4/20/2016

MARC JACOBS BEAUTY SHAMELESS BOLD BLUSH - róż do policzków

Dziś pochwalę się małym cudeńkiem, zamkniętym w eleganckiej oprawie i o pięknym kolorze. Trafiłam na niego przez przypadek. Szukałam różu, który zastąpi wykończony przeze mnie CHANEL z limitowanej edycji i przyznaję, długo nie mogłam nic ciekawego znaleźć. Szukałam, szukałam i pojawił się właśnie on. Obawiałam się troszkę formuły, cena też była wysoka. Nie mniej jednak przepadłam. Zakochałam się, a dziś dowiecie się dlaczego ...




Opis produktu jest bardzo zachęcający. Producent wspomina o tym, iż róż posiada długotrwałą formułę, ultra lekką i jedwabistą konsystencję, a przy tym doskonale wtapia się w skórę. I rzeczywiście tak jest!!!!


Przyglądając się zewnętrznym walorom tego kosmetyku oczy cieszy piękne, czarne opakowanie z małym lustereczkiem. Ogromny plus dla marki za dodatkowe zabezpieczenie.


Po usunięciu wieczka pojawia się dobrze zbita i sprasowana konsystencja, a do tego czujemy delikatnie słodki zapach. Aż nie chce się tego różu dotykać ;) Odcień, który ja posiadam to:


Zwróćmy teraz uwagę na skład: 


Znajdziemy tu między innymi mikę, glicerynę, skwalen, wyciąg z chrząstnicy kędzierzawej, dwutlenek tytanu, tlenek żelaza, barwniki, emolienty itd. Nie jest źle, a nawet bym powiedziała ciekawie...


Konsystencja jest rzeczywiście bardzo przyjemna, lekka, aksamitna, a wykończenie satynowe. Produkt pozwala nam na budowanie intensywności koloru w zależności od naszych potrzeb. Co jest również ważne to, że nie pyli się, a przez to jest bardzo wydajny.
Dostępność: perfumerie Sephora
Cena: 155,00 zł
Przydatność od otwarcia: 12 miesięcy


Zobaczcie teraz jak owy róż prezentuje się na mojej twarzy: 




Ktoś z Was może napisać, że za jasny, że prawie go nie widać itd. Ja jednak uwielbiam takie wykończenie właśnie teraz, wiosną, gdy skóra potrzebuje rozświetlenia. Wystarczy dodać tak mało, odrobinkę by efekt był bardzo przyjemny. Wyglądamy wtedy na bardziej wypoczęte, świeże!

Zdaję sobie również sprawę z tego, że róż MJ nie będzie dla każdego. Jego cena jest bardzo wysoka, ale ja znów lubię inwestować w tego typu kosmetyki. Jeśli róż jest dobry i wydajny to pozostanie z nami na długo. Tak właśnie było w przypadku wspomnianego przeze mnie we wstępnie różu CHANEL. Miałam wrażenie, że nigdy się nie skończy, a teraz jest podobnie z różem Marc Jacobs. Cieszę się, że zagościł on w moim makijażu i gorąco go Wam polecam!

XOXO

12 komentarzy:

  1. Ślicznie wyglądasz w tym różuu :) tak uroczo, świeżo i dziewczęco :))
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny odcień :) ja jakoś uważam na markę MJ, bo już trafiłam na jednego bubla jakim było duo do konturowania. kusi mnie ten nowy tusz, ale wstrzymuje się, bo obawiam się, że znów się zawiodę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny, subtelny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolor. Ja jeszcze różu nie miałam, za to jestem zakochana w brązerze Marc Jacobs. Jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znów mam też duo z bronzerem i uwielbiam :)

      Usuń
  5. spora cena ale efekt mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  6. MJ ma prześliczną kolorówkę, dla samych opakowań przepadłam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION