11/03/2014

SENSILIS Upgrade i Ritual Care, czyli o dwóch ciekawych kosmetykach w pielęgnacji twarzy!

Dzisiejszy post dedykuję ciekawej marce, a tym bardziej produktom, które znalazły się w październikowych ulubieńcach. Moje pierwsze spotkanie z SENSILIS choć o marce słyszałam już wiele pozytywnych opinii. Muszę również zaznaczyć, iż pielęgnacja twarzy, jaką obecnie stosuję różni się od tej letniej. Dlatego też w najbliższym czasie poznacie nowe, interesujące kosmetyki, które obecnie używam. Ale wracając do tytułowych produktów dziś przedstawię Wam dwa umilacze mojego codziennego rytuału. Ciekawi? Zapraszam ...


SENSILIS Ritual Care - tonik odżywczo - nawilżający do codziennej pielęgnacji
SENSILIS Upgrade - krem na noc lipo lifting - specjalna kuracja na noc





Zaczniemy od toniku, który jest niezastąpiony w naszej codziennej pielęgnacji i oczywiście odgrywa w niej ważną rolę.

Od producenta:

Tonik przeznaczony jest do skóry suchej i wrażliwej. Zawiera ekstrakt z bambusa, który wspomaga zatrzymywanie wody w warstwie rogowej naskórka, nawilżając nawet najbardziej suchą skórę.. Obecność wyciągu z mimozy o właściwościach łagodzących podrażnienia i redukujących zaczerwienienie łagodzi nawet najbardziej wrażliwą skórę.
Zalecany jest jako uzupełnienie codziennego oczyszczania skóry. Zapewnia jej przyjemne uczucie odżywienia i nawilżenia.


Tonik znajduje się w opakowaniu o pojemności 200 ml.
Jego przydatność od otwarcia to okres 8 miesięcy.
Został przebadany dermatologicznie i wyprodukowany w Barcelonie.
Jest bezbarwny i ma przyjemny, delikatny zapach.

Skład:


Oprócz podstawowych składników chemicznych, które tworzą ten tonik znajdziemy tu panthenol, wyciąg z bambusa, wyciąg z mimozy, wyciąg z drzewa chrzanowego, glicerynę, związki zapachowe itd.

Moja opinia:

Przyjemny, delikatny tonik, który bardzo dobrze wpływa na moją skórę.
Rzeczywiście niesamowicie ją koi, znikają lekkie zaczerwienienia, a dodatkowo mam wrażenie, że skóra chłonie go niczym gąbka. Nie podrażnia, nie wysusza, nie pozostawia tłustej warstwy. Nie ściąga skóry, a wręcz może lekko ja nawilża.
Stanowi dobre podłoże do aplikacji kremów i innych mazideł.
Sama przyjemność w stosowaniu!


A na tak przygotowaną skórę, w mojej wieczornej pielęgnacji, nakładam krem. I tu pojawia się właśnie on!

Od producenta:

Krem ujędrniający na noc o właściwościach zwiększających gęstość skóry twarzy, szyi i dekoltu. Składniki aktywne stymulują procesy odnowy komórkowej, dzięki czemu opóźnia się mechanizm starzenia skóry i redukuje się głębokość istniejących zmarszczek. Każdej nocy krem działa podczas snu poprawiając owal twarzy, przywracając skórze młody wygląd i sprężystość. Przeznaczony do każdego rodzaju cery.

Badania skuteczności po 4 tygodniach kuracji:

+52 % wzrost napięcia
-24% redukcja podwójnego podbródka,
-29% zmniejszenie zmarszczek.
Na szyi i dekolcie zaobserwowano:
+46% wzrost napięcia,
-29% zmniejszenie zmarszczek,
-24% redukcja plam

Skład:


Znajdziemy tu skwalen, glicerynę, witaminę E, krzem organiczny z alg, lecytynę, kofeinę, witaminę A, trójpeptyd biomimetyczny,  związki zapachowe, silikony, hydrolizat sojowy, gumę ksantanową, regulatory lepkości, kwas sorbinowy, emolienty itd.


Krem jest biały i ma lekką, ale troszkę tłustą konsystencję.
Pachnie niczym mój wcześniejszy krem - żel AHAVA , czyli delikatnie ogórkiem :)
Ładnie i gładko rozprowadza się na skórze.
Nie podrażnia jej!
Opakowanie zawiera standardowo 50 ml produktu, a jego przydatność od otwarcia to okres 8 miesięcy.
Przebadany dermatologicznie i wyprodukowany w dermofabryce w Barcelonie.

Moja opinia:

Nie dość, że konsystencja jest super jak na krem na noc to jeszcze cudownie pachnie.
Szybko się wchłania i pozostawia na skórze delikatną, nawilżającą warstwę, ale nie chodzi mi tu przypominający parafiną tłusty film!!!!
Czuć jak skóra chłonie produkt, po czym staje się miękka i przyjemna w dotyku.
Rano widoczne jest wygładzenie skóry i jej napięcie.
Moja ocena po 6 tygodniach kuracji wygląda tak: zauważalne zmniejszenie zmarszczek ( nawet mój M. stwierdził że mam gładszą buzię haha ).
Skóra jest mocniej napięta, a najbardziej czuć to w miejscu podbródka i szyi.
Zniknęły lekkie przebarwienia. Rewelacja!

Podsumowanie oby produktów:

Muszę przyznać, że marka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Oba produkty sprawdzają się u mnie bardzo dobrze i zarówno tonik jak i krem są niesamowicie wydajne.
Cieszę się, że moja skóra tak polubiła się z tymi kosmetykami!
Dodatkowy atut to klasyczne, eleganckie opakowania, solidnie wykonane oraz ulotki informacyjne!
Mam ochotę na więcej i już wypatrzyłam sobie kolejne produkty, które z wielką przyjemnością przetestuję. A krem, o którym mowa w dzisiejszym poście podaruję mojej mamie :)
Warto poświęcić troszkę uwagi marce SENSILIS.
Zapraszam Was do odwiedzin strony, na której znajdziecie te i inne interesujące kosmetyki:


A tu znajduje się lista aptek, w których możecie dostać kosmetyki SENSILIS:


Jestem ciekawa, czy znacie te produkty?
Czy już z jakiegoś korzystałyście?
Życzę Wam również udanego tygodnia!

XOXO

2 komentarze:

  1. miałam kilka produktów tej marki, potwierdzam są fantastyczne, na krem mnie skusiłaś, muszę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam na dermokonsultacje :)

      Usuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION