. Zazwyczaj wystarcza mi błyszczyk lub ochronna pomadka, a kiedy mam ochotę na coś bardziej wystrzałowego to wtedy sięgam już po mocno nasycone kolory.

Całość mojego porannego makijażu zajmuje mi ok.15 minut. Nie denerwuję się, że coś będzie nie tak. Nie maluję mocno oczu, a tym bardziej nie naklejam sztucznych rzęs. Nie mam na to czasu, a to co i tak już robię wystarcza mi w zupełności. Jestem ciekawa, na co Wy stawiacie w dziennym makijażu? Koniecznie dajcie znać :)

XOXO

7 komentarzy:

  1. Ja również nie maluję dolnych rzęs :) A Twoje rzęsy są obłędne :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też nie używam rozświetlacza :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lecę oglądać filmik, strasznie jestem go ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja stawiam przede wszystkim na naturalność! :) skromny makijaż jest dla mnie wystarczający :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja dolnych nie maluję dziwnie się w nich czuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również stosuję pudry transparentne i czasami zdarza mi się malować jedynie górne rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tymi dolnymi rzęsami to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION