THE BODY SHOP Vitamin E Gentle Facial Cleansing Wipes - jedne z moich ulubionych chusteczek do twarzy

Dla jednych bardzo potrzebne, dla innych zbędne. Nie mniej jednak zawsze do czegoś się przydają. Czy to do usuwania resztek z makijażu, czy na wyjazdach. Mowa oczywiście o oczyszczających chusteczkach do twarzy. Praktycznie każda marka ma je w swojej ofercie i wierzcie mi, wypróbowałam ich niezliczoną ilość. Z niższej półki najbardziej lubię chusteczki Nivea, a z tej średniej zdecydowanie te z The Body Shop. Za co? Dlaczego? Tego dowiecie się w dzisiejszym poście!




Prezentowany kosmetyk to łatwe w użyciu chusteczki do oczyszczania twarzy. Usuwają makijaż, zanieczyszczenia, tonizują i nawilżają. Pozostawiają uczucie miękkości, gładkości oraz odświeżenia. Posiadają piękny, bardzo delikatny różany zapach.


Opakowanie proste, foliowe, zawiera 25 chusteczek o wymiarach 21 X 16 cm. Przydatność od ich otwarcia to okres 3 miesięcy. Dostaniecie je w sklepach stacjonarnych TBS.
Cena regularna to 35,00 zł ( ja zawsze kupuję je na promocjach czy wyprzedażach i wtedy ich cena często spada do 19,00 zł ).


W składzie tych chusteczek znajdziemy między innymi glicerynę, witaminę E, olejek z oliwek, olejek z kiełków pszenicy, związki zapachowe i troszkę chemii!


Delikatne, lekkie, nawilżone i nasączone płynem chusteczki o wygodnym wymiarze doskonale sprawdzają się właśnie do oczyszczenia twarzy. Posiadają przyjemny zapach podobny jak pozostałe produkty z tej serii.


1. Po pierwsze, ( jak wspomniałam wyżej ) nigdy nie kupuję tych chusteczek w regularnej cenie, bo uważam iż są stanowczo za drogie. Łapię za nie zawsze na promocjach, a dlaczego?
2. Rewelacyjnie sprawdzają się do usuwania makijażu na wyjazdach, w podróży, przed i po siłowni. Dobrze oczyszczają skórę z podkładu, cieni, choć jak to bywa w przypadku tego typu produktu trzeba troszkę się pobawić przy zmywaniu tuszu do rzęs!
3. Po drugie, nie podrażniają mojej wrażliwej skóry. Często takie chusteczki mi nie służą, a z tymi nie mam żadnego problemu.
4. Kolejna sprawa to wygoda. Wielkość chusteczki jest tak dopasowana, że wystarczy nam tylko jedna na oczyszczenie skóry. Przez to też mamy ich 25 na 25 użyć!!!

Jak wspomniałam we wstępie na rynku istnieje wiele tego typu chusteczek, tańszych i droższych i na bank każda z Was ma swoje ulubione. Ja stawiam na te z wyżej wymienionych powodów. Lubię zabierać je ze sobą wszędzie tam, gdzie wiem, iż będą mi potrzebne. A kiedy nie ma ich na promocji sięgam po Nivea :) Dajcie znać, czy kiedyś ich używaliście? Jakie Wy preferujecie?

XOXO

12 komentarzy:

  1. Jakoś nie przepadam za nasączanymi chusteczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie wszyscy będą je uwielbiać ;)

      Usuń
  2. Anitka, mam prośbę, czy możesz napisać jaki maksymalnie ciężar O'BAG udźwignie? Przymierzam się do zakupu modelu standard. Napisałam nawet emaila do Fullspotta z zapytaniem ale 2 tydz, nie mam odpowiedzi.
    Jesteś szczęśliwą posiadaczką 4 O'bag, więc pewnie mi pomożesz :) Zaznaczam, iż nie chcę w niej kamieni dźwigać, pytam się gdyż bardzo dbam o swoje rzeczy i zanim je kupię to chcę wszytko wiedzieć :)
    P.S. w nawiązaniu do postu, to osobiście używam chusteczek Baby Dream, są tanie, dobre i nie uczulają,
    Pozdrawiam!
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ciężko mi opisac ciężar, ale mogę Ci potwierdzić, że torba udźwignie duuużo! Nosilam ją na zajęcia na uczelni i wkładałam duży zeszyt, ipada, dwa telefony, dwa porfele, wodę 1l śniadanie, kosmetyki itd. Torba dała radę, ale polecam liny niż zwykle uszy bo te są solidne i dużo udźwigną. Sama w sobie torba jest bardzo lekka, więc nawet nie odczuwa się tego ciężaru :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Za Twoją radą kupię liny, gdyż wahałam się między nimi, a rączkami z eco skóry.
      Życzę udanych wakacji nad morzem :)
      Magdalena

      Usuń
  3. Co do początku posta - nie wiedziałam, że Nivea ma takie chusteczki! Ja zawsze wybieram chusteczki odświeżające i do demakijażu Cleanic (te drugie najlepiej wersja z płynem micelarnym). Te z TBS chętnie wypróbuję, ale też może poszukam promocji, bo jednak cena regularna jest jednak jak dla mnie zawyżona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam kupowanie ich na promocji :)

      Usuń
  4. Znam pielęgnację twarzy z tej serii, ale na chusteczki jeszcze nigdy się nie zdecydowałam, z racji ich ceny oczywiście! nigdy nie trafiłam na promocję, ale jeśli taka sytuacja się nadarzy to z przyjemnością po nie sięgnę :)
    Obecnie chłodzę się spray'em z tej serii, delikatnie pachnie różą, zapach nie jest nachalny, więc bardzo mi odpowiada :) Ale olejek do twarzy posiada moim zdaniem już inną kompozycję zapachową - ale też lubię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam wszystkie kosmetyki z tej serii. Maseczka jest również rewelacyjna na upalne dni. Świetnie nawilża ale i chłodzi :)

      Usuń
  5. Zdarza mi się używać chusteczek ale na te chyba się nie zdecyduje, cena mnie trochę odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że cena jest wysoka jak wiekszośc kosmetyków TBS. Dlatego warto łapac je na wyprzedażach i promocjach :)

      Usuń
  6. Ja jakoś nie umiem się przekonać do chusteczek. Jak się nie umyję wodą to czuję sie niedomyta :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger