11/11/2014

Domowe złuszczanie skóry kwasami - LE'MAADR peeling z 15% kwasem glikolowym

Wspominałam Wam ostatnio, że w najbliższych postach częstym motywem przewodnim będą kuracje, zabiegi i wszystko to co łączy się z sezonem jesienno-zimowym. A mamy przecież najlepszy okres na to, by zając się skórą, zregenerować ją po lecie, odżywić czy też złuszczyć. Dlatego też dziś przedstawię Wam produkt, który spokojnie możecie stosować w domu bez obawy o jakieś większe powikłania.


Na rynku ukazały się nowe produkty marki LE'MAADR, a wśród nich ten właśnie peeling z 15 % kwasem glikolowym. W zeszłym roku stosowałam podobny produkt, ale z mniejszym stężeniem. Możecie poczytać o nim właśnie tutaj:


Tym razem postawiłam na więcej!





Preparat ten jest w postaci białego kremu bez zapachu.
Zamknięty w tuce o pojemności 40 ml i przydatności do 12 miesięcy.
Przebadany dermatologicznie.
Cena: ok. 80,00 zł, ale często dostaniecie go na promocji w Super Pharm.

Jak go stosujemy?

Preparat nakładamy na suchą i oczyszczoną skórę, omijając okolice oczu. Najlepsze efekty uzyskuje się stosując przez 2 - 3 tygodnie. Przez pierwsze 2-3 dni najlepiej wieczorem nakładamy cienką warstwę i pozostawiamy ją na skórze przez 5 minut. Zmywamy płynem micelarnym LE'MAADR lub wodą. Stopniowo wydłużamy codziennie czas aplikacji do 15 minut. Po zmyciu preparatu nakładamy krem nawilżający.
W ciągu dnia pod makijaż stosujemy krem z wysokim filtrem SPF.
W czasie stosowania peelingu może pojawić się lekki rumień, uczucie mrowienia i delikatnego pieczenia.
Złuszczenie skóry pojawia się po kilku dniach i jest uzależnione od typu i rodzaju skóry.
Serię zabiegów można powtarzać 2-3 razy do roku.
Preparatu nie stosujemy przy aktywnym trądziku pospolitym, zmianach ropnych, rozszerzonych naczynkach, cerze alergicznej, na skórze podrażnionej słońcem, po depilacji woskiem oraz po elektrolizie.
Jeśli pojawi się silne podrażnienie skóry należy przerwać stosowanie preparatu.

***

Jak widzicie aplikacja jest banalna, ale trzeba przestrzegać wskazówek producenta.
Ja już jestem po pierwszej serii, którą mam zamiar powtórzyć na początku grudnia ( ponieważ stężenie kwasu glikolowego nie jest aż tak bardzo wysokie ).
Rzeczywiście podczas zabiegu czujemy mrowienie i lekkie szczypanie, a skóra robi się zaczerwieniona. Objawy te ustępują po zmyciu preparatu.
Już następnego dnia skóra wydaje się być gładsza i delikatnie rozjaśniona.
Dopiero po tygodniu zauważyłam małe łuszczenie na brodzie i na czole, ale było do zniesienia.
Rano nakładałam krem nawilżający i filtr, a później normalnie mogłam wykonać makijaż.
Po 2 tygodniach stosowania peelingu cera bardzo ładnie się zmieniła. Zauważył to nawet mój M., a wiecie że mężczyźni raczej nie zwracają uwagi na takie szczegóły.
Doszło do rozjaśnienia, zniknęły małe plamki i przebarwienia po wypryskach. Zniwelowane zostały niewielkie zmarszczki. Skóra była lepiej oczyszczona.
Kurację stosowałam przez 2 i pół tygodnia tak, jak zalecił producent.
Teraz widzę, że ten peeling z 15% kwasem glikolowym jest dla mnie znacznie lepszy niż ten z 12% kwasem. Na mojej cerze ( jestem po 30-tce ) efekty są bardziej widoczne.
Nie doszło do żadnych podrażnień, choć mam bardzo wrażliwą skórę.
Mogę spokojnie polecić Wam ten produkt.
Wykonanie zabiegu jest banalnie proste, każdy może go samodzielnie zrobić w domu.
Efekty po są super!
Do tego zapomniałam wspomnieć o wydajności. Mimo iż tubka wynosi tylko 40 ml to starczy Wam spokojnie na 2 może nawet 3 kuracje.
Jeśli jeszcze nie znacie, koniecznie sprawdźcie. Polecam!!!

XOXO

13 komentarzy:

  1. Mam go od jakiegoś czasu i troszkę się go bałam, ale teraz odgrzebie go z pudla kosmetyków i użyje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego się bac! Stężenie nie jest wysokie, więc szkód dużych też nie będzie :* :* :*

      Usuń
  2. Hej ;)

    Ja stosuję właśnie peelingi i tonik z kwasem glikolowym. Powiem szczerze, że mój tonik ma stęźenie 15 % kwasy glikolowego i na mnie nie robi żadnego wrażenia. Skóra nie jest zaczerwieniona ani się nie łuszczy, wręcz przeciwnie, jest dobrze nawilżona. Ostatnio robiłam peeling 20 % i straaasznie łaskotało, więc wytrzymałałam tylko 4 min i zmyłam wszystko sodą oczyszczoną. Zgadzam się z Tobą, że świetnie niweluje przebarwienia, ale myślę, że dopiero wysoką skuteczność uzyskam przy stężeniu 40 %. Powodzenia w dalszych kuracjach kwasowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Przy kuracjach z kwasami w wysokich stężeniach efekty są znacznie bardziej widoczne. Tu nie ma porównania. Kosmetyki do użytku domowego są z małymi stężeniami i dobrze, bo każda kobieta może kontrolować to, co dzieje się jej skórą. Przy dużych stężeniach wymagana jest już ręka fachowca. Poza tym, nie każda cera jest identyczna i na to też trzeba wziąć poprawkę ;)

      Usuń
  3. Prafina w składzie trochę odstrasza. W tym roku też chcę postawić na kuracje kwasami i zastanawiam się nad zakupem serum z Iwostniu: http://wizaz.pl/Pielegnacja/Nowosci-kosmetyczne/Peelingi-Iwostin-Perfectin .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym serum, ale go nie stosowałam więc nie mogę się wypowiedzieć. W przypadku tego peelingu parafina nie jest jakoś bardzo szkodliwa. Poza tym to jest krem, więc to też trzeba wziąć pod uwagę :)

      Usuń
  4. muszę wypróbować, ale chyba na początek ten z mniejszym stężeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, dobre rozwiązanie! Jeśli ten z małym stężeniem nie będzie wystarczający to zawsze można wypróbować produkt z mocniejszym ;)

      Usuń
  5. Mam ten peeling, ale boje się, że skóra zacznie się mocno łuszczyć i nie dam rady zakryć tego makijażem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stężenie kwasu w tym peelingu nie jest aż tak duże, że skóra będzie się bardzo widocznie łuszczyc, więc nie musisz się tego obawiać. Proponuję wypróbować produkt z tym mniejszym stężeniem 12% i wtedy ewentualnie przeskoczyc na 15%!

      Usuń
  6. już czytałam o tym kosmetyku, kusi mnie bardzo, lubię takie zabiegi, nawet jeśli skóra łuszczy się, poczekam na promocję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Produkt jest godny polecenia :)

      Usuń
  7. O! Ale się zgrałyśmy :) ja zakupiłam dzisiaj Biodermę z 15% kwasem glikolowym :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 COCO COLLECTION