9/04/2013

CHANEL glossimer - błyszczyk w tonacji nude nr 87 SEASHELL

Jestem zakochana w błyszczykach CHANEL!!! Przetestowałam już wiele innych marek, ale ta sprawdza się u mnie najlepiej. Przepiękne kolory, trwałość, blask itd. Lecąc do Włoch, jeszcze na lotnisku w Polsce znów zdecydowałam się na zakup kolejnego błyszczyka, jednak tym razem miałam ochotę na coś bardziej delikatnego. Wybrałam właśnie ten...






Błyszczyk ma nr 87 SEASHELL, czyli "muszla"
 
Zapakowany jest w elegancki, czarny kartonik oraz wygodne, plastikowe opakowanie z aplikatorem zakończonym miękką gąbeczką.
Pojemność : 5,5 g
Cena : ok. 120,00 zł
 
Aplikator nabiera wystarczającą ilość produktu i ładnie rozprowadza ją na ustach.
Sama konsystencja jest żelowa i gęsta, ale nie klei się!!!
Dodatkowo zawiera maleńkie drobinki, dzięki którym otrzymujemy efekt niesamowitego blasku.
Błyszczyk sam w sobie jest trwały, mocno nawilża i może nawet lekko powiększa usta!
Co jest równie ważne to, iż nie zbiera się w kącikach ust i nie rozlewa poza nie nawet przy obfitej warstwie.



Mimo iż w tym przypadku mamy tonację nude, nie musimy obawiać się efektu bladych ust!
Kolor jest bardzo delikatny i tylko ładnie podkreśla usta.




Teraz widzicie, iż wykończenie przy tym odcieniu jest subtelne mimo złotych drobinek.
Wystarczy tylko pokreślić rzęsy i nałożyć błyszczyk :) 
Oczywiście cena tego produktu jest dość wysoka, choć moim zdaniem warto w niego zainwestować!
Jak wspomniałam we wstępie, jestem fankę błyszczyków CHANEL i polecam Wam je z czystym sumieniem. Jakość, kolor, trwałość - same plusy!

A może próbowałyście inne kolory z tej serii?

Przypominam również o Mini rozdaniu i serdecznie zapraszam do udziału:

XOXO

9 komentarzy:

  1. Ostatnio na blogach taki wysyp ładnych błyszczyków, kuszą mnie wszyscy, teraz i Ty. Tylko, że ja jak tylko się jakimś pomaluję, to pędzę od razu go zetrzeć chusteczką, bo na moich ustach jeszcze chyba nigdy mi się efekt nie podobał...

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie wygląda zachęcająco ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny jest:)
    Mam jeden błyszczyk Chanel i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Chanelków levresów mam 5 albo 6 sztuk. Kusi mnie jeszcze jeden, ale chyba już będzie dubel ;) już trafiłam na dwa duble z levresów, więc poszły w świat;) ja jednak lubię właśnie jak usta są delikatnie rozjaśnione:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie wygląda na ustach :) delikatnie, a jednak je podkreśla :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie za jasny ale pasuje do Twoich ust:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION