7/12/2017

TANIE I DOBRE KOSMETYKI WET N WILD W MOIM MAKIJAŻU - PHOTOFOCUS PODKŁAD, BAZA I BŁYSZCZYK

W ostatnim czasie do mojej makijażowej kosmetyczki wpadło kilka kosmetyków. Zarówno tych selektywnych, jak i drogeryjnych. Zaczęłam testować podkłady, pudry oraz produkty do ust i w najbliższym czasie sukcesywnie będą pojawiać się one na blogu. Dziś przedstawię Wam trzy perełki. Zaskoczyły mnie jakością, trwałością oraz ceną. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, co takiego przykuło moją uwagę w marce Wet n Wild i jakie produkty zawładnęły moim sercem, koniecznie przeczytajcie dalszą część dzisiejszego posta!!!! 



Tanie a dobre kosmetyki do makijażu

W codziennym makijażu dużą uwagę przykładam do lekkich kosmetyków, które tylko podkreślą moją urodę, nie będą obciążać skóry, a ja będę czuła się dobrze we własnej skórze. Nie oznacza to jednak, że nie zależy mi na trwałości mojego makijażu. Mimo iż efekt ma być delikatny to musi być też dopracowany w każdym calu. Co ważne, jako osoba publiczna często robię zdjęcia mojej twarzy oraz pojawiam się na biznesowych spotkaniach. Dlatego też wygląd mojej skóry, czy mojego makijażu jest dla mnie bardzo ważny. I tutaj zacznę od podkładu... 


Wet n Wild Photo Focus to lekki podkład z technologią No Flashback. Zawiera on kompleks regulujący wydzielanie sebum oraz zapewnia matowe wykończenie. Innowacyjna formuła podkładu nadaje pokrycie cery od średniego do pełnego zapewniając efekt jednolitej, intensywnie wygładzonej, doskonałej i nieskazitelnej skóry. 

Wet n Wild Photo Focus został przetestowany w 7 różnych wariantach oświetleniowych: we wnętrzach pomieszczeń oraz na zewnątrz, a także w czasie sesji fotograficznej zarówno z jak i bez użycia lampy błyskowej, co tylko pokazało znakomite wyniki i spektakularny efekt. 

Zobaczcie teraz, jak prezentuje się na skórze. Zdjęcia zrobiłam przed jego aplikacją oraz po nałożeniu jednej, delikatnej warstwy. 



Podkład dostępny jest w 5 odcieniach. Ja posiadam nr E368C Golden Beige w żółtej tonacji, która idealnie dopasowuje się do naturalnego koloru mojej skóry. 

Pojemność produktu to 30 ml. Opakowanie szklane, a aplikator jest w postaci łopatki. Przydatność tego kosmetyku od jego otwarcia to 12 miesięcy. Co ważne, marka nie testuje na zwierzętach i posiada certyfikat Cruelty Free!!! 

Konsystencja podkładu jest wodnista i niesamowicie lekka. Odczujecie to od razu w chwili aplikacji i przez wiele godzin "noszenia" produktu na skórze. Jak dla mnie bomba! Zero obciążenia cery, zero efektu maski, zero ciężkości. 

Krycie jest rzeczywiście takie, jak wspomina producent. Przy jednej, bardzo subtelnej warstwie idealnie nadaje się on do stosowania na dzień. Niestety nie ukryje on bardzo widocznych zmian skórnych. Od pierwszego użycia zauważyłam, że przepięknie stapia się z cerą i to jest jego ogromna zaleta. Jest niewidoczny, a jednak! Co ciekawe, jeśli dodatkowo przypudrujecie go produktem wykończeniowym makijaż będzie w stanie przetrwać wiele godzin. Zauroczyło mnie w nim również to, że jako jeden z nielicznych nie sprawia, iż po połowie dnia zaczynam się "świecić" w strefie T.

Na koniec zostawiłam jego jeszcze dwa wspaniałe plusy. Po pierwsze podkład będzie dostępny w sprzedaży za ok. 30,00 zł już od 15 lipca w drogeriach Natura. A po drugie przepięknie odbija on światło i na zdjęciach skóra rzeczywiście wygląda bosko!!! 


