RIMMEL SCANDALEYES RELOADED - ekstremalna objętość, ekstremalna odporność, ekstremalna łatwość zmywania

Najbardziej skandaliczna maska rodem z Londynu powróciła z nowością: dla niebezpiecznie pogrubionych, gęstych i długich rzęs! Każda rzęsa zostanie natychmiast doładowana ekstremalną objętością bez efektu sklejania i grudek. Maskara zapewnia supertrwałość nawet do 24 godzin, a jednocześnie niezwykle łatwe zmywanie bez konieczności pocierania. Poznajcie RIMMEL Scandaleyes Reloaded...




Producent obiecuje nam maskarę odporną na rozmazywanie, smugi, kruszenie i wilgotne powietrze. Ma być ona prawdziwą agentką do zadań specjalnych, która przetrwa każdy aspekt szybkiego tempa życia. To jednak nie koniec! Co ciekawe, demakijaż i usunięcie maskary z naszych rzęs ma być błyskawiczne! Czy tak się dzieje?

Zacznijmy od samej formuły produktu, która został stworzona z połączenia wosków i polimerów tworzących intensywnie czarny, pogrubiający film, który ma natychmiast otulać każdą rzęsę i nadawać jej objętość. Ale to nie wszystko! Do formuły dodano kolagen i keratynę, które dodatkowo mają wzmacniać włoski!


Zwróćcie teraz uwagę na szczoteczkę, która niby prosta, klasyczna niczym specjalnym nie wyróżnia się z tłumu. Nic bardziej mylnego. Kształt stożka i wąska końcówka umożliwiają perfekcyjne pomalowanie i podkreślenie kształtu każdej rzęsy. Włoski szczoteczki nie są silikonowe, nie drażnią powieki, ale pięknie wyciągają rzęski, nawet te najmniejsze. Kolejnym plusem, który znalazłam jest to, iż szczoteczka nabiera wystarczającą ilość tuszu, przy czym sprawia również, że aplikacja jest przyjemna nawet dla bardzo wrażliwych oczu czy też osób posiadających krótkie rzęsy.


Kolor jaki ja posiadam to oczywiście 001 Black, mocna, intensywna czerń, którą pokochałam od pierwszego użycia.
Opakowanie 12 ml - 31,99 zł
Dostępność - wybrane drogerie kosmetyczne

 http://pl.rimmellondon.com/

Zobaczcie teraz jak maskara prezentuje się na moich rzęsach: 


Przed pomalowaniem


Po jednej warstwie


Po dwóch warstwach

***

Po pierwszym użyciu tuszu nie do końca byłam zadowolona. Miałam wrażenie, że formuła jest za rzadka i nałożyłam aż 3 warstwy maskary, czego w codziennym makijażu stanowczo unikam. Co się jednak okazało, z każdą aplikacją było coraz lepiej i lepiej. Do tego stopnia, że absolutnie pokochałam ten tusz. Łatwość użycia, szczoteczka, która w 100% mi odpowiada. Nie jest ani za duża, ani za mała. Nie drapie mnie w górną powiekę, a co najważniejsze sam tusz nie podrażnia moich wrażliwych oczu.

Producent gwarantuje nam łatwość demakijażu i rzeczywiście tak jest. Wystarczy woda, a maskara pięknie schodzi z naszych rzęs. Przetestowałam ją przy użyciu różnych kosmetyków: mleczek, płynów micelarnych i olejków, za każdym razem jest tak samo. Co ciekawe, nie tworzy się "efekt pandy" podczas zmywania i bardzo mnie to zadowala.

Mam jednak małe zastrzeżenia co do trwałości podczas wilgotnego powietrza. Od kilku dni pogoda nas nie rozpieszcza i spadł nawet pierwszy śnieg. Zauważyłam, iż na prawej górnej powiece maskara potrafi mi się odbijać. Robią się takie delikatne, czarne kropeczki co doprowadza mnie momentami do szału. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Czy właśnie formułą, czy też długością moich rzęs?

Nie mniej jednak uważam, że tusz jest super. Pięknie wydłuża rzęsy, podkręca je i pogrubia. Wyglądają kobieco i uzupełniają każdy look! A skoro jesteśmy właśnie przy "look'u" na zakończenie dzisiejszego posta mam dla Was małego news'a. RIMMEL London stworzył innowacyjną aplikację #getthelook dzięki której będziecie w stanie zrobić każdy makijaż przy pomocy produktów marki.


Już dziś możecie doświadczyć pierwszego, cyfrowego, spersonalizowanego zwierciadła, które pozwoli Wam wypróbować makijaże z magazynów czy też ulicy. Wystarczy ściągnąć aplikację na smartfona, skierować ją na twarz koleżanki, reklamę, zdjęcie i natychmiast odtworzycie makijaż na własnej twarzy. Nic bardziej prostego, a zabawa przednia. I co Wy na to?


Tu ściągniecie apkę:



XOXO

10 komentarzy:

  1. Efekt po dwóch warstwach jest zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm trzeba będzie przetestować ... lubię testować co róż to inne tusze i szukać ideału ... a może i ten się nim okaże ? czas pokaże :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje krótkie rzęsy nigdy się nie polubiły z tuszami Rimmela, ich szczotki zazwyczaj są ogromnie i często pakują dużo produktu :(.

    OdpowiedzUsuń
  4. masz bardzo ładne, długie rzęsy więc każdy tusz będzie wyglądał na nich obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Po dwóch warstwach wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt po dwóch warstwach wygląda na prawdę super.

    W wolnej chwili zapraszam na nowy post na blogu - AUTOPORTRET 2016

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam że będzie to silikonowa szczoteczka a tu taka niespodzianka ;) Fajnie, efekt bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!uwielbiam nowosci z kategorii tuszy do rzęs. Chętnie wypróbuję bo zdjęcia są bardzo zachęcające

    OdpowiedzUsuń
  9. efekt przed i po zniewalający! fajna aplikacja :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger