EOS Hand Lotion to krem do rąk w 96% składający się z naturalnych składników: masła Shea, ekstraktów z owsa, aloesu i wielu innych. Łatwo się wchłania i przyjemnie pachnie. Zapewnia 24 h nawilżenie. Poręczne opakowanie zmieści się do każdej torebki. Nie zawiera parabenów.
Jak widzicie na zdjęciu przetestowałam dwa kremiki : Berry blossom oraz Cucumber.
Zacznijmy więc od pierwszego EOS'a.
Po pierwsze ma super opakowanie. Różowe, poręczne, małe, idealne do torebki i bardzo gadżeciarskie. Zawiera 44 ml produktu.
Hypoalergiczny, przetestowany dermatologicznie.
Nie testowany na zwierzętach.
Dostępny w sklepie http://mintishop.pl/product-pol-3883-EOS-Hand-Lotion-krem-do-rak-Berry-Blossom.html
Cena: 22.90 zł
Skład:
Znajdziemy tu glicerynę, kwas stearynowy, olej z soi, olej ze słonecznika, masło Shea, masło kakaowe, olej macadamia, wyciąg z aloesu, wyciąg z owsa, wyciąg z kukurydzy, związki zapachowe, dwutlenek tytanu, troszkę chemii itd.
Konsystencja jest bardzo lekka, przypomina mleczko. Bardzo delikatnie zabarwiona na różowo.
Zapach również delikatny, kwiatowy, nie utrzymuje się na dłoniach.
Dzięki swojej formule krem łatwo się rozsmarowuje i bardzo szybko wchłania.
Dłonie nie są przesuszone, a wręcz nawilżone i gładkie.
Bardzo dobrze sprawdzi się u wszystkich tych, którzy nie lubią tłustych kremów i prowadzą samochód, lub muszą szybko wyjść.
Nie podrażnia, ale też moim zdaniem jest za delikatny dla skóry bardzo przesuszonej.
Drugi kremik jest już troszkę inny, ale podobnie jak u poprzednika ma fajne opakowanie oraz taką samą pojemność.
Cena: 22,90 zł
Hypoalergiczny, przebadany dermatologicznie.
Nie testowany na zwierzętach.
Skład:
Identyczny jak u poprzednika, różnica tylko w związkach zapachowych.
Choć składy w obu wersjach są identyczne w tym przypadku konsystencja jest gęstsza i przypomina bardziej żel. Cudowny, delikatny zapach ogórka umila aplikację, jednak nie utrzymuje się on długo na skórze.
Nie podrażnia i chyba nawet troszkę lepiej nawilża.
Formuła kremu zapewnia komfort podczas stosowania i szybkość wchłaniania produktu.
Podobnie jak w poprzedniej wersji nie będzie on ratunkiem dla bardzo wysuszonej skóry.
Podsumowując:
Plusy obu kremów
fajne, gadżeciarskie opakowania
poręczne w torebce
delikatne, ciekawe zapachy
całkiem dobre składy
przyjemna formuła, zero podrażnień
zero przesuszenia, lekkie nawilżenie
nie są tłuste, szybko się wchłaniają
idealne do skóry normalnej
Minusy obu kremów
zbyt mała pojemność, mała wydajność
słabe nawilżenie, zero efektu 24h obiecanego przez producenta
małe opakowanie a dość wysoka cena
słaba dostępność
zapach zbyt krótko utrzymuje się na skórze
Oczywiście wyżej wymienione przeze mnie plusy czy minusy dla jednych będą inne, a znów znajdą się tacy, którzy się ze mną zgodzą. Szkoda, że nawilżenie jest tak delikatne, ale z drugiej strony te kremy będą idealnie sprawdzać się na lato, gdy nie potrzebujemy tak bardzo treściwych wspomagaczy. Podobnie jeśli chodzi o zapach. Jedni będą zachwalać to, że jest tak delikatny i ich nie mdli, a inni będą narzekać, że za tą cenę spodziewali się czegoś lepszego. Nie mniej jednak uważam, ze EOS wypuścił bardzo fajne gadżety, czy to w postaci kremów do rąk czy balsamów do ust. Coś dla takich gadżeciarzy jak ja. Coś dla zwolenniczek fajnych rozwiązań i ładnych opakowań.
Jeśli macie te 20,00 zł i chcecie wypróbować to czemu nie?
Ostateczną oceną pozostawiam Wam.
XOXO
Fajny "gadżet" do torebki, będąc gdzieś poza domem doceniam szybkie wchłanianie choć szkoda, że nawilżenie takie sobie.
OdpowiedzUsuńNo właśnie! Gadżet fajny, a jeśli ktoś nie ma potrzeby mocnego nawilżania to z pewnością krem przypadnie mu do gustu ;)
UsuńŚwietne opakowania :) Swoją drogą czekam na moje pierwsze jajeczko EOS w różowo - białym opakowaniu (przypomina mi cukierek Alpenliebe) :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam jajeczka EOS, a ten o którym piszesz musi być super!
Usuńteż uwielbiam takie gadżety... :) kształt opakowania w sam raz nadaje się do torebki :)
OdpowiedzUsuńDokładnie ;)
UsuńJak dla mnie za drogo jak za krem do rąk ;) Ale balsam do ust mam i uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńTez widziałam je na zagranicznym YT i nie wiedziałam że można je dorwać w minti! :o musze je sobie wypróbować!
OdpowiedzUsuńŁadne są... :D
OdpowiedzUsuńciekawy wygląd :)
OdpowiedzUsuńsuper gadżet, ale nie za taką cenę :(
OdpowiedzUsuńWłaśnie zamówiłam na amazonie komplet trzech tych balsamów w trzech różnych zapachach za 8 funtów :) zobaczymy, czy się sprawdzą na moich bardzo wybrednych w kwestii kremów do rąk dłoniach ;p
OdpowiedzUsuń