ARBONNE FC5 EXFOLIATING NEW CELL SCRUB - peeling złuszczający do każdego typu cery

Kiedy pojawiła się na naszym rynku słynna pasta oczyszczająca ZIAJA z serii Liście Manuka postanowiłam bardzo szybko wypróbować to wysławiane cudeńko. Co się jednak okazało, produkt był zbyt mocny jak na moją wrażliwą skórę choć sam w sobie bardzo interesujący. Nie wiedziałam wtedy, że nie będzie to moje ostatnie spotkanie z takim peelingiem, a znajdę coś, co idealnie zaspokoi potrzeby i wymogi mojej skóry. Dziś właśnie chcę przedstawić Wam odkrycie, ostatnie odkrycie, które pokochałam! A mowa o ...




ARBONNE FC5 EXFOLIATING NEW CELL SCRUB to delikatnie złuszczający naskórek peeling do twarzy, nadający jej młodszy i bardziej promienny wygląd. Przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry, a zawarte w nim składniki aktywne sprawią, iż stanie się ona jak nowa!


Miękka wygodna tubka o pojemności 118 ml skrywa w sobie bardzo ciekawe rozwiązanie! Może być tak, że po zastosowaniu owego produktu pojawi się uczucie delikatnego szczypania lub rozgrzania i zaczerwienienia skóry. Jest to reakcja jak najbardziej normalna, oznaczająca tylko iż peeling został właściwie aktywowany.

Na kartonowym opakowaniu znajdziemy wszelkie potrzebne nam informacje, jak temperatura w której należy przechowywać kosmetyk czy 12 miesięcy okres przydatności.
Co ciekawe, opakowanie nadaje się do recyklingu, a produkt jest vegański!!!


Przejdźmy teraz do konsystencji, o której wspominałam na początku dzisiejszego posta. Otóż jak możecie zauważyć ma ona postać białej, gęstej pasty ( podobnie jak w przypadku pasty ZIAJA ) i zawiera złuszczające drobinki. Zapach tego produktu jest obłędny, owocowy i bardzo przyjemny przez co jeszcze dodatkowo umila nam cały proces pielęgnacyjny.

I mimo iż tytułowy bohater jest bardzo podobny do słynnej pasty ZIAJA okazuje się, że drobinki w nim zawarte nie są aż tak mocne, tak ścierne i nie podrażniają delikatnej, wrażliwej skóry. Oznacza to, że producent skupił swoją uwagę na zastosowaniu odpowiednich substancji aktywnych / złuszczających niż na działaniu mechanicznym. I chwała mu za to, bo jest to znacznie lepsze rozwiązanie i bardziej przyjazne dla skóry. No dobrze, ale teraz zapytacie, co to za składniki?


Uwaga! Będzie tego dużo: kaolin, wyciąg z lippii cytrynowej, wyciąg z pelargonii, gliceryna, bentonit, puder ryżowy, wyciąg z bambusa, wyciąg z ogórka, wyciąg z brzozy, wyciąg z dziurawca, wyciąg z nasturcji, wyciąg z koniczyny łąkowej, wyciąg z korzenia marchewki, witamina A, witamina E, proteiny sojowe, olejek z bergamotki, olejek z mandarynki, olejek sandałowy, olejek z limonki, olejek pomarańczowy, olejek grejpfrutowy, dwutlenek tytanu i kilka chemicznych związków!!!!


W zawiązku z tym, że w składzie owego peelingu znajduje się dużo glinki musimy spieszyć się podczas jego aplikowania na skórę, gdyż szybko zastyga. Co za tym idzie mamy tu rozwiązanie dwa w jednym. Albo zastosujemy kosmetyk jako typowy peeling złuszczający albo pozostawimy na skórze i wykorzystamy jako maseczkę.

Jestem zachwycona zapachem, składem oraz konsystencją. Moja skóra pokochała ten scrub i uwierzcie mi, mogę stosować go nawet codziennie. Fajnie odświeża skórę po całym dniu, nadaje jej blasku i świeżości. Czujemy gładkość, miękkość i pojawia się tzw. "glov". Jeśli w porannej pielęgnacji sięgniemy po takie rozwiązanie skóra bardzo fajnie odżyje po nocy, dostanie dużej dawki energii i będzie świetnie przygotowana na przyjęcie składników aktywnych zawartych w kremach.

Nie ma mowy o podrażnieniach, zapychaniu porów czy innych niespodziankach. Nie muszę obawiać się, że moja skóra ucierpi bo peeling posiada mocne drobinki! Nie! Takie złuszczanie jest o wiele lepsze przy cerze mieszanej, suchej a przede wszystkim wrażliwej i naczynkowej! Coś wspaniałego!

Na koniec dodam tylko tyle! Ceny kosmetyków marki ARBONNE są dość wysokie ( w przypadku tego peelingu 134,00 zł ) i nie każdy może sobie na nie pozwolić. Również dostępność jest ograniczona, a ja nie jestem konsultantką marki więc nie proście mnie o kontakt itp. Nie piszcie też pod moimi postami kontaktów do Was i darmowej reklamy, bo nie o to w tym wszystkich chodzi. Jeśli macie ochotę na kosmetyki ARBONNE szukajcie ich na stronie pod podanymi przeze mnie linkami lub kontaktujcie się ze znanymi Wam przedstawicielami. Moim zadaniem jest zapoznać Was z kosmetyki, pokazać na co warto zwrócić uwagę, a na co nie i zachęcić Was do tego, w co warto inwestować Wasze pieniądze. Jak na razie jestem bardzo zadowolona z kosmetyków, które przetestowałam lub nadal testuję i będę pokazywać Wam wybrane przede mnie perełki!!!

 http://www.arbonne.com/PWS/homeoffice/store/AMPO/product/Peeling-z%C5%82uszczaj%C4%85cy-7386,7999,773.aspx

http://www.arbonne.com/pws/homeoffice/tabs/home.aspx

XOXO

6 komentarzy:

  1. Produkt wygląda bardzo ciekawie, cena bardzo wysoka, ale jeśli ma działać to myślę, że warto wydać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. To prawda, ale za to ta skuteczność ;)

      Usuń
  3. Wygląda interesująco, jednak jeśli jest słabszy od Ziaji to myślę, że byłby dla mnie za słaby, bo mam mieszaną cerę i lubię mocne zdzieraki :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger