BIELENDA SLIM CELLU CORRECTOR - ENDERMOLOGIA I KARBOKSYTERAPIA

Kto z Was rozpoczął już przygotowania do lata? A może dbacie o ciało przez cały rok? Po jakie kosmetyki sięgacie i z jakich zabiegów korzystacie? Zdrowa dieta, ćwiczenia? Wiosna to ostatni dzwonek, by zadbać o ciało. Nie tylko je ujędrnić, ale też sprawić aby skóra wyglądała pięknie. BIELENDA ma na to sposób! Jaki? 



BIELENDA SLIM CELLU CORRECTOR to zaawansowana technologicznie linia inteligentnych preparatów do korekcji i modelowania ciała inspirowana najskuteczniejszymi zabiegami z medycyny estetyczniej o działaniu wyszczuplającym i antycellulitowym. 

Warto tutaj zaznaczyć czym jest endermologia, do której nawiązuje producent ;) To oczywiście zabieg polegający na wykonaniu próżniowego masażu wybranych partii ciała, który zwiększa elastyczność skory, redukuje cellulit oraz pomaga usunąć nadmiar toksyn z organizmu. 

Serum, które widzicie na powyższym zdjęciu to kosmetyk wpływający na zachowanie ciała w doskonałej kondycji. Wspomaga on redukcję tkanki tłuszczowej, zmniejsza zbędne zaokrąglenia i ładnie modeluje sylwetkę. Dodatkowo ujędrnia i wygładza skórę, nawilża, dodaje jej sprężystości. Na opakowaniu znajdzie instrukcje wykonania domowego masażu ciała przy użyciu właśnie tego kosmetyku! 


Jakie ciekawe składniki aktywne znajdziemy w tym preparacie? 

Kofeina - stymuluje przemianę materii, redukuje tkankę tłuszczową i cellulit, oczyszcza skórę z toksyn. 
Ananas - zawiera kwasy AHA, odżywia, nawilża i wzmacnia naskórek.
Witamina C - poprawia strukturę i kolor skóry, zwiększa elastyczność, przeciwdziała starzeniu. 

Mamy tu także glicerynę, wyciąg z wąkroty azjatyckiej, wyciąg z bluszczu pospolitego, wyciąg z morszczynu pęcherzykowatego, wyciąg ze skrzypu polnego, olej z pachnotki, związki zapachowe itd.


Serum zamknięte jest w miękkiej tubie o pojemności 250 ml i przydatności od otwarcia 6 miesięcy. 
Produkt testowany dermatologicznie do stosowania 1-2 razy dziennie
Dostępny w drogeriach stacjonarnych i internetowych. 
Cena: ok. 20,00 zł


Drugie serum marki BIELENDA z serii SLIM CELLU CORRECTOR działa podobnie, jak zabieg karboksyterapii i nadaje się do każdego typu skóry, nawet wrażliwej. 

Jak działa karboksyterapia? Jest to nic innego jak wprowadzanie do skóry CO2 w celu zwiększenia przepływu krwi, tlenu i składników odżywczych oraz poprawienia mikrokrążenia. Aktywowane zostają intensywne procesy naprawcze, które ujędrniają skórę, redukują cellulit i nagromadzona tkankę tłuszczową. 

W widocznym na zdjęciu kosmetyku zastosowano mocne składniki aktywne, które dostają się głęboko do wnętrza i stopniowo uwalniają swą moc, działając jeszcze wiele godzin po aplikacji. Preparat ma wnikać w  miejsca problematyczne, modelować sylwetkę i ujędrniać ciało, a także zagęszczać i wygładzać skórę. 


Tym razem w składzie znajdują się: 

Chlorella - pobudza mikrokrążenie i oczyszcza skórę z toksyn.
Kwas DHA - intensywnie odżywia, nawilża i zapobiega starzeniu się skory
Garcinia Cambogia - hamuje odkładanie się tłuszczu w komórkach, wyszczupla i modeluje ciało.
Kigelia Africana - wzmacnia i ujędrnia skore, zapobiega jej wiotczeniu. 

A także: gliceryna, olej z awokado, wyciąg z alg, kofeina, witamina E, związki zapachowe itd. 


Oba kosmetyki posiadają lekko - kremowe konsystencje, które dobrze rozsmarowują się na skórze, nie tworzą smug i stopniowo wchłaniają. Ich zapachy są przyjemne dla nosa i szybko ulatniają z ciała. Co ważne nie ma tu efektu rozgrzania czy chłodzenia co jest plusem dla skóry wrażliwej lub też naczynkowej. 

Nie ma się co łudzić, ze sam kosmetyk sprawi iż zniknie nam kilka centymetrów w udach czy tej zupełnie pozbędziemy się cellulitu. Ważne jednak jest wspomaganie i w tym celu tworzone są takie właśnie produkty. Najlepiej sprawdzą się one wmasowywane w ciało okrężnymi ruchami, stosowane regularnie, codziennie albo nawet kilka razy dziennie. Do tego musimy dołączyć odpowiednią dietę i picie dużej ilości wody w celu eliminacji toksyn. Jeśli nie możecie sobie pozwolić na sport wystarczy, że codziennie zrobicie kilkuminutowy spacer i zamienicie windę na schody ;)

Ja po wyżej przedstawione preparaty marki BIELENDA sięgam już od kilku lat i wiele razy mogliście usłyszeć na moim kanale, w moich mediach czy też poczytać na moim o ich działaniu. Uważam, że świetnie wspomagają one walkę z cellulitem i rewelacyjnie wpływają na stan skóry. Jestem ciekawa czy i Wy je znacie? Czy lubicie po nie sięgać i jak przygotowujecie się na przyjście lata? 


XOXO

9 komentarzy:

  1. kosmetyki antycellulitowe rzeczywiście poprawiają napięcie skóry, ale najlepszy efekt przyniosła mi bańka chińska i sczotkowanie ciała na sucho. No i picie wody, duzo wody, odstawienie przenicy. z kawy poki co zrezygnowac nie mogę, już wolę schody ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bańka chińska i szczotkowanie ciała to również moje ulubione rytuały! Dają świetne rezultaty!!!

      Usuń
  2. Skusiłam się na wersję z fioletowym zamknięciem - póki co testuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać za jakiś czas jak efekty ;)

      Usuń
  3. Cellulitu nie mam, ale ujędrnienie skóry zawsze się przyda :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 COCO COLLECTION , Blogger