Wet n Wild Photo Focus Eyeshadow Primer to baza pod cienie w małej, wygodnej tubce, dzięki której aplikacja produktu jest łatwa i higieniczna. Wystarczy jej odrobina na każdą z powiek, a to również sprawia, iż kosmetyk jest bardzo wydajny. 

Konsystencja bazy jest przyjemna, gęsta z lekkim beżowym kolorem. Stopniowo zastyga na powiece, wyrównuje jej koloryt, ale pozostaje też półtransparentna. Nie obciąża oka i co najważniejsze utrzymuje cienie bez ich rolowania, odbijania czy osypywania przez wiele godzin. 

Ciekawostką może być dla Was fakt, iż miłośniczki makijażu uważają owy produkt za tańszy zamiennik słynnej bazy Urban Decay , która kosztuje znacznie więcej! Po co więc przepłacać? 
Bazę znajdziecie w szafie marki w drogerii Natura w cenie ok. 20 zł. Jej pojemność to 10 ml i przydatność 6 miesięcy. Kolejny kosmetyk godny polecenia!!! 


W dzisiejszym poście muszę również nawiązać do makijażu ust. Znalazłam kolejny tańszy zamiennik mojego ulubionego błyszczyku Chanel!!! Mowa oczywiście o Wet n Wild megaslicks lip gloss. Jest to produkt o wyjątkowo gęstej, lepkiej formule, która w składzie posiada pielęgnujące witaminy A i E. Dostępny w aż 14 kolorach. Ma zapewnić nam nie tylko połysk, ale i nawilżenie oraz efekt delikatnego powiększenia ust. 

Zapach błyszczyku jest dość intensywny i słodki. Nie każdemu przypadnie on do gustu. Warto jednak zauważyć, iż trwałość powala na nogi. Im bardziej wyraźny kolor, tym dłużej pozostaje on na ustach. Na zdjęciach zauważycie odcień E5582 Strawberry Ice, który jest mieszanką mocnej perły z pomarańczowo - koralowym tonem. Połysk - mega! Coś dla fanek mocno błyszczących ust, ale bez wyraźnych, dużych drobinek. No i ta miękkość oraz nawilżenie! Sami zobaczcie, jak się prezentuje.


Dodam jeszcze, że błyszczyk jest dostępny w cenie ok. 10,00 zł w drogerii Natura! Nie jest to duży wydatek, a produkt wart wypróbowania! 


Trzy tanie i dobre kosmetyki, na kieszeń każdej z nas. Podkład to dla mnie największe zaskoczenie i myślę, że będę do niego regularnie wracać. Stosuję go już jakiś czas i jestem zachwycona. Do tego baza godna zaufania i całkiem fajny błyszczyk w kolorze idealnym na lato. Jestem ciekawa, czy znacie już markę Wet n Wild i co o niej sądzicie? Czekam na Wasze komentarze ... 



XOXO

16 komentarzy:

  1. Wszystko ładnie wygląda, ale z tą marką nie miałam okazji się jeszcze zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wet n Wild ląduje na mojej wishliście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze. Kosmetyki warte wypróbowania :)

      Usuń
  3. wczoraj kupilam sobie paletke tej firmy bo sie naczytalam dobrych opini :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie podkład. Sprawdzę czy jest dostępny w mojej Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. skąd ta informacja, że podkład będzie dostępny od 15.07? nie ma go ani stacjonarnie ani na stronie Natury...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką informację otrzymałam od dystrybutora.

      Usuń
  6. Na stronie nie było i nie ma.w drogeriach też kicha...a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej drogerii Natura są 😉 Wstawiałam wczoraj nawet zdjęcia na instastory i snapchacie 😜

      Usuń
  7. Wszystko ładnie pięknie, ale dlaczego u nas na polskim rynku dostępnych jest tylko 5 kolorów, a na amerykańskim 20!!
    I oczywiście najjaśniejszy jest u nas niedostępny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, dlaczego dystrybutor sprowadził tylko 5 kolorów. Być może z czasem to się zmieni. Uważam jednak, że ten najjaśniejszy z 5 jest bardzo, bardzo jasny. Polecam sprawdzić ;)

      Usuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